Rozdział 399: Przybywa Eugene

Po tych słowach rzuciła w stronę Diany i Angie mroczne spojrzenie.

– Czemu nie pijecie? Też mnie macie za nic? Tak jak Stella?

Chwyciła wino owocowe i dolała im do kieliszków po brzegi.

Przyzwyczajona do jej wybuchów, Angie od razu wzięła łyk.

– Dobra, Jennifer, wyluzuj. Zaraz wszyscy będą sły...

Zaloguj się i kontynuuj czytanie