
Odeszła jako Gospodyni Domowa. Wróciła jako Legenda.
Dreamer · W trakcie · 309.2k słów
Wstęp
Powiedział to jej własny syn — Sean Stuart.
A Seraphine Lavien przez siedem lat wmawiała sobie, że milczenie to miłość.
Kiedyś wschodząca gwiazda mody, porzuciła karierę, żeby wyjść za bogacza — żeby ogarniać wymagającego męża i ich chorowitego, kruchego syna.
Tyle że za to poświęcenie dostała tylko pogardę:
Jej projekty skradziono… a on nawet nie pisnął słowa.
Jej ból zbyto… a on zachwycał się pracą innej kobiety.
Jej nazwisko wyśmiewano jako „żona, co tu nie pasuje”… a on nadal milczał.
Milczenie Charlesa Stuarta ją dobiło.
Więc odeszła — i z popiołów zbudowała siebie od nowa, aż stała się ikoną.
Teraz, jako nagradzana projektantka, która dyktuje tempo wybiegom od Paryża po Nowy Jork,
jest nietykalna.
Dopóki mężczyzna, który pozwolił jej spłonąć w samotności, nie zjawia się na jej pokazie — zdesperowany:
„Błagam, wróć…”
Rozdział 1
W willi Seraphine Lavien zobaczyła w telewizji własny projekt.
– Gratulacje dla panny Brooks za zdobycie mistrzostwa w tegorocznym konkursie projektowania biżuterii. A teraz zapraszamy pana Stuarta, prezesa Stuart Group, by wręczył nagrodę.
Kamera przesunęła się na bok sceny.
Charles Stuart, w czarnym garniturze, z wyprostowaną postawą jak sosna na Mazurach, wszedł na scenę i podał puchar Vivian Brooks.
Na tej zwykle chłodnej twarzy pojawił się rzadki cień uśmiechu.
Po chwili na scenę wbiegł mały chłopiec w eleganckim garniturku, trzymając bukiet.
– Sean! – Vivian przykucnęła, przyciągnęła Seana Stuarta razem z kwiatami do siebie i cmoknęła go w policzek. – Dziękuję, skarbie!
Lampy reporterów błyskały jak szalone.
– Panie Stuart, praca pani Brooks jest oszałamiająca. Jako osoba wręczająca nagrodę, co pan o tym sądzi?
– Podobno ten projekt, „Nokturn”, powstał z inspiracji miłością. Czy pani Brooks może powiedzieć coś więcej?
– Jaki słodki chłopiec! Wygląda jak wykapana pani Brooks.
– Jaka szczęśliwa rodzina.
Naprawdę wyglądali jak rodzina.
Seraphine spróbowała się uśmiechnąć, ale szybko zrozumiała, że nie potrafi.
Dziś była rocznica jej ślubu z Charlesem.
I to miała być jej gala wręczenia nagród.
Ten projekt „Nokturn” tworzyła przez całe trzy miesiące. Poprawiała go siedemnaście razy, zanim wreszcie uznała, że jest gotowy.
A jednak jej oryginalny szkic Vivian zniszczyła, wylewając na niego kubek kawy.
I to osiągnięcie – za cichą zgodą jej męża i biologicznego syna – oddano Vivian.
Więc Vivian to skopiowała i wysłała na konkurs jako własną pracę.
Vivian była pierwszą miłością Charlesa. Prawie stanęli na ślubnym kobiercu.
Ale siedem lat temu ktoś odurzył Charlesa. Seraphine dorabiała wtedy w tamtym hotelu i przez przypadek trafiła do jego pokoju.
Następnego ranka w internecie pojawił się tekst: o „prywatnym spotkaniu” Charlesa i Seraphine w hotelu, wrzucony przez dziennikarza plotkarskiego, który żył z rozgrzebywania skandali bogatych rodzin.
Vivian zobaczyła tę wiadomość, pękło jej serce i następnego dnia kupiła bilet lotniczy, żeby wyjechać z kraju.
Charles chciał gonić za Vivian, ale jego rodzice wtrącili się. Żeby uspokoić opinię publiczną i zatrzymać spadek kursu akcji rodziny Stuartów, zmusili go do ślubu z Seraphine.
Tak naprawdę Seraphine od początku wiedziała, że Charles jej nie chce.
Dlatego na początku nie chciała za niego wychodzić, choć niedługo po tamtej nocy odkryła, że jest w ciąży.
Powiedziała rodzicom Charlesa, że może zrobić aborcję.
Odrzucili tę propozycję.
Żeby przywiązać Seraphine do Charlesa, jego rodzice zaszantażowali ją tym, że Seraphine przez lata dostawała wsparcie finansowe od rodziny Stuartów.
Seraphine była sierotą. Na studia poszła tylko dzięki pomocy Stuartów.
Żeby spłacić ten dług, ostatecznie poślubiła Charlesa.
Po ślubie porzuciła karierę i zajęła się domem, Charlesem i Seanem.
A ponieważ Charles wierzył, że to Seraphine tamtej nocy go odurzyła i że wszystko zaplanowała, by go poślubić, po ślubie był wobec niej lodowaty.
Seraphine się nie poddała. Wmawiała sobie, że jeśli będzie dla niego dobra wystarczająco długo, w końcu ją zaakceptuje.
Ale powrót Vivian zamienił wszystkie wysiłki Seraphine z ostatnich siedmiu lat w ponury żart.
Trzy miesiące temu Vivian wróciła do kraju. Odnalazła Charlesa i powiedziała mu, że ma raka, a jej jedynym życzeniem przed śmiercią jest znów być z nim.
Charles się zgodził.
Od tamtej pory nie tylko niemal nie odchodził od Vivian na krok, ale też żądał, by Seraphine bezwarunkowo spełniała wszystkie zachcianki Vivian.
– To twój dług wobec Vivian.
– Już jesteś moją żoną. Nie powinnaś oczekiwać niczego więcej.
– Ja tylko opiekuję się Vivian. Nie zdradzam cię. Masz mieć trochę zrozumienia.
Charles w kółko jej to powtarzał.
Mówił, że nie zdradza, ale jaka była różnica między tym, co robił dla Vivian, a zdradą?
Tamtej nocy sprzed siedmiu lat ona też była ofiarą.
Seraphine czuła smutek i wściekłość.
Tylko że to nic nie dawało. Vivian nadal tkwiła w jej małżeństwie jak cierń, którego nie dało się wyrwać.
A potem nawet syn, którego Seraphine z takim trudem urodziła, zaczął powoli odsuwać się od niej i ciągnąć do Vivian.
Była naprawdę wykończona.
Seraphine wyłączyła telewizor i ruszyła do swojego pokoju, żeby wreszcie trochę odpocząć.
W tym momencie wszedł Charles, trzymając Seana za rękę. Mieli na sobie pasujące ciemne płaszcze i stali obok siebie jak dwie kopie — jedna większa, druga mniejsza.
— Mamo!
Sean podbiegł:
— Widziałaś w telewizji? Vivian dostała nagrodę. Ten naszyjnik jest przepiękny.
Seraphine przełknęła łzy:
— Widziałam. Dobrze się dziś bawiłeś?
— No jasne! — oczy Seana aż się świeciły. — Vivian zabrała mnie na lody i kupiła mi najnowsze klocki. Tata też był.
Podniósł wzrok:
— Mamo, nie jesteś zła, co? Vivian ma jeszcze tylko rok. Jak będziesz zła, to będzie strasznie małostkowe.
Seraphine poczuła, jakby ktoś wbijał jej w serce cienkie igły.
Ale powiedziała tylko:
— Lekarz mówił, że twoje serce nie może się tak pobudzać. Powinieneś jeść mniej zimnych rzeczy.
Minka Seana od razu zrzedła:
— No i znowu to samo. Mamo, ty mnie ciągle kontrolujesz. Vivian nigdy tak nie robi. Ona nawet je lody ze mną.
Oczy Seraphine zaszkliły się i poczerwieniały:
— Bo ona nie musi brać odpowiedzialności za twoje zdrowie.
— Raz na jakiś czas nic mu nie będzie. Nie spinaj się tak.
Charles podszedł, mówiąc cicho.
No i proszę, znowu.
Za każdym razem, kiedy była surowa, Charles wchodził między nich i „łagodził sytuację” właśnie w taki sposób.
Jakby ona była czarnym charakterem, tą wredną i nierozsądną, a on — rozsądnym ojcem.
Sean wystawił język i pognał na górę.
W powietrzu nagle zrobiło się cicho.
Seraphine uniosła wzrok na stojącego przed nią Charlesa.
Wyprostowana postawa, szerokie barki, wąska talia. Wyraziste rysy i chłodny, arystokratyczny spokój w spojrzeniu.
Wyglądał jak ktoś, do kogo nie da się podejść.
Mrugnęła:
— Charles, pamiętasz, co dziś jest za dzień?
Dopiero wtedy Charles zauważył dekoracje w salonie.
W jego oczach przemknęło zaskoczenie, ale szybko znów przybrał kamienną minę:
— Przepraszam, miałem dziś sprawy w firmie, a potem pojechałem z Seanem na galę wręczenia nagród.
Seraphine uśmiechnęła się na te słowa — krótko, gorzko:
— Gala? To miała być moja gala. Vivian wygrała złoty medal w konkursie jubilerskim, bo przepisała mój projekt.
— Plagiat? Seraphine, nawet teraz kłamiesz.
Wyraz twarzy Charlesa pozostał obojętny, a w oczach miał pogardę.
— Kiedy dałem Vivian twój szkic, powiedziała mi, że ten projekt jest niemal identyczny z czymś, co sama narysowała wcześniej.
— Więc jeśli już mówimy o plagiacie, to ty odtworzyłaś pracę Vivian. Vivian doszła do tego, co ma, własnymi umiejętnościami.
— Wcześniej byłem głupi, że w ogóle pomyślałem, żebyś pomogła Vivian coś zaprojektować.
— Jakim cudem miałaby projektować biżuterię gospodyni domowa, taka jak ty — żyjąca na moim utrzymaniu?
Czy tak ją widział?
Seraphine przygryzła dolną wargę. Prawie roześmiała się ze złości — aż ją to paliło w gardle.
— Charles, widziałeś w ogóle oryginalny szkic Vivian? Ona mówi, że ja ją skopiowałam, a ty po prostu jej wierzysz?
— Siedziałaś w domu siedem lat i nigdy nie pokazałaś żadnego talentu do projektowania. Zanim Vivian wróciła do kraju, była już znaną projektantką biżuterii. To komu mam wierzyć między wami dwiema?
Twarz Charlesa stężała, a ton miał lodowaty, jakby mówił do obcej osoby.
Teraz rozumiała.
On po prostu patrzył na nią z góry. Z samego dna serca.
Seraphine zacisnęła pięści, nagle nie mając już ochoty się z nim kłócić.
Nagle nie chciała już nawet tego męża.
— Charles, rozwiedźmy się. Nie chcesz „opiekować się” Vivian? Po rozstaniu będziesz mógł być z nią oficjalnie, bez udawania.
— Co ty powiedziałaś?
Charles znieruchomiał. W jego zwykle zimnych oczach błysnęło zaskoczenie.
Tylko dlatego, że wytknął jej plagiat wobec Vivian, ona od razu chciała rozwodu?
Stawała się coraz bardziej nie do zniesienia.
— Nie wygłupiaj się.
Charles zacisnął usta, wyraźnie niezadowolony:
— Seraphine, nie masz pracy. Beze mnie jak ty będziesz żyć?
— To, jak będę żyć, nie ma z tobą nic wspólnego!
Seraphine spojrzała prosto w oczy Charlesa i wzięła głęboki oddech:
— Wyślę ci papiery rozwodowe. Podpisz je, jak tylko je dostaniesz.
Po tych słowach wstała.
— A Sean? Ma dopiero sześć lat.
Charles patrzył na jej profil; jego spojrzenie pociemniało.
Choć kochał Vivian i przez cały ten czas był przy niej, nigdy nie myślał o rozwodzie z Seraphine.
W końcu Vivian miała żyć jeszcze tylko rok. Po jej śmierci on i Sean nadal będą potrzebowali kogoś, kto się nimi zajmie.
— Sean tak kocha Vivian. Idealnie. Wy trzy możecie sobie ułożyć życie razem.
Seraphine spuściła głowę, nie odwracając się do Charlesa.
Ostatnie Rozdziały
#298 Rozdział 298 Wszystko się skończyło
Ostatnia Aktualizacja: 8/5/2026#297 Rozdział 297 Spotkanie Aleksandra
Ostatnia Aktualizacja: 8/5/2026#296 Rozdział 296 Serafina, Wyjdź za mnie!
Ostatnia Aktualizacja: 8/5/2026#295 Rozdział 295 Charles, Jesteś naprawdę nikczemny
Ostatnia Aktualizacja: 8/5/2026#294 Rozdział 294 Ponowne odrzucenie Karola
Ostatnia Aktualizacja: 8/5/2026#293 Rozdział 293 Spóźniony dar
Ostatnia Aktualizacja: 8/5/2026#292 Rozdział 292 Nie zasługujesz na przebaczenie
Ostatnia Aktualizacja: 8/5/2026#291 Rozdział 291 Jestem Twoim Ojcem
Ostatnia Aktualizacja: 8/5/2026#290 Rozdział 290 Mason przybył
Ostatnia Aktualizacja: 8/5/2026#289 Rozdział 289 Ujawnianie przebrania Vivian
Ostatnia Aktualizacja: 8/5/2026
Może Ci się spodobać 😍
Przypadkowe Spotkanie z Magnatem
Cztery lata temu rodzina Baileyów stanęła w obliczu druzgocącego kryzysu finansowego.
Gdy bankructwo wydawało się nieuniknione, pojawił się tajemniczy dobroczyńca, oferując ratunek pod jednym warunkiem: małżeństwo na kontrakt.
Krążyły plotki o tym zagadkowym mężczyźnie — szeptano, że jest ohydnie brzydki i zbyt zawstydzony, by pokazać swoją twarz, być może skrywający mroczne, skrzywione obsesje.
Bez wahania Baileyowie poświęcili mnie, aby chronić swoją cenną biologiczną córkę, zmuszając mnie do zajęcia jej miejsca jako pionka w tej zimnej, wyrachowanej umowie.
Na szczęście, przez te cztery lata tajemniczy mąż nigdy nie zażądał spotkania twarzą w twarz.
Teraz, w ostatnim roku naszej umowy, mąż, którego nigdy nie spotkałam, żąda, abyśmy się spotkali osobiście.
Jednak katastrofa uderzyła noc przed moim powrotem — pijana i zdezorientowana, weszłam do złego pokoju hotelowego i skończyłam w łóżku z legendarnym potentatem finansowym, Casparem Thorntonem.
Co ja teraz, do diabła, mam zrobić?
Alpha Leo i Serce Ognia
Uśmiech zagościł na moich ustach, uniosłam brew, przeciągając koniuszek paznokcia po jego wyrzeźbionej szczęce wyzywająco.
"Och, ale się mylisz, Niebieskooki, bo ja jestem tym koszmarem, i przyszłam, żeby zrobić ci piekło z życia. Nie boisz się, co?"
Lodowate niebieskie oczy spotkały się z moimi nie mrugającymi jasnoniebieskimi.
"Ostrzegam cię, nie zadzieraj ze mną." Warknął.
"Och? Ale rzecz w tym, że zawsze robię to, czego nie powinnam."
Azura Rayne Westwood. Znana ze swoich diabelskich sposobów i dzikiej osobowości, była najmłodszym dzieckiem sławnej pary Westwood. Od czasów Akademii, wieści o jej wybrykach rozchodziły się szybko i daleko, ale w młodej dziewiętnastoletniej kobiecie kryło się znacznie więcej.
Szkielety przeszłości nigdy nie zostają pochowane, a życie nie jest tak beztroskie, jak Azura je przedstawia. Kiedy demony z jej przeszłości zaczynają utrudniać życie, popełnia jeszcze większy błąd. Spędza noc pełną intensywnej pasji nieświadomie z niesławnym, kamiennosercym Leo Rossim, co zmienia jej życie na zawsze.
Kiedy Leo dowiaduje się, że kobieta, z którą spędził noc, pochodzi z jednego z watah, które najbardziej nienawidzi, odwraca się od niej, ale zapomina o jednym bardzo istotnym szczególe; Azura nie była aniołem, a kiedy zadzierasz z Diabłem Westwood, jesteś związany na całe życie.
W podróży pełnej pasji, ognia, siły i odrzucenia, kto zwycięży?
Młoda dziewczyna z sercem ognia, czy Alfa, który nie zna nic poza nienawiścią i pogardą?
Requiem Grzechu - Romans Mafijny
Prosto na nagiego mężczyznę, świeżo po prysznicu.
A teraz jestem w ciąży z jego dzieckiem.
Powinnam była wyjść, gdy tylko go zobaczyłam.
Był zbyt piękny, żeby mógł być prawdziwy.
Doszłam do drzwi...
A potem zobaczył dokładnie to, co próbowałam ukryć.
– Kto ci to zrobił? – zapytał, gdy dostrzegł siniaki. – Pozwól mi to naprawić.
Powinnam była odmówić.
Ale szczerze? Należy mi się odrobina szczęścia od wszechświata.
A jeśli zechce mi je dać w postaci oszałamiającego, ponadmetrowego anioła ciemności...
Cóż, nie będę wybrzydzać.
Tyle że nic w tym życiu nie przychodzi bez zobowiązań.
Mój anioł daje mi noc rodem z nieba...
Kiedy jednak nadchodzi poranek, zmienia się w diabła.
I to nie byle jakiego.
Ten diabeł wie, skąd jestem.
Kim jestem.
Co zrobiłam.
I jest zdeterminowany, żeby kazać mi za to wszystko zapłacić.
Polowanie Alfy
Jeśli zostanie zdobyta, będzie jego. Jeśli nie, wróci w hańbie i zostanie wykluczona ze swojej watahy.
Hazel zna obyczaje Alf, będąc córką Bety, ale nie przewiduje obecności Króla Lykanów. Przywódca wszystkich bierze udział w swoim pierwszym polowaniu, a ona jest jego zdobyczą.
Ostrzeżenie: Ta książka zawiera DUŻO treści dla dorosłych, takich jak mocny język, wyraźne sceny seksualne, przemoc fizyczna i psychiczna, BDSM, itp.
Pieśń serca
Wyglądałam silnie, a mój wilk był absolutnie przepiękny.
Spojrzałam w stronę, gdzie siedziała moja siostra, a ona i reszta jej paczki mieli na twarzach wyraz zazdrosnej furii. Następnie spojrzałam w górę, gdzie byli moi rodzice, którzy patrzyli na moje zdjęcie z takim gniewem, że gdyby spojrzenia mogły podpalać, wszystko by się spaliło.
Uśmiechnęłam się do nich złośliwie, a potem odwróciłam się, by stanąć twarzą w twarz z moim przeciwnikiem, wszystko inne przestało istnieć poza tym, co było tutaj na tej platformie. Zdjęłam spódnicę i kardigan. Stojąc tylko w topie i rybaczkach, przyjęłam pozycję bojową i czekałam na sygnał do rozpoczęcia -- Do walki, do udowodnienia, i do tego, by już się nie ukrywać.
To będzie zabawa. Pomyślałam, z uśmiechem na twarzy.
Ta książka „Heartsong” zawiera dwie książki „Wilczy Śpiew Serca” i „Czarodziejski Śpiew Serca”
Tylko dla dorosłych: Zawiera dojrzały język, seks, przemoc i nadużycia
CEO Nad Moim Biurkiem
„Wiem, że tak.”
„A co, jeśli nie chce takiej ochrony?”
„Będzie chciała” — odpowiadam, a mój głos nieznacznie cichnie. „Bo potrzebuje faceta, który potrafi dać jej cały świat.”
„A jeśli świat stanie w ogniu?”
Moja dłoń odruchowo zaciska się mocniej na talii Violet.
„To zbuduję jej nowy” — mówię. „Nawet jeśli będę musiał sam spalić ten stary do gołej ziemi.”
Nie pracuję dla Rowana Ashcrofta.
Pracuję pod nim.
Z mojego biurka decyduję, kto dostaje przepustkę do najbardziej bezwzględnego prezesa w mieście, a kto nawet nie przechodzi przez recepcję i odbija się od ochrony jak od ściany. Ogarniając wszystko, trzymam w ryzach jego kalendarz, jego milczenie i jego wrogów. Pilnuję, żeby jego świat chodził jak w zegarku, podczas gdy mój po cichu się sypie: zaległe rachunki piętrzą się na kuchennym blacie, matka jest zamknięta na odwyku, a brat zniknął bez słowa, nawet bez głupiego „trzymaj się”.
Rowan Ashcroft to władza opakowana w idealnie skrojony garnitur.
Zimny. Nietykalny. Bez litości.
On nie flirtuje. On się nie uśmiecha. On nie widzi ludzi — tylko ich przydatność.
I przez długi czas ja też byłam po prostu przydatna.
Aż zaczął się przyglądać.
Na początku ta zmiana w jego uwadze jest ledwie zauważalna. Pauza o sekundę za długa. Spojrzenie, które zostaje. Polecenia, które zamiast odsuwać mnie na bok, ściągają coraz bliżej. Mężczyzna stojący nad moim biurkiem zaczyna kontrolować coś więcej niż mój grafik — i dociera do mnie za późno, że bycie zauważoną przez Rowana Ashcrofta jest o wiele bardziej niebezpieczne niż bycie ignorowaną.
Bo tacy faceci nie łakną czułości.
Oni łakną posiadania.
To miała być praca.
Nie sprawdzian moich granic.
Nie powolne, metodyczne osuwanie się w jego władzę.
Ale jeśli Rowan Ashcroft uzna, że moje miejsce jest pod jego biurkiem, to trudno.
Przetrwanie ma swoją cenę, a rachunki mają to gdzieś, jak je opłacę.
Zakochana w bracie mojego chłopaka z marynarki
"Co jest ze mną nie tak?
Dlaczego jego obecność sprawia, że czuję się jakby moja skóra była zbyt ciasna, jakbym nosiła sweter o dwa rozmiary za mały?
To tylko nowość, mówię sobie stanowczo.
To tylko nieznajomość kogoś nowego w przestrzeni, która zawsze była bezpieczna.
Przyzwyczaję się.
Muszę.
To brat mojego chłopaka.
To rodzina Tylera.
Nie pozwolę, żeby jedno zimne spojrzenie to zniszczyło.
**
Jako baletnica, moje życie wygląda idealnie—stypendium, główna rola, słodki chłopak Tyler. Aż do momentu, gdy Tyler pokazuje swoje prawdziwe oblicze, a jego starszy brat, Asher, wraca do domu.
Asher to weteran Marynarki z bliznami po bitwach i zerową cierpliwością. Nazywa mnie "księżniczką" jakby to była obelga. Nie mogę go znieść.
Kiedy kontuzja kostki zmusza mnie do rekonwalescencji w domku nad jeziorem rodziny Tylera, utknęłam z obydwoma braćmi. Co zaczyna się jako wzajemna nienawiść, powoli przeradza się w coś zakazanego.
Zakochuję się w bracie mojego chłopaka.
**
Nienawidzę dziewczyn takich jak ona.
Rozpieszczonych.
Delikatnych.
A jednak—
Jednak.
Obraz jej stojącej w drzwiach, ściskającej sweter mocniej wokół wąskich ramion, próbującej uśmiechać się przez niezręczność, nie opuszcza mnie.
Ani wspomnienie Tylera. Zostawiającego ją tutaj bez chwili zastanowienia.
Nie powinno mnie to obchodzić.
Nie obchodzi mnie to.
To nie mój problem, że Tyler jest idiotą.
To nie moja sprawa, jeśli jakaś rozpieszczona mała księżniczka musi wracać do domu po ciemku.
Nie jestem tu, żeby kogokolwiek ratować.
Szczególnie nie jej.
Szczególnie nie kogoś takiego jak ona.
Ona nie jest moim problemem.
I do diabła, upewnię się, że nigdy nim nie będzie.
Ale kiedy moje oczy padły na jej usta, chciałem, żeby była moja.
Ludzka Małżonka Alfy
Jestem Salara, gospodynią domową, która od pięciu lat cierpi na psychiczne znęcanie się ze strony męża Henry'ego. Prawie go opuściłam cztery lata temu, ale wtedy dowiedziałam się, że jestem w ciąży i poczułam się uwięziona w małżeństwie, w którym jestem nieszczęśliwa.
Dziś wieczorem przygotowywałam kolację dla partnera biznesowego Henry'ego, Derricka.
Jest co najmniej pół stopy wyższy od Henry'ego, a jego ciemne rysy są dla mnie bardziej pociągające niż jaśniejsze Henry'ego. Jego czarne włosy są krótko przycięte na dole, a na górze układają się w najbardziej kuszące loki.
A jego oczy... nigdy nie widziałam takiego odcienia zieleni w czyichkolwiek oczach. Gubię się w ich głębi, gdy patrzy na mnie łapczywie. Jego dobrze zdefiniowana klatka piersiowa idealnie rozciąga czarną koszulkę na jego muskularnym ciele, sprawiając, że ślinka mi cieknie, gdy na niego patrzę.
„Derrick-” Henry przerywa nasze milczące ocenianie, z dezaprobatą w głosie. „To jest moja żona Sa-” Warknięcie wydobywa się z piersi Derricka, przerywając Henry'emu, gdy przedstawia mnie naszemu gościowi.
Patrzę z żywym zainteresowaniem, jak jego twarz zaczyna się wykrzywiać, jego usta i nos łączą się, aż na ich miejscu pojawia się pysk, z dużymi kłami wystającymi z jego warg, gdy warczy na Henry'ego. Przerażenie maluje się na twarzy Henry'ego, gdy patrzy na Derricka, próbując zrozumieć, co się dzieje.
„Partnerka,” warczy Derrick na Henry'ego, robiąc krok w jego stronę, co powoduje, że Henry cofa się ze strachu.
POŚLUBIONA WŁADCY PRZESTĘPCZEGO ŚWIATA
Po kolejnych nieudanych próbach swatania mama zagroziła, że odetnie mnie od funduszu powierniczego, który zostawił mi ojciec. Trzy dni przed moimi dwudziestymi ósmymi urodzinami poszłam na charytatywną galę,
Zdesperowana i podlana szampanem podeszłam do najbardziej onieśmielającego faceta na całym balu dobroczynnym. Był lodowaty, arogancki i patrzył na mnie tak, jakbym była kawałkiem mięsa. Miałam to gdzieś. Wcisnęłam mu swoją wizytówkę, a ręka drżała mi jak osika.
Nie wziął jej. Zamiast tego ruszył za mną na balkon. „Nie przyszłaś tu w interesach, Talia” — wyszeptał, a jego głos był ciemny, lepki i kuszący. „Przyszłaś po to, żeby ktoś cię wziął”.
Zanim noc dobiegła końca, byłam w jego łóżku. Naga, spełniona i senna. Powiedziałam mu, że chcę za niego wyjść. Powiedział „tak” i zgodził się ożenić ze mną natychmiast. Zasnęłam, nie zdając sobie sprawy, że właśnie oświadczyłam się najpotężniejszemu bankierowi w Nowym Jorku.
Powinnam była uciekać. Nie wiedziałam, że to Alexander Cielo Morgan — najbardziej bezwzględny bankier w Nowym Jorku. Nie wiedziałam, że jedna noc z nim będzie mnie kosztować wolność na zawsze. Ale było już za późno, żeby się wycofać. Utknęłam w małżeństwie z nim. I odkryłam, że utrata stu milionów dolarów z funduszu powierniczego jest o niebo lepsza niż oddanie swojego życia Alexandrowi Cielo.
Miłość mojego oprawcy
Teraz, kiedy ogłosił, że jestem jego, otwiera mi oczy na mrok we mnie, zamieniając wszystko, co kiedykolwiek znałam, w przeszłość i pomagając mi zaakceptować moją nową rolę w jego życiu. A to z kolei odblokowuje we mnie coś, co zmieni wszystko. Gdy na powierzchnię wyjdzie moja prawdziwa ja, czy będzie w stanie poradzić sobie z następstwami swoich wyborów?
Dziewczyna, którą miliarder stracił
Osiem lat temu Liam Alcaraz złamał serce Mii Villaruiz i odszedł bez oglądania się za siebie, zostawiając ją z niczym poza pytaniami bez odpowiedzi i cieniem miłości, w którą kiedyś wierzyła, że przetrwa wiecznie.
Teraz jest jednym z najmłodszych i najpotężniejszych prezesów w kraju.
A Mia nie jest już dziewczyną, którą zostawił. Z wyrzutka stała się najlepszą absolwentką egzaminu adwokackiego, błyskotliwą prawniczką korporacyjną znaną z bystrego umysłu i niezachwianej pewności siebie. Nieustraszona. Nietykalna. Niezłomna.
Aż los ponownie sprowadza go do jej życia. Kiedy Mia dostaje zlecenie, by zająć się wartym miliardy imperium Liama, coś, co miało być po prostu kolejną sprawą, zamienia się w największe wyzwanie jej kariery i serca. Zdobycie go jako klienta mogłoby uczynić ją najmłodszą partnerką w kancelarii.
Ale ponowne spotkanie z Liamem oznacza zmierzenie się ze wszystkim, o czym próbowała zapomnieć. Bo za każdym starciem tli się iskra, która nie chce zgasnąć. Każde spojrzenie niesie ciężar przeszłości. A każdy dotyk grozi tym, że rozsypią się oboje.
Liam jest zdeterminowany udowodnić, że nie jest już chłopakiem, który ją skrzywdził. Ale Mia jest zdeterminowana pokazać mu, że nie jest już dziewczyną, którą zostawił.
Lecz w świecie rządzonym przez władzę, dumę i niebezpieczne pożądanie stare rany znów zaczynają krwawić, prawda wychodzi na jaw, a granica między miłością a nienawiścią powoli się zaciera.
Niektórym pokusom nie sposób się oprzeć. A niektóre serca nigdy naprawdę nie przestają kochać.
Rozpieszczona przez Tajemniczego Magnata
Ciągłe aktualizacje, z trzema nowymi rozdziałami dziennie.












