Rozdział 157

Punkt widzenia Arii

"Zejdź na dół. Teraz." Jego głos był ostry, autorytatywny.

Żadnego proszę. Żadnego wyjaśnienia. Tylko rozkaz, jak zwykle.

"Jeszcze pracuję," odpowiedziałam, przeglądając raport finansowy przed sobą.

"Jestem na zewnątrz. Nie każ mi czekać." Rozłączył się, nie czekając na moją ...

Zaloguj się i kontynuuj czytanie