Rozdział 445: Inicjatywa

Diana skuliła się na podłodze, a narkotyk sprawiał, że włosy opadające jej na twarz kłuły jak igły.

To w sumie nie było dobre słowo na włosy, ale te kilka kosmyków, pod wpływem środka w jej żyłach, drapało skórę nieznośnym swędzeniem i lekkim bólem.

Pulsowały jej żyły, skóra stopniowo się rozgrzew...

Zaloguj się i kontynuuj czytanie