ROZDZIAŁ 135

ALEXANDER

Wyjmuję kluczyki z kieszeni i naciskam przycisk na pilocie; Audi ożywa, światła przednie przecinają zmierzch, drzwi otwierają się z miękkim, satysfakcjonującym kliknięciem. Obchodzę samochód do strony pasażera i otwieram drzwi dla Aliny.

Zawahała się - jakby otwarte drzwi były pułapk...

Zaloguj się i kontynuuj czytanie