Rozdział 264

Perspektywa Arii

"Pan Kane miał sprawy do załatwienia. Polecił, żebyś odpoczęła." Ton Emily był uprzejmy, ale stanowczy. "Poprosił, żebyś nie opuszczała pokoju bez jego zgody."

Ruszyłam w kierunku drzwi, ale Emily nie ustąpiła. Za nią dostrzegłam dwie postacie w korytarzu—mężczyzn o szerokich rami...

Zaloguj się i kontynuuj czytanie