Rozdział 558 Śmieszny James

„Te dowody są lewe, to nie byłem ja. Ci ludzie mnie obsmarowują, więc nie ma opcji, żebym miał też kogoś za plecami. I jeszcze chcę swojego adwokata.”

Kiedy James zobaczył dowody, też go zatkało.

Gdy tylko zarzuty przeciwko niemu zostaną potwierdzone, co warte będzie całe jego planowanie?

Był o k...

Zaloguj się i kontynuuj czytanie