Odrodzenie: Największa Gwiazda Aktorka

Odrodzenie: Największa Gwiazda Aktorka

Olivia · W trakcie · 410.7k słów

621
Gorące
26.1k
Wyświetlenia
2.7k
Dodano
Dodaj do Półki
Rozpocznij Czytanie
Udostępnij:facebooktwitterpinterestwhatsappreddit

Wstęp

Byłem sierotą, a kiedy skończyłem dwanaście lat, moi rodzice mnie odnaleźli. Myślałem, że w końcu ucieknę od cierpienia i doświadczę ciepła domu oraz miłości rodziców. Aby się dopasować, robiłem wszystko, co mogłem, aby zadowolić i służyć mojej rodzinie.

Ale nigdy nie spodziewałem się, że powodem, dla którego mnie szukali, była moja szpik kostny... Chcieli go użyć, aby uratować kogoś innego!

Moje serce pękło. Jak rodzice mogą być tak okrutni?

Rozczarowany światem, spadłem z balkonu i zginąłem.

Ku mojemu zaskoczeniu, odrodziłem się!

Tym razem będę żył dla siebie! Ci, którzy mnie skrzywdzili, zapłacą za to!

Rozdział 1

Serenity Villas, rodzina Johnsonów

Emily Johnson ściskała stos dokumentów dotyczących przeniesienia własności, zbliżając się do swojej siostry i matki.

Tuż przed drzwiami sypialni swojej siostry Bianki Johnson zauważyła, że są lekko uchylone.

Zamierzała je otworzyć.

W środku usłyszała głos Bianki.

"Mamo, moja choroba znowu się nasila. Boję się, że pewnego dnia zasnę i już się nie obudzę. Nie mogę znieść myśli, że zostawię moje dzieci, męża, a przede wszystkim ciebie i rodzinę..."

Bianka, blada i drżąca, ściskała rękę ich matki Cleo, leżąc na łóżku.

Elegancka twarz Cleo była pełna smutku.

Delikatnie poklepała rękę Bianki. "Nie martw się, mamy przecież Emily, prawda?"

"Ale czy ona będzie chciała?" Bianka zawahała się. "A co, jeśli inni się dowiedzą..."

"Nie ma wyboru. Gdyby nie krew pępowinowa, nie byłoby jej tutaj. Poza tym, sprowadziliśmy ją z powrotem dla twojego zdrowia," uspokajała Cleo, jej oczy były stanowcze. "Wiesz, że jesteśmy po twojej stronie; wszyscy się zgadzają. Ona ma chorobę serca i nie będzie żyła długo. Lepiej ją wykorzystać."

Wykorzystać ją!

Emily poczuła, jak krew w jej żyłach zamarza.

Więc to nie z miłości szukali jej, gdy została porwana i zaginiona. Chcieli jej szpiku kostnego.

Przed ukończeniem dwunastego roku życia była wędrującą żebraczką, znalezioną przeszukującą śmieci, zanim ją sprowadzili z powrotem.

Jej podarte, brudne ubrania kontrastowały z przepychem rezydencji rodziny Johnsonów. Czuła się gorsza i wrażliwa, ale ich słowa, "Nigdy nie przestaliśmy cię szukać," napełniały jej serce nadzieją i pragnieniem przynależności.

Więc ciężko pracowała dla tej rodziny, dla każdego członka, tracąc siebie w tym procesie.

Gdy biznes rodziny Johnsonów miał kłopoty, nie spała nocami, tworząc plany rozwiązania kryzysu, co doprowadziło do jej choroby serca.

Gdy jej starszy brat Aiden Johnson został wrobiony i niemal zabity, ryzykowała życie i zgodziła się na warunki wroga, aby go uratować.

Włamała się na stronę swojego drugiego brata Chase'a Johnsona, aby ocalić jego reputację w branży rozrywkowej.

Testowała na sobie leki, aby uratować ich zatrutego ojca, Eli Johnsona.

Wspinała się na klify, aby zebrać rzadkie zioła poprawiające zdrowie Cleo.

Dla innych członków rodziny dawała z siebie wszystko, kończąc z siniakami i ranami.

Co do Bianki, przez lata od jej powrotu, jej złe zdrowie oznaczało, że każda krzywda, którą odczuwała, zawsze była winą Emily. Wszystko, co Bianka chciała, nawet najcenniejsze rzeczy Emily, było jej oddawane bez pytań.

Mimo że jej krew pępowinowa uratowała Biankę, a jej chłopak został oszukany przez słabą posturę Bianki, Emily przebaczyła jej, biorąc pod uwagę słabe zdrowie Bianki.

Ale co otrzymała w zamian?

Jej życiowe pragnienie miłości, jej pokorne dążenie, wszystko okazało się na próżno.

Jej serce bolało, jakby przecięte nożem.

Drżała z bólu.

Dokumenty dotyczące dziedziczenia wypadły jej z rąk, rozsypując się na podłodze. Boleśnie schyliła się, aby je podnieść.

"Kto tam?"

Cleo wstała, aby sprawdzić hałas.

Emily nie chciała, aby Cleo zobaczyła dokumenty.

Wolałaby oddać swoje dziedzictwo, niż im je dać.

Żaden z nich na to nie zasługiwał!

Emily pospiesznie zebrała papiery, ale jeden wyślizgnął się do drzwi.

Gdy sięgnęła po niego, Cleo wyszła i przypadkowo nadepnęła na jej rękę.

Ból!

Ale nie był tak bolesny jak jej serce.

"Emilio, czemu podsłuchujesz? Co to jest?" Cleo uniosła nogę, zauważając dokumenty. Zmarszczyła brwi. "Co to jest?"

Pierwszą rzeczą, jaką Cleo zrobiła, widząc Emilię, było oskarżenie i zadawanie pytań.

Żadnego zatroskania, żadnej troski.

Emilia pogodziła się z faktem, że Cleo jej nie kochała.

Ale to nadal bolało głęboko.

Cleo prawdopodobnie życzyła sobie, żeby Emilia szybko umarła.

Inaczej, czemu miałaby ukrywać jej chorobę?

Emilia czuła się źle wcześniej i poszła do szpitala. Cleo wzięła wyniki badań i powiedziała jej, że to nic, tylko potrzebuje odpoczynku.

W rzeczywistości zdiagnozowano u niej chorobę serca. Dzisiaj lekarz pokręcił głową na nowe wyniki: "Gdybyś zaczęła leczenie wcześniej, operacja mogłaby przedłużyć twoje życie o kilka lat."

Myślała, że to błędna diagnoza, jej los.

Ale nie, Cleo ukryła to dla przeszczepu szpiku kostnego.

Kiedy Cleo uniosła nogę, Emilia zignorowała ból i instynktownie chwyciła dokumenty.

To działanie wzbudziło podejrzenia Cleo.

"Powiedz mi, co to jest? Ukradłaś ważne dokumenty z gabinetu Eliego?" Wściekłe spojrzenie Cleo patrzyło na nią nie jak na córkę, ale jak na wroga.

Nie zauważyła bladej twarzy Emilii.

Emilia przygryzła wargę, powstrzymując ból, i zimno powiedziała: "Nie, możesz sprawdzić monitoring!"

Nie czekając na reakcję Cleo, odwróciła się i zbiegła na dół.

"Jeśli to nie tak, to czemu uciekasz? Słyszałaś moją rozmowę z Bianką? W takim razie powinnaś wiedzieć, że twoje życie istnieje dzięki Biance. I tak nie masz dużo czasu do życia, więc oddanie szpiku kostnego Biance to właściwa rzecz, prawda?" Cleo krzyczała, goniąc za nią.

Gdyby miała wybór.

Wolałaby nie urodzić się w tej rodzinie.

Emilia uśmiechnęła się gorzko.

Słysząc takie bezduszne i bezwstydne słowa, poczuła się oszołomiona.

W tym oszołomieniu potknęła się.

Przeoczyła jeden stopień i spadła ze schodów.

Cleo pośpieszyła za nią, mamrocząc: "Emilio, wszystko w porządku? Musisz być w porządku, bo jak zrobimy przeszczep szpiku kostnego..."

To była jej "dobra" matka. Nie, była dobrą matką Bianki, nie jej.

Jej narodziny nigdy nie były błogosławione.

Może naprawdę nie powinna istnieć na tym świecie.

Emilia zakaszlała krwią, plamiąc rozrzucone dokumenty na czerwono.

Jej serce bolało, kości wydawały się złamane, a każdy staw bolał.

Jej świadomość zanikała.

Wiedziała, że nie przeżyje.

Dobrze!

Śmierć uwolni ją od tych obłudnych, bezdusznych krewnych.

Ale nawet umierając, nie chciała umrzeć w tym bezdusznym miejscu.

Więc, mimo złamanych, skręconych kończyn, wciągnęła się, zostawiając ślad krwi, z willi.

"Czemu jesteś taka uparta? Nawet jeśli umierasz, nie powinnaś najpierw pomyśleć o uratowaniu Bianki, żeby zdobyć trochę dobrej karmy..."

Emilia zamknęła oczy w rozpaczy.

Lejący deszcz zmywał krew i brud z jej ciała.

Wydawało się, że oczyszcza drogę do jej odrodzenia...

...

"Emilio, szybko przeproś Biankę. Gdybyś nie spiskowała z obcymi, żeby ją dręczyć, czy jej stara choroba by się zaostrzyła? Jak możesz spać w nocy?"

Emilia została wyrwana ze snu głośnym krzykiem.

Jej ramię zostało boleśnie szarpnięte.

Emilia zmarszczyła brwi i otworzyła oczy, spotykając gniewne spojrzenie Eliego, dezaprobujące spojrzenia Aidena i Chase'a oraz rozczarowanie w oczach Cleo.

Odruchowo zasłoniła serce.

Brak bólu!

Czyli, żadnej choroby serca!

Rozejrzała się dookoła.

Zagracony pokój wypełniony przyborami malarskimi Bianki, pokój, w którym mieszkała, zanim skończyła osiemnaście lat.

Czyżby się odrodziła?

Z tą myślą próbowała zrozumieć swoją sytuację.

Widok tłumu zgromadzonego wokół niej, gotowego ją oskarżyć, przywołał wspomnienia Emily.

To był jej ostatni rok w liceum, kiedy Bianka miała atak paniki po tym, jak ktoś ją przestraszył w szkole. Emily próbowała jej pomóc, ale wpadła do jeziora i wróciła z wysoką gorączką.

Gdyby ktokolwiek się nią choć trochę przejął, zauważyłby rumieńce na jej twarzy spowodowane gorączką.

"Na co się gapisz? Jak możesz spać w takim momencie? Wynoś się z łóżka, bezduszna istoto!" Eli warknęła, gotowa wyciągnąć ją z łóżka.

Emily była słaba, upadła na podłogę, przewracając sztalugę z obrazem. To było malowidło słonecznika, które Bianka właśnie skończyła i zostawiła do wyschnięcia.

"Obraz Bianki… To kosztowało ją dni ciężkiej pracy! Emily, zrobiłaś to specjalnie? Naprawdę jesteś kawałkiem śmiecia bez manier," jej brat Finn Johnson, który był tylko rok starszy od Bianki i bardzo z nią bliski, spojrzał na Emily z wściekłością.

Emily uśmiechnęła się zimno. Tak zwana ciężka praca Bianki to tylko kilka pociągnięć i trochę kolorowania. Większość obrazu zrobiła Emily, dlatego Bianka nie miała nic przeciwko, by Emily przebywała w jej prywatnej pracowni. Umieścili Emily w pracowni, bo bali się, że Bianka znowu dostanie ataku, jeśli ją zobaczy.

Emily nie zamierzała się kłócić. Bolała ją coraz bardziej głowa i milczała. Nie było sensu próbować obudzić kogoś, kto udaje, że śpi, ani zmieniać zdania kogoś, kto jest uprzedzony.

"Powiedz coś! Teraz jesteś niema? Nie byłaś niema, kiedy dokuczałaś Biance i spiskowałaś z tymi ludźmi w szkole!" Jej drugi brat, Hayden Johnson, zmarszczył brwi i pociągnął Emily przed siebie, by stanęła naprzeciw ich gniewu.

Emily spojrzała beznamiętnie. "Co mam powiedzieć? Że to nie ja? Albo że widziałam, jak ta osoba śmiała się i rozmawiała z Bianką, i to ona go zaprosiła?"

Uśmiechnęła się kpiąco. W swoim poprzednim życiu tłumaczyła, że nie skrzywdziła Bianki i faktycznie próbowała jej pomóc. Ale oni jej nie uwierzyli. Byli przekonani, że szkolny łobuz był tam z jej powodu; inaczej skąd by wiedział, gdzie jest Bianka?

Skoro tłumaczenia były bezużyteczne, nie traciła tchu.

Eli uderzyła ją mocno, sprawiając, że jej głowa odskoczyła na bok. Jej twarz natychmiast spuchła, z wyraźnym odciskiem dłoni.

"Ty mała łobuziaro, jak możesz być taka złośliwa w tak młodym wieku? Nie tylko przestraszyłaś Biankę do choroby, ale także próbowałaś zrujnować jej reputację," Eli krzyczała.

Wszyscy oprócz Chase'a patrzyli na Emily z pogardą, nie okazując żadnej sympatii dla jej obrażeń.

Emily była głęboko rozczarowana, ale uparcie trzymała głowę wysoko, odmawiając bycia uległą, zadowalającą innych dziewczyną, którą kiedyś była.

"Jesteś zła, ale dlaczego bijesz Emily?" Cleo w końcu się odezwała po wybuchu Eli, lekko stukając ją w ramię z dezaprobatą. Następnie zwróciła się do Emily, "Dlaczego jesteś taka uparta? Bianka zachorowała przez ciebie. Wiesz, że jest słaba od urodzenia, a cała rodzina się nią opiekuje. Powinnaś ją przeprosić. Jest dobra i ci wybaczy."

Emily poczuła falę mdłości na widok fałszywej życzliwości Cleo. W poprzednim życiu Cleo zawsze udawała dobrą osobę, dając jej nadzieję, gdy była raniona przez rodzinę, zmuszając ją do rezygnacji z własnej godności, aby zadowolić wszystkich. Może dlatego, że myślała, że Emily umrze, w końcu pokazała swoje prawdziwe oblicze.

Emily gwałtownie odepchnęła rękę Cleo i cofnęła się.

Cleo potknęła się, wyglądając na zranioną.

Aiden, który milczał, odezwał się stanowczo: „Emily, przesadziłaś. Dziś musisz szczerze przeprosić.”

Twarz Emily była zimna. „Więc tego chcesz. Po co owijać w bawełnę? Po prostu powiedz.”

„Emily, dlaczego teraz jesteś taka zgryźliwa?” Cleo spojrzała na nią z zranionym wyrazem twarzy.

„Jeśli nie chcesz tego powiedzieć, to wynoś się!” Emily zignorowała ich i położyła się z powrotem.

„Szansa na bycie uczennicą pana Williamsa, daj ją Biance. Uratowałaś pana Williamsa, więc nawet bez tej okazji, nauczyłby cię, gdybyś chciała,” Eli powiedział, próbując brzmieć rozsądnie.

Hayden zgodził się: „Nie masz talentu do malowania jak Bianca. Lepiej daj jej tę szansę.”

„Dobrze!” Emily zgodziła się szybko, zaskakując wszystkich.

„Nie planujesz czegoś, prawda?” Finn zapytał podejrzliwie.

Wszyscy myśleli, że szybka zgoda Emily była podejrzana.

Hayden ostrzegł: „Emily, nie knuj przeciwko Biance. Jest dobroduszna, i to dzięki niej cię znaleźliśmy. Bądź wdzięczna. Jak już oddasz miejsce, nie myśl o jego odzyskaniu.”

Emily zastanawiała się, jak mogła być tak głupia wcześniej, naprawdę czując wdzięczność wobec Bianki. Znaleźli ją tylko dlatego, że jej szpik kostny był użyteczny.

Jeśli chodzi o miejsce uczennicy, nie obchodziło jej to. Bianca i tak by sobie nie poradziła. Większość obrazów Bianki była pracą Emily. Uratowała Johna, ale nie chciała być jego uczennicą. Była zbyt zajęta pomocą rodzinie Johnsonów w kryzysie firmy i próbą zadowolenia wszystkich. Zgodziła się tylko dlatego, że James Smith chciał spełnić życzenie swojej babci Umy, aby być uczniem Johna, i wynegocjowała dla niego miejsce.

„Jeśli chcesz miejsce, weź je. Ale jeśli Bianca chce czegoś innego, po prostu powiedz,” Emily powiedziała zimno.

„Kto cię nauczył tak mówić? To jest twoja rekompensata za to, co zrobiłaś Biance. Nie udawaj, że jesteś tak pokrzywdzona,” Eli skarcił ją.

„To wszystko? W takim razie możecie wyjść!” Emily rozkazała im wyjść.

Jej głowa pulsowała, i czuła, że eksploduje, jeśli usłyszy jeszcze jedno słowo od nich.

„Ty…”

Eli był wściekły na to, że został odprawiony przez zaniedbaną Emily.

„Emily, Bianca jest wciąż sama w szpitalu. Idziemy ją odwiedzić. Przemyśl swoje działania. Dbamy o ciebie i chcemy, żebyś była lepsza,” Cleo powiedziała, ciągnąc Eli i dając Emily kolejną pozornie życzliwą lekcję.

Wszyscy wyszli, zostawiając za sobą „Dbaj o siebie.”

Drzwi się zamknęły, odcinając świat zewnętrzny i całkowicie oddzielając ją od nich.

Emily walczyła, żeby usiąść. Jej głowa się kręciła, a czoło płonęło. Musiała dostać się do szpitala. Jeśli się spali i dozna uszkodzenia mózgu, zmarnuje swoją drugą szansę na życie.

W tym momencie drzwi otworzyły się ponownie.

Emily zmarszczyła brwi, zirytowana. „Co teraz? Nie możecie mnie zostawić w spokoju?”

Ostatnie Rozdziały

Może Ci się spodobać 😍

Po Jednej Nocy z Alfą

Po Jednej Nocy z Alfą

804.8k Wyświetlenia · Zakończone · Sansa
Jedna noc. Jeden błąd. Całe życie konsekwencji.

Myślałam, że czekam na miłość. Zamiast tego, zostałam zgwałcona przez bestię.

Mój świat miał rozkwitnąć podczas Festiwalu Pełni Księżyca w Moonshade Bay – szampan buzujący w moich żyłach, zarezerwowany pokój hotelowy dla mnie i Jasona, abyśmy wreszcie przekroczyli tę granicę po dwóch latach. Wślizgnęłam się w koronkową bieliznę, zostawiłam drzwi otwarte i położyłam się na łóżku, serce waliło z nerwowego podniecenia.

Ale mężczyzna, który wszedł do mojego łóżka, nie był Jasonem.

W ciemnym pokoju, zanurzona w duszącym, pikantnym zapachu, który sprawiał, że kręciło mi się w głowie, poczułam ręce – pilne, gorące – palące moją skórę. Jego gruby, pulsujący członek przycisnął się do mojej mokrej cipki, a zanim zdążyłam jęknąć, wbił się mocno, brutalnie rozdzierając moją niewinność. Ból palił, moje ściany zaciskały się, gdy drapałam jego żelazne ramiona, tłumiąc szlochy. Mokre, śliskie dźwięki odbijały się echem z każdym brutalnym ruchem, jego ciało nieustępliwe, aż zadrżał, wylewając się gorąco i głęboko we mnie.

"To było niesamowite, Jason," udało mi się powiedzieć.

"Kto do cholery jest Jason?"

Moja krew zamarzła. Światło przecięło jego twarz – Brad Rayne, Alfa Stada Moonshade, wilkołak, nie mój chłopak. Przerażenie dławiło mnie, gdy zdałam sobie sprawę, co zrobiłam.

Uciekłam, ratując swoje życie!

Ale kilka tygodni później, obudziłam się w ciąży z jego dziedzicem!

Mówią, że moje heterochromatyczne oczy oznaczają mnie jako rzadką prawdziwą partnerkę. Ale nie jestem wilkiem. Jestem tylko Elle, nikim z ludzkiej dzielnicy, teraz uwięzioną w świecie Brada.

Zimne spojrzenie Brada przygniata mnie: „Noszisz moje dziecko. Jesteś moja.”

Nie mam innego wyboru, muszę wybrać tę klatkę. Moje ciało również mnie zdradza, pragnąc bestii, która mnie zrujnowała.

OSTRZEŻENIE: Tylko dla dojrzałych czytelników
Mała Partnerka Alphy Nicholasa

Mała Partnerka Alphy Nicholasa

666.1k Wyświetlenia · W trakcie · Becky j
"Towarzysz jest tutaj!"
Co? Nie—czekaj… o Bogini Księżyca, nie.
Proszę, powiedz mi, że żartujesz, Lex.
Ale ona nie żartuje. Czuję jej podekscytowanie pod skórą, podczas gdy ja czuję tylko strach.
Skręcamy za róg, a zapach uderza mnie jak cios w klatkę piersiową—cynamon i coś niemożliwie ciepłego. Moje oczy przeszukują pokój, aż zatrzymują się na nim. Wysoki. Władczy. Piękny.
I wtedy, równie szybko… on mnie zauważa.
Jego wyraz twarzy się zmienia.
"Cholera nie."
Zawraca—i biegnie.
Mój towarzysz mnie widzi i ucieka.
Bonnie spędziła całe życie, będąc niszczoną i maltretowaną przez najbliższych, w tym przez własną bliźniaczkę. Razem ze swoją najlepszą przyjaciółką Lilly, która również żyje w piekle, planują ucieczkę podczas największego balu roku organizowanego przez inny watahę, ale rzeczy nie idą zgodnie z planem, pozostawiając obie dziewczyny zagubione i niepewne co do swojej przyszłości.
Alfa Nicholas ma 28 lat, jest bez towarzyszki i nie zamierza tego zmieniać. W tym roku to jego kolej na organizację corocznego Balu Błękitnego Księżyca i ostatnią rzeczą, której się spodziewa, jest znalezienie swojej towarzyszki. Jeszcze mniej spodziewa się, że jego towarzyszka będzie o 10 lat młodsza od niego i jak jego ciało zareaguje na nią. Podczas gdy stara się odmówić uznania, że spotkał swoją towarzyszkę, jego świat wywraca się do góry nogami, gdy strażnicy łapią dwie wilczyce biegnące przez jego ziemie.
Gdy zostają mu przyprowadzone, ponownie staje twarzą w twarz ze swoją towarzyszką i odkrywa, że ukrywa ona tajemnice, które sprawią, że będzie chciał zabić więcej niż jedną osobę.
Czy może przezwyciężyć swoje uczucia wobec posiadania towarzyszki, która jest o wiele młodsza od niego? Czy jego towarzyszka będzie go chciała po odczuciu bólu jego nieoficjalnego odrzucenia? Czy oboje będą mogli pracować nad porzuceniem przeszłości i ruszeniem naprzód razem, czy też los ma inne plany i utrzyma ich z dala od siebie?
Uderzyłam mojego narzeczonego—poślubiłam jego miliardowego wroga

Uderzyłam mojego narzeczonego—poślubiłam jego miliardowego wroga

1.1m Wyświetlenia · Zakończone · Jessica C. Dolan
Bycie drugim najlepszym jest praktycznie w moim DNA. Moja siostra dostawała miłość, uwagę, blask reflektorów. A teraz nawet jej przeklętego narzeczonego.
Technicznie rzecz biorąc, Rhys Granger był teraz moim narzeczonym – miliarder, zabójczo przystojny, chodzący mokry sen Wall Street. Moi rodzice wepchnęli mnie w to zaręczyny po tym, jak Catherine zniknęła, i szczerze mówiąc? Nie miałam nic przeciwko. Podkochiwałam się w Rhysie od lat. To była moja szansa, prawda? Moja kolej, by być wybraną?
Błędnie.
Pewnej nocy uderzył mnie. Przez kubek. Głupi, wyszczerbiony, brzydki kubek, który moja siostra dała mu lata temu. Wtedy mnie olśniło – on mnie nie kochał. Nawet mnie nie widział. Byłam tylko ciepłym ciałem zastępującym kobietę, którą naprawdę chciał. I najwyraźniej nie byłam warta nawet tyle, co podrasowana filiżanka do kawy.
Więc uderzyłam go z powrotem, rzuciłam go i przygotowałam się na katastrofę – moich rodziców tracących rozum, Rhysa rzucającego miliarderską furię, jego przerażającą rodzinę knującą moją przedwczesną śmierć.
Oczywiście, potrzebowałam alkoholu. Dużo alkoholu.
I wtedy pojawił się on.
Wysoki, niebezpieczny, niesprawiedliwie przystojny. Taki mężczyzna, który sprawia, że chcesz grzeszyć tylko przez jego istnienie. Spotkałam go tylko raz wcześniej, a tej nocy akurat był w tym samym barze co ja, pijana i pełna litości dla siebie. Więc zrobiłam jedyną logiczną rzecz: zaciągnęłam go do pokoju hotelowego i zerwałam z niego ubrania.
To było lekkomyślne. To było głupie. To było zupełnie nierozsądne.
Ale było też: Najlepszy. Seks. W. Moim. Życiu.
I, jak się okazało, najlepsza decyzja, jaką kiedykolwiek podjęłam.
Bo mój jednonocny romans nie był po prostu jakimś przypadkowym facetem. Był bogatszy od Rhysa, potężniejszy od całej mojej rodziny i zdecydowanie bardziej niebezpieczny, niż powinnam się bawić.
I teraz, nie zamierza mnie puścić.
Biker Alfa, który stał się moją drugą szansą

Biker Alfa, który stał się moją drugą szansą

378.3k Wyświetlenia · Zakończone · Ray Nhedicta
Nie mogę oddychać. Każdy dotyk, każdy pocałunek od Tristana rozpalał moje ciało, topiąc mnie w uczuciach, których nie powinnam pragnąć – zwłaszcza nie tamtej nocy.
"Jesteś dla mnie jak siostra."
To były słowa, które przelały czarę goryczy.
Nie po tym, co się właśnie wydarzyło. Nie po gorącej, bezdechowej, wstrząsającej duszę nocy, którą spędziliśmy spleceni w swoich ramionach.
Od początku wiedziałam, że Tristan Hayes to granica, której nie powinnam przekraczać.
Nie był byle kim, był najlepszym przyjacielem mojego brata. Mężczyzną, którego przez lata skrycie pragnęłam.
Ale tamtej nocy... byliśmy złamani. Właśnie pochowaliśmy naszych rodziców. A żal był zbyt ciężki, zbyt realny... więc błagałam go, żeby mnie dotknął.
Żeby sprawił, że zapomnę. Żeby wypełnił ciszę, którą zostawiła śmierć.
I zrobił to. Trzymał mnie, jakbym była czymś kruchym.
Całował mnie, jakbym była jedyną rzeczą, której potrzebował, by oddychać.
A potem zostawił mnie krwawiącą sześcioma słowami, które paliły głębiej niż jakiekolwiek odrzucenie.
Więc uciekłam. Daleko od wszystkiego, co sprawiało mi ból.
Teraz, pięć lat później, wracam.
Świeżo po odrzuceniu partnera, który mnie maltretował. Wciąż nosząc blizny po szczeniaku, którego nigdy nie miałam okazji przytulić.
A mężczyzna, który czeka na mnie na lotnisku, to nie mój brat.
To Tristan.
I nie jest tym facetem, którego zostawiłam.
Jest motocyklistą.
Alfą.
A kiedy na mnie spojrzał, wiedziałam, że nie ma już gdzie uciekać.
Gdy Kontrakty Zamieniają się w Zakazane Pocałunki

Gdy Kontrakty Zamieniają się w Zakazane Pocałunki

341.8k Wyświetlenia · Zakończone · Lily
Na przyjęciu urodzinowym mojego podłego ojca, zostałam odurzona przez moją siostrę Emily—a co gorsza, planowała, aby jej chłopak mnie zaatakował. Gdy substancja krążyła w moich żyłach, pożądanie zaczęło przytłaczać mój racjonalny umysł. Ale w tej chwili słabości, mój mąż z kontraktu mnie uratował. Okazało się, że płonę tylko dla niego. To, co zaczęło się jako jego próba pomocy mi w przezwyciężeniu efektów narkotyku, zamieniło się w noc surowej, namiętnej intymności, która zburzyła każdą granicę, którą starannie zbudowaliśmy. W jego ramionach odkryłam głód, o którym nie wiedziałam, że istnieje, a on rościł sobie prawo do mnie z taką intensywnością, że oboje zostaliśmy bez tchu...
*
Kiedy Amelia Thompson podpisała ten kontrakt małżeński, nie wiedziała, że jej mąż był tajnym agentem FBI.
Ethan Black podszedł do niej, aby zbadać Viktor Group—skorumpowaną korporację, w której pracowała jej zmarła matka. Dla niego Amelia była tylko kolejnym tropem, możliwie córką spiskowca, którego miał zniszczyć.
Ale trzy miesiące małżeństwa zmieniły wszystko. Jej ciepło i zaciekła niezależność rozmontowały każdą obronę wokół jego serca—aż do dnia, kiedy zniknęła.
Trzy lata później wraca z ich dzieckiem, szukając prawdy o śmierci swojej matki. I nie jest już tylko agentem FBI, ale człowiekiem desperacko pragnącym ją odzyskać.
Kontrakt małżeński. Dziedzictwo zmieniające życie. Zdrada łamiąca serce.
Czy tym razem miłość przetrwa największe oszustwo?
Od Przyjaciela Do Narzeczonego

Od Przyjaciela Do Narzeczonego

387.6k Wyświetlenia · W trakcie · Page Hunter
Jej siostra wychodzi za mąż za jej byłego. Więc przyprowadza swojego najlepszego przyjaciela jako swojego fałszywego narzeczonego. Co mogłoby pójść nie tak?

Savannah Hart myślała, że przestała kochać Deana Archera – dopóki jej siostra, Chloe, nie ogłosiła, że wychodzi za niego. Za tego samego mężczyznę, którego Savannah nigdy nie przestała kochać. Mężczyznę, który złamał jej serce… i teraz należy do jej siostry.

Tydzień weselny w New Hope. Jeden dwór pełen gości. I bardzo zgorzkniała druhna.

Aby to przetrwać, Savannah przyprowadza na wesele swojego przystojnego, schludnego najlepszego przyjaciela, Romana Blackwooda. Jedynego mężczyznę, który zawsze ją wspierał. On jest jej coś winien, a udawanie jej narzeczonego? Żaden problem.

Dopóki fałszywe pocałunki nie zaczynają wydawać się prawdziwe.

Teraz Savannah jest rozdarta między kontynuowaniem udawania… a ryzykowaniem wszystkiego dla jedynego mężczyzny, w którym nigdy nie miała się zakochać.
Accardi

Accardi

736.1k Wyświetlenia · Zakończone · Allison Franklin
Obniżył usta do jej ucha. "To będzie miało swoją cenę," wyszeptał, zanim pociągnął jej płatek ucha zębami.
Jej kolana się ugięły i gdyby nie jego uchwyt na jej biodrze, upadłaby. Wsunął swoje kolano między jej uda jako dodatkowe wsparcie, na wypadek gdyby potrzebował rąk gdzie indziej.
"Czego chcesz?" zapytała.
Jego usta musnęły jej szyję, a ona jęknęła, gdy przyjemność, którą przyniosły jego usta, rozlała się między jej nogami.
"Twojego imienia," wyszeptał. "Twojego prawdziwego imienia."
"Dlaczego to takie ważne?" zapytała, po raz pierwszy ujawniając, że jego przypuszczenie było trafne.
Zaśmiał się cicho przy jej obojczyku. "Żebym wiedział, jakie imię wykrzyczeć, gdy znów w ciebie wejdę."


Genevieve przegrywa zakład, na którego spłatę nie może sobie pozwolić. W ramach kompromisu zgadza się przekonać dowolnego mężczyznę, którego wybierze jej przeciwnik, aby poszedł z nią do domu tej nocy. Nie zdaje sobie sprawy, że mężczyzna, którego wskaże przyjaciółka jej siostry, siedzący samotnie przy barze, nie zadowoli się tylko jedną nocą z nią. Nie, Matteo Accardi, Don jednej z największych gangów w Nowym Jorku, nie robi jednonocnych przygód. Nie z nią.
Powstanie Wygnanej Wilczycy

Powstanie Wygnanej Wilczycy

314.7k Wyświetlenia · Zakończone · Lily
„Biały wilk! Zabij tego potwora!”
Ten ryk zabrał mi osiemnaste urodziny i zniszczył mój świat. Moja pierwsza przemiana miała być chwałą—krew zamieniła błogosławieństwo w hańbę. O świcie nazwali mnie „przeklętą”: wyrzuconą z watahy, porzuconą przez rodzinę, pozbawioną natury. Mój ojciec mnie nie bronił—wysłał mnie na zapomnianą wyspę, gdzie wyrzutki bez wilka były kute na broń, zmuszone do wzajemnego zabijania, aż tylko jeden mógł odejść.
Na tej wyspie poznałam najciemniejsze zakamarki ludzkiej natury i jak zakopać strach w kościach. Niezliczone razy chciałam się poddać—zanurzyć się w fale i nigdy nie wynurzyć—ale oskarżające twarze, które nawiedzały moje sny, popychały mnie z powrotem ku czemuś zimniejszemu niż przetrwanie: zemście. Uciekłam, i przez trzy lata ukrywałam się wśród ludzi, zbierając sekrety, ucząc się poruszać jak cień, ostrząc cierpliwość na precyzję—stając się ostrzem.
Potem, pod pełnym księżycem, dotknęłam krwawiącego nieznajomego—i mój wilk powrócił z przemocą, która uczyniła mnie całą. Kim on był? Dlaczego mógł obudzić to, co myślałam, że umarło?
Jedno wiem: teraz jest ten czas.
Czekałam na to trzy lata. Sprawię, że wszyscy, którzy mnie zniszczyli, zapłacą—i odzyskam wszystko, co mi skradziono.
Po Romansie: W Ramionach Miliardera

Po Romansie: W Ramionach Miliardera

705k Wyświetlenia · W trakcie · Louisa
Od pierwszego zauroczenia do przysięgi małżeńskiej, George Capulet i ja byliśmy nierozłączni. Ale w naszym siódmym roku małżeństwa, on zaczął romansować ze swoją sekretarką.

W moje urodziny zabrał ją na wakacje. Na naszą rocznicę przyprowadził ją do naszego domu i kochał się z nią w naszym łóżku...

Zrozpaczona, podstępem zmusiłam go do podpisania papierów rozwodowych.

George pozostał obojętny, przekonany, że nigdy go nie opuszczę.

Jego oszustwa trwały aż do dnia, kiedy rozwód został sfinalizowany. Rzuciłam mu papiery w twarz: "George Capulet, od tej chwili wynoś się z mojego życia!"

Dopiero wtedy panika zalała jego oczy, gdy błagał mnie, żebym została.

Kiedy jego telefony zalały mój telefon później tej nocy, to nie ja odebrałam, ale mój nowy chłopak Julian.

"Nie wiesz," zaśmiał się Julian do słuchawki, "że porządny były chłopak powinien być cichy jak grób?"

George zgrzytał zębami: "Daj mi ją do telefonu!"

"Obawiam się, że to niemożliwe."

Julian delikatnie pocałował moje śpiące ciało wtulone w niego. "Jest wykończona. Właśnie zasnęła."
Kroniki Wilka Pioruna

Kroniki Wilka Pioruna

296.7k Wyświetlenia · W trakcie · Piper Hayes
"Jak śmiesz?" Głos Akacji drży z wściekłości. "Jak śmiesz pozwolić im urządzić ci przyjęcie urodzinowe?"

Krew wypełnia moje usta. Zaciskam zęby mocno, odmawiając krzyku.

"Oni nigdy nie urządzili MI przyjęcia!" Wrzeszczy. "Ale wszyscy kręcą się wokół CIEBIE!"

Mój wilk warczy w mojej głowie, rozpaczliwie chcąc się uwolnić. Ale zmuszam ją do powrotu. Nie mogę się przemienić. Nie tutaj.

Kiedy w końcu zauważają, co się ze mną stało, staję przed nimi z wyczerpaniem:

"Wszystko, co wy czcicie? Nienawidzę tego. Przetrwanie najsilniejszych, silni dręczą słabych... Jesteśmy wilkołakami. Mamy mózgi, uczucia, zdolność wyboru dobroci."

Trojaczki patrzą w szoku, gdy kontynuuję.

"Jeśli teraz przyjęłabym waszą pomoc, jaka byłaby różnica między mną a wami? Byłabym tylko kolejną osobą korzystającą z tego chorego systemu."

Magnus robi krok do przodu. "Evelyn, możemy się zmienić—"

"Możecie? Kiedy będziecie liderami, powiecie wszystkim wilkom o wysokiej randze, że teraz wszyscy będą traktowani równo?"

Cisza.

"Mam nadzieję, że kiedy odejdę, przypomni wam to o czymś."


Evelyn wytrzymała lata brutalnych nadużyć, ukrywając przed wszystkimi w Polaris Pack swojego przedwcześnie obudzonego wilka i śmiertelne umiejętności bojowe. Kiedy przyszłe alfa trojaczki i ich wewnętrzny krąg w końcu odkrywają jej tajemnice, są przerażeni tym, co przeoczyli.

Ale Evelyn odmawia ich pomocy. Nauczyła się przetrwać, pozostając niewidzialna, chroniąc słabszych członków stada, kierując uwagę prześladowców na siebie.

Ze srebrnymi bliznami jako dowodem jej cierpienia i trzema potężnymi dziedzicami alfa, którzy są zdeterminowani, aby zburzyć jej mury, czy Evelyn znajdzie siłę, aby rzucić wyzwanie okrutnej hierarchii stada? Czy ujawnienie jej prawdziwej mocy zniszczy wszystko, co poświęciła, aby chronić, zanim będzie mogła zdobyć swoją wolność?
Uwodzenie Dona Mafii

Uwodzenie Dona Mafii

326.4k Wyświetlenia · Zakończone · Sandra
Ciemna, mafijna romans z dużą różnicą wieku
Camila Rodriguez to rozpuszczona dziewiętnastolatka z dziewiczą cipką i ustami stworzonymi do grzechu. Kiedy zostaje wysłana, by zamieszkać pod dachem Alejandro Gonzaleza; króla mafii, zimnokrwistego zabójcy i człowieka, który kiedyś przysiągł ją chronić, dokładnie wie, czego chce. I nie jest to ochrona.

Chce 'Jego'.
Jego kontroli.
Jego zasad.
Jego rąk zaciskających się na jej gardle, gdy jęczy jego imię.

Ale Alejandro nie pieprzy się z dziewczynami takimi jak ona. Jest niebezpieczny, nietykalny i desperacko próbuje oprzeć się grzesznej małej kusicielce, która śpi zaledwie kilka kroków dalej, ubrana w jedwab i koronkę.

Szkoda, że Camila nie wierzy w zasady.
Nie wtedy, gdy może się pochylić i sprawić, że złamie każdą z nich.
A kiedy w końcu pęka, nie tylko ją pieprzy.
Łamie ją.

Mocno. Brutalnie. Bezlitośnie.
Dokładnie tak, jak chciała.
Niewypowiedziana Miłość Prezesa

Niewypowiedziana Miłość Prezesa

240.9k Wyświetlenia · Zakończone · Lily Bronte
„Chcesz mojego przebaczenia?” zapytał, a mój głos zniżył się do niebezpiecznego tonu.

Zanim zdążyłam odpowiedzieć, zbliżył się, nagle górując nade mną, jego twarz była zaledwie kilka centymetrów od mojej. Poczułam, jak wstrzymuję oddech, a moje usta rozchylają się w zaskoczeniu.

„To jest cena za mówienie źle o mnie innym,” wyszeptał, przygryzając moją dolną wargę, zanim zajął moje usta prawdziwym pocałunkiem. Zaczęło się to jako kara, ale szybko przekształciło się w coś zupełnie innego, gdy odpowiedziałam, moja początkowa sztywność topniała w uległość, a potem w aktywne uczestnictwo.

Mój oddech przyspieszył, małe dźwięki uciekały z mojego gardła, gdy eksplorował moje ciało. Jego dotyk był zarówno karą, jak i przyjemnością, wywołując dreszcze, które, jak sądziłam, czuł rezonujące przez swoje własne ciało.

Moja nocna koszula podwinęła się, jego ręce odkrywały coraz więcej mojego ciała z każdym muśnięciem. Oboje byliśmy zgubieni w doznaniach, racjonalne myśli ustępowały z każdą mijającą sekundą...

Trzy lata temu, aby spełnić życzenie jego babci, zostałam zmuszona poślubić Dereka Wellsa, drugiego syna rodziny, która adoptowała mnie dziesięć lat temu. On mnie nie kochał, ale ja potajemnie kochałam go przez cały ten czas.

Teraz trzyletnie małżeństwo kontraktowe dobiega końca, ale czuję, że między mną a Derekiem rozwinęło się jakieś uczucie, którego żadne z nas nie chce przyznać. Nie jestem pewna, czy moje uczucia są słuszne, ale wiem, że nie możemy się sobie oprzeć fizycznie...