Rozdział 364: Jedzenie

Benjamin podniósł wzrok, cała twarz mu poczerwieniała. Pociągnął nosem, głos mu drżał.

– Dean, ja nie chciałem. Też chcę do domu. Wiem, że nawaliłem.

Na ten widok serce Deana aż ścisnęło się z bólu. Wziął głęboki oddech i odezwał się łagodnie:

– Przepraszam, Benjamin. Nie powinienem tak na ciebi...

Zaloguj się i kontynuuj czytanie