Dlaczego pośpiech?

Rozdział 285: A po co ten pośpiech?

Savannah

Leżałam w łóżku długo po tym, jak Roman poddał się w końcu snowi.

Moje palce powoli sunęły po jego włosach, delikatnie masując mu skórę głowy, tak jak lubił. Każde miękkie pociągnięcie dłonią wywoływało u niego głębszy wydech, a jego cia...

Zaloguj się i kontynuuj czytanie