Rozdział 236 Karol jest naprawdę nikczemny

—Andy, Sean chyba boi się rozmawiać tutaj z panią Brooks. Czemu nie odezwiesz się w jego imieniu?

Ponieważ Sean wciąż nie mówił całej prawdy, Seraphine uniosła brew i przeniosła spojrzenie na Andy’ego.

—Nie martw się. Ufam ci całkowicie. Cokolwiek powiesz, uwierzę.

Wiedział, że mu ufa.

Ale jeśli...

Zaloguj się i kontynuuj czytanie