Rozdział 88 KNOX

— I to wszystko? — Oczy Tracy zwęziły się. — Znasz ją pięć minut i nagle ja jestem zamkniętym rozdziałem?

— Mniej więcej.

Parsknęła niedowierzająco śmiechem, takim, w którym było więcej paniki niż rozbawienia. — Nie mówisz poważnie.

— Zazwyczaj mówię śmiertelnie poważnie, kiedy próbuję się kogoś ...

Zaloguj się i kontynuuj czytanie