Rozdział 154

XENOIS

Płomienie chwyciły natychmiast, rozprzestrzeniając się po ciele Sophii nasączonym benzyną z takim szumem, że instynktownie cofnąłem się o krok. Jej krzyki osiągnęły ton, którego nie wiedziałem, że ludzkie głosy mogą osiągnąć, dźwięk czystej agonii, który odbijał się echem przez las i wypłasz...

Zaloguj się i kontynuuj czytanie