Rozdział 67

Perspektywa Arii

Zanim zdążyłam odpowiedzieć, połączenie zostało przerwane. Wpatrywałam się w telefon, a oburzenie narastało we mnie, gdy moje policzki zaczęły płonąć z irytacji.

"Arogancki, bezczelny dupek," wymamrotałam przez zaciśnięte zęby, zbierając swoje rzeczy z większą siłą niż to było kon...

Zaloguj się i kontynuuj czytanie