Rozdział 339: Windykatorzy dotarli na wyciągnięcie ręki

"Co cię tak przeraziło?"

Już w złym humorze, słysząc lokaja tak zaniepokojonego i zdenerwowanego, odezwał się nieprzyjaznym tonem.

Lokaj miał zakłopotany wyraz twarzy, kilka razy łapał oddech, zanim w końcu udało mu się zorganizować myśli. "Panie Eli Johnson, to pan Finn Johnson. Pan Finn Johnson ...

Zaloguj się i kontynuuj czytanie