Rozdział 47 Nachylenie jego pleców

Czerwiec

"Gdzie byłaś? Szukałam cię wszędzie," pyta Lia, gdy wychodzę z szóstego już dzisiaj windy.

"Och," wzdycham z ulgą. "Przepraszam. Poszłam zaczerpnąć świeżego powietrza i zgubiłam drogę powrotną. Zostawiłam telefon w pokoju, więc nie mogłam do ciebie zadzwonić."

Lia szybko kiwa głową. "Tak...

Zaloguj się i kontynuuj czytanie