ROZDZIAŁ 253

ALEXANDER

Kwiaty dotarły.

Sto sześćdziesiąt tych skurwysynów.

Zajmowały teraz niemal połowę pokoju, jak jakaś pieprzona kwiatowa armia okupacyjna. Najwyraźniej „niech zrobią wrażenie” przełożyło się na pełnoskalową inwazję.

Róże.

Lilie.

Białe kwiaty.

Różowe kwiaty.

Kwiaty o pretensjonalnych ...

Zaloguj się i kontynuuj czytanie