
Odrodzenie Złamanej Luny: Druga Szansa dla Serca Luny
Audrey C Leilani · W trakcie · 424.6k słów
Wstęp
Ollie, syn Xena, był zaniedbywany przez ojca przez bardzo długi czas i cierpiał na tajemniczą chorobę, która odbierała mu siły życiowe.
Kiedy jego ostatnie życzenie, aby tata przyszedł na jego piąte urodziny, zostało zniweczone przez nieobecność ojca, Ollie ginie w wypadku po tym, jak zobaczył ojca świętującego urodziny Riley z Sophią, co było wyświetlane na wielkich tablicach reklamowych w całym mieście.
Ollie umiera, a Luna podąża za nim, nie mogąc znieść bólu, umierając w ramionach swojego partnera, przeklinając go i błagając o drugą szansę, aby uratować syna.
Luna dostaje tę szansę i budzi się w przeszłości, dokładnie rok przed dniem, kiedy pojawiają się Sophia i Riley.
Ale tym razem Luna jest gotowa pozbyć się każdego i wszystkiego, nawet swojego partnera, jeśli stanie jej na drodze do uratowania syna.
Rozdział 1
Rozdział 1: Zapomniana Kolacja
Luna
Zegar dziadka w jadalni wybił siódmą. Ollie siedział przy stole, jego małe palce zajęte śledzeniem wzorów na obrusie, podczas gdy wpatrywał się w puste krzesło naprzeciwko niego.
Krzesło jego ojca. Znowu.
"Tato wróci na kolację?" zapytał, a jego głos brzmiał tak boleśnie, że niemal mnie złamał.
Zmusiłam się do uśmiechu, uśmiechu, który opanowałam do perfekcji po pięciu latach małżeństwa z Xenoisem Blackwoodem — Alfą Królem Stada Srebrnego Księżyca, CEO Blackwood Enterprises i najbardziej ukochanym burmistrzem miasta.
Znanym również jako mój partner. Mężczyzna, który był nieobecny przez większość życia naszego syna.
"Napisał, że się spóźni, kochanie. Zaczniemy bez niego."
Ramiona Ollie'go opadły w rozczarowaniu, ale skinął głową, przyzwyczajony do tego, że to stało się dla niego normą.
Postawiłam przed nim talerz z dinozaurami z kurczaka, które były jego ulubionymi, i potargałam jego ciemne włosy.
Wyglądał tak bardzo jak Xen, że czasem aż bolało. Dzielili te same niebieskie oczy i wygląd, nawet w jego młodym wieku.
Kiedy usiadłam, mój telefon zabrzęczał z wiadomością. Xenois.
Nie dam rady. Sophia dzwoniła. Riley ma ciężką noc i mnie potrzebuje. Nie czekajcie na mnie.
Moje palce zacisnęły się na telefonie. Sophia. Znowu. Jego była dziewczyna, która pojawiła się w naszym życiu rok temu z synem Riley'em.
Riley, który był w tym samym wieku co Ollie. Riley, który otrzymywał więcej uwagi Xenoisa niż jego własny biologiczny syn.
"Mamo, coś się stało?"
Spojrzałam w górę, by zobaczyć Ollie'go patrzącego na mnie z troską w oczach.
Mając prawie pięć lat, był już bardziej spostrzegawczy niż zwykle, i był przyzwyczajony do odczytywania moich wyrazów twarzy, aby sprawdzić oznaki niepokoju.
"Wszystko w porządku," skłamałam, odkładając telefon na stół i dając mu mały uśmiech.
"Tata znowu musi pracować do późna."
"Z mamą Riley'a?"
Niewinne pytanie było jak policzek... czy to było już tak oczywiste. Nawet Ollie wiedział. Wszyscy wiedzieli.
A ja, Luna Stada Srebrnego Księżyca, która wyszła za mąż za swojego prawdziwego partnera w aranżowanym małżeństwie, które nigdy nie przekształciło się w małżeństwo z miłości, byłam zmuszona patrzeć, jak mój partner poświęca się innej kobiecie i jej dziecku.
"Jedz kolację, kochanie. Potem możemy obejrzeć ten nowy film o dinozaurach, o który pytałeś." Odbiłam pytanie, a on skinął głową i skupił się na jedzeniu.
Później, po położeniu Ollie'go do łóżka i pocałowaniu go w czoło, usiadłam sama w naszej sypialni — teraz mojej sypialni, ponieważ Xenois prawie tu nie przebywał.
Nasza więź, którą dzieliliśmy, była napięta do granic z powodu dystansu. Czułam go po drugiej stronie miasta, jego emocje pełne troski i uczucia dla kogoś innego. Emocje, które nie były skierowane do mnie ani do naszego syna.
Otworzyłam laptopa i wznowiłam swoje badania, przewijając medyczne czasopisma i strony internetowe.
Ollie był chory od miesięcy, odkąd Sophia i Riley przyjechali. Lekarze byli zdezorientowani jego chorobą - jego objawy nie pasowały do żadnej znanej choroby wilkołaków ani ludzi.
Miał zmęczenie, gorączkę, która pojawiała się i znikała, okazjonalne zawroty głowy.
Zadzwonił mój telefon. Natychmiast poczułam nadzieję, chwytając telefon, aż zobaczyłam, że to nie Xenois.
-
Cześć, dr Martinez - odebrałam, biorąc głęboki oddech, czując miażdżące poczucie rozpaczy.
-
Pani Blackwood, mam najnowsze wyniki testów Ollie'ego. Obawiam się, że wciąż nie są przydatne. Może będziemy musieli poszukać specjalistów poza stadem.
Zamknęłam oczy, starając się, aby mój oddech pozostał równomierny, kiwając głową.
-
Cokolwiek będzie trzeba. Pieniądze nie stanowią problemu.
-
Rozumiem. Jest jeszcze coś... czy Ollie był ostatnio narażony na jakąkolwiek niezwykłą lub niebezpieczną magię lub artefakty?
Pytanie mnie zaskoczyło, usiadłam prosto na łóżku, czując się zaniepokojona i spięta.
-
Nie, nic takiego. Dlaczego?
-
Niektóre z jego objawów są podobne do tych przy ingerencji magicznej. To rzadkie, ale widziałem to raz wcześniej.
Po zakończeniu rozmowy siedziałam w ciszy, myśląc.
Ingerencja magiczna, czy to naprawdę mogło dziać się z moim synem.
Czas przybycia Sophii nie mógł być przypadkowy.
Od samego początku miałam podejrzenia wobec niej, ale Xen zawsze mnie uciszał, gdy próbowałam mu o tym powiedzieć.
Mój telefon zawibrował z przypomnieniem kalendarza:
"Urodziny Ollie'ego - za 2 tygodnie." Moja klatka piersiowa ścisnęła się, widząc powiadomienie.
W zeszłym roku, Xen przegapił je, bo Riley miał mecz piłki nożnej.
- Nie w tym roku - powiedziałam, kręcąc głową i biorąc głęboki oddech. - W tym roku będzie inaczej.
Napisałam do Xena: Urodziny Ethana są za dwa tygodnie. Pyta, czy będziesz. Proszę, nie zawiedź go znowu.
Pojawiły się trzy kropki, zniknęły, a potem znowu się pojawiły.
Będę. Obiecuję.
Chciałam mu wierzyć, gdy to mówił, ale nauczyłam się na własnej skórze, że obietnice od Xenoisa Blackwooda nigdy nie były warte zaufania.
Obiecywał i wciąż potrafił złamać każdą z nich, próbując usprawiedliwić swoje powody.
Kręcąc głową, odłożyłam telefon na łóżko i wyszłam na zewnątrz.
Na zewnątrz księżyc był dziś w pełni, oświetlając wszystko na swojej drodze.
Jako Luna, nosząca to imię również z powodu okoliczności mojego narodzenia, powinnam czuć jego moc wzmacniającą mnie.
Zamiast tego czułam się pusta, jakby mnie wyczerpywał.
- Proszę - szepnęłam do księżyca, naszej bogini - pomóż mi uratować mojego syna.
Zostałam tak przez kilka godzin, aż poczułam się ekstremalnie zmęczona i poszłam do łóżka, wciąż martwiąc się o mojego syna, aż sen w końcu przyszedł na szczęście.
Ostatnie Rozdziały
#428 Rozdział 428
Ostatnia Aktualizacja: 1/18/2026#427 Rozdział 427
Ostatnia Aktualizacja: 1/18/2026#426 Rozdział 426
Ostatnia Aktualizacja: 1/18/2026#425 Rozdział 425
Ostatnia Aktualizacja: 1/18/2026#424 Rozdział 424
Ostatnia Aktualizacja: 1/18/2026#423 Rozdział 423
Ostatnia Aktualizacja: 1/18/2026#422 Rozdział 422
Ostatnia Aktualizacja: 1/18/2026#421 Rozdział 421
Ostatnia Aktualizacja: 1/18/2026#420 Rozdział 420
Ostatnia Aktualizacja: 1/18/2026#419 Rozdział 419
Ostatnia Aktualizacja: 1/18/2026
Może Ci się spodobać 😍
Nietykalna (Kolekcja Serii Awatar Księżyca)
Jego duża ręka gwałtownie chwyciła mnie za gardło, unosząc mnie z ziemi bez wysiłku. Jego palce drżały przy każdym uścisku, zaciskając drogi oddechowe niezbędne do mojego życia.
Zakaszlałam; dusiłam się, gdy jego gniew przenikał przez moje pory i spalał mnie od środka. Ilość nienawiści, jaką Neron do mnie żywi, jest ogromna, i wiedziałam, że nie wyjdę z tego żywa.
„Jakbym miał uwierzyć morderczyni!” Głos Nerona był przenikliwy w moich uszach.
„Ja, Neron Malachi Prince, Alfa stada Księżycowego Cyrkonu, odrzucam cię, Halimo Zira Lane, jako moją partnerkę i Lunę.” Rzucił mnie na ziemię jak śmiecia, zostawiając mnie, bym łapała powietrze. Następnie podniósł coś z ziemi, przewrócił mnie i przeciął.
Przeciął przez mój Znak Stada. Nożem.
„I tym samym skazuję cię na śmierć.”
Odrzucona w swoim własnym stadzie, młoda wilkołaczyca zostaje uciszona przez miażdżący ciężar i wolę wilków, którzy chcą, by cierpiała. Po tym, jak Halima zostaje fałszywie oskarżona o morderstwo w stadzie Księżycowego Cyrkonu, jej życie rozpada się w popiół niewolnictwa, okrucieństwa i przemocy. Dopiero po odnalezieniu prawdziwej siły wilka może mieć nadzieję na ucieczkę od koszmarów przeszłości i ruszenie naprzód...
Po latach walki i leczenia, Halima, ocalała, ponownie staje w konflikcie z dawnym stadem, które kiedyś skazało ją na śmierć. Poszukuje się sojuszu między jej dawnymi oprawcami a rodziną, którą znalazła w stadzie Księżycowego Granatu. Dla kobiety, która teraz jest znana jako Kiya, idea wzrastającego pokoju tam, gdzie leży trucizna, jest mało obiecująca. Gdy narastający hałas urazy zaczyna ją przytłaczać, Kiya staje przed jednym wyborem. Aby jej ropiejące rany naprawdę się zagoiły, musi stawić czoła swojej przeszłości, zanim ta pochłonie Kiyę tak, jak pochłonęła Halimę. W rosnących cieniach ścieżka do przebaczenia zdaje się pojawiać i znikać. W końcu nie można zaprzeczyć mocy pełni księżyca - a dla Kiyi może się okazać, że wezwanie ciemności będzie równie nieustępliwe...
Ta książka jest przeznaczona dla dorosłych czytelników, ponieważ porusza wrażliwe tematy, w tym: myśli lub działania samobójcze, przemoc i traumy, które mogą wywołać silne reakcje. Prosimy o rozwagę.
————Nietykalna Księga 1 z serii Awatar Księżyca
UWAGA: To jest zbiór serii Awatar Księżyca autorstwa Marii Solarii. Zawiera Nietykalną i Niezrównoważoną, a w przyszłości będzie zawierać resztę serii. Oddzielne książki z serii są dostępne na stronie autorki. :)
Własność Foki Wojennej
Nie wiem, czemu robię to, co ten facet każe mi robić, kiedy mi rozkazuje, ale za każdym razem jestem posłuszna i ssę te palce, jakby od tego zależało moje życie.
Uda zaczynają mi drżeć, kiedy słyszę, jak zamek błyskawiczny idzie w dół, bo wiem, co będzie dalej. Wepchnie się we mnie tak głęboko, że nie zostanie mu już ani centymetr, i zostawi mnie płonącą żywcem.
„Nie ruszysz rąk, kiedy zabiorę swoje. Rozumiesz mnie? Jeśli się nie posłuchasz, zwiążę cię i zostawię tutaj, aż twoi rodzice zaczną cię szukać i znajdą cię wypełnioną po brzegi moją spermą.”***************************************Ktoś mnie śledzi.
Prawie mnie okradli — a może mogło stać się coś jeszcze gorszego.
Ale pojawił się jakiś facet, który uratował mnie jak współczesny superbohater, tylko zamiast peleryny miał czarny kask.
Powinnam była dostać szału ze strachu, kiedy poderżnął gardło mojemu napastnikowi, potem tylko skinął na mnie głową, poczekał, aż bezpiecznie wsiądę do auta, i położył dłoń na mojej szybie.
Zamiast się bać, czuję…
Podniecenie.
Że żyję.
I aż mnie skręca, żeby poczuć to znowu.
Więc robię coś, czego nikt przy zdrowych zmysłach by nie zrobił. Wałęsam się nocą po mieście, kiedy powinnam leżeć w łóżku, odpoczywać, i tylko czekam na kolejny przebłysk mojego wybawcy.
Nie zawodzi.
Zastawia mnie i sprawia, że czuję rzeczy, których nie powinnam czuć, bo jestem w związku.
Tęsknię za jego dotykiem, rozchylam nogi wtedy, kiedy powinnam ich użyć, żeby uciec jak najdalej.
Ktoś mnie śledzi.
I podoba mi się to.
Błogość anioła
„Zamknij się, do cholery!” ryknął na nią. Zamilkła, a on zobaczył, jak jej oczy zaczynają się napełniać łzami, a jej wargi drżą. O cholera, pomyślał. Jak większość mężczyzn, płacząca kobieta przerażała go na śmierć. Wolałby stoczyć strzelaninę z setką swoich najgorszych wrogów, niż musieć radzić sobie z jedną płaczącą kobietą.
„Jak masz na imię?” zapytał.
„Ava,” odpowiedziała cienkim głosem.
„Ava Cobler?” chciał wiedzieć. Jej imię nigdy wcześniej nie brzmiało tak pięknie, co ją zaskoczyło. Prawie zapomniała skinąć głową. „Nazywam się Zane Velky,” przedstawił się, wyciągając rękę. Oczy Avy zrobiły się większe, gdy usłyszała to imię. O nie, tylko nie to, pomyślała.
„Słyszałaś o mnie,” uśmiechnął się, brzmiał zadowolony. Ava skinęła głową. Każdy, kto mieszkał w mieście, znał nazwisko Velky, była to największa grupa mafijna w stanie, z siedzibą w mieście. A Zane Velky był głową rodziny, donem, wielkim szefem, współczesnym Al Capone. Ava czuła, jak jej spanikowany umysł wymyka się spod kontroli.
„Spokojnie, aniołku,” powiedział Zane, kładąc rękę na jej ramieniu. Jego kciuk zjechał w dół przed jej gardło. Gdyby ścisnął, miałaby trudności z oddychaniem, zdała sobie sprawę Ava, ale jakoś jego ręka uspokoiła jej umysł. „Dobra dziewczynka. Ty i ja musimy porozmawiać,” powiedział jej. Umysł Avy sprzeciwił się, gdy nazwał ją dziewczynką. Irytowało ją to, mimo że była przerażona. „Kto cię uderzył?” zapytał. Zane przesunął rękę, aby przechylić jej głowę na bok, żeby mógł spojrzeć na jej policzek, a potem na wargę.
******************Ava zostaje porwana i zmuszona do uświadomienia sobie, że jej wujek sprzedał ją rodzinie Velky, aby spłacić swoje długi hazardowe. Zane jest głową kartelu rodziny Velky. Jest twardy, brutalny, niebezpieczny i śmiertelny. W jego życiu nie ma miejsca na miłość ani związki, ale ma potrzeby jak każdy gorący mężczyzna.
Ostatnia Szansa Chorej Luny
Wszystko zmieniło się w dniu, kiedy dowiedziałam się, że moja wilczyca zapadła w stan uśpienia. Lekarz ostrzegł mnie, że jeśli nie oznaczę lub nie odrzucę Alexandra w ciągu roku, umrę. Jednak ani mój mąż, ani mój ojciec nie przejmowali się na tyle, aby mi pomóc.
W mojej rozpaczy podjęłam decyzję, aby przestać być uległą dziewczyną, jakiej ode mnie oczekiwali.
Wkrótce wszyscy nazywali mnie szaloną, ale właśnie tego chciałam — odrzucenia i rozwodu.
Nie spodziewałam się jednak, że mój kiedyś arogancki mąż pewnego dnia będzie błagał mnie, żebym nie odchodziła...
Zaproszenie śmierci
Niemoralna propozycja miliardera
Osierocona i bez miejsca, które mogłaby nazwać domem, Willow miała tylko jedną szansę na szczęście – pójść na studia. Kiedy jej stypendium przepadło, mogła tylko skontaktować się z Nicholasem Rowe, tajemniczym i wręcz grzesznym miliarderem, aby dał jej pieniądze, które jej się należały.
Skąd mogła wiedzieć, że nie tylko będzie skłonny sfinansować jej edukację, ale także chciał, aby została matką jego dzieci! To nie było częścią planu. Ale w obliczu pokusy, Willow mogła tylko przyjąć nieprzyzwoitą propozycję i wpaść w sidła starszego mężczyzny.
Czy ich związek przetrwa? Co się stanie, gdy duchy przeszłości Nicholasa pojawią się, by rozdzielić parę? Czy przetrwają burzę?
Nocne lekarstwo prezesa
Nazywam się Aria Harper i właśnie przyłapałam mojego narzeczonego Ethana na zdradzie z moją przyrodnią siostrą Scarlett w naszym łóżku. Podczas gdy mój świat się rozpadał, oni planowali ukraść wszystko—moje dziedzictwo, spuściznę mojej matki, nawet firmę, która powinna należeć do mnie.
Ale nie jestem naiwną dziewczyną, za jaką mnie uważają.
Wchodzi Devon Kane—jedenaście lat starszy, niebezpiecznie potężny i dokładnie taki, jakiego potrzebuję. Jeden miesiąc. Jeden tajny układ. Wykorzystać jego wpływy, aby uratować moją firmę, odkrywając jednocześnie prawdę o "śmierci" mojej matki Elizabeth i fortunie, którą mi ukradli.
Plan był prosty: udawać zaręczyny, wyciągnąć informacje od wrogów, odejść czysto.
Czego się nie spodziewałam? Ten bezsenny miliarder, który może spać tylko wtedy, gdy jestem w jego ramionach. Czego on się nie spodziewał? Że jego wygodna aranżacja stanie się jego obsesją.
W świetle dnia jest mistrzem obojętności—jego spojrzenie przesuwa się obok mnie, jakbym nie istniała. Ale gdy zapada ciemność, podciąga moją koronkową sukienkę, jego dłonie zdobywają moje piersi przez przezroczysty materiał, jego usta odnajdują mały pieprzyk na moim obojczyku.
„Tak właśnie,” oddycha przeciw mojej skórze, głos napięty i chrapliwy. „Boże, czujesz się niesamowicie.”
Teraz granice są zamazane, stawki wyższe, a wszyscy, którzy mnie zdradzili, zaraz się dowiedzą, co się dzieje, gdy nie doceniają Arii Harper.
Zemsta nigdy nie była tak słodka.
Przypadkowe Spotkanie z Magnatem
Cztery lata temu rodzina Baileyów stanęła w obliczu druzgocącego kryzysu finansowego.
Gdy bankructwo wydawało się nieuniknione, pojawił się tajemniczy dobroczyńca, oferując ratunek pod jednym warunkiem: małżeństwo na kontrakt.
Krążyły plotki o tym zagadkowym mężczyźnie — szeptano, że jest ohydnie brzydki i zbyt zawstydzony, by pokazać swoją twarz, być może skrywający mroczne, skrzywione obsesje.
Bez wahania Baileyowie poświęcili mnie, aby chronić swoją cenną biologiczną córkę, zmuszając mnie do zajęcia jej miejsca jako pionka w tej zimnej, wyrachowanej umowie.
Na szczęście, przez te cztery lata tajemniczy mąż nigdy nie zażądał spotkania twarzą w twarz.
Teraz, w ostatnim roku naszej umowy, mąż, którego nigdy nie spotkałam, żąda, abyśmy się spotkali osobiście.
Jednak katastrofa uderzyła noc przed moim powrotem — pijana i zdezorientowana, weszłam do złego pokoju hotelowego i skończyłam w łóżku z legendarnym potentatem finansowym, Casparem Thorntonem.
Co ja teraz, do diabła, mam zrobić?
W łóżku z jej dupkowatym szefem
Jedna noc. Tylko tyle miało być.
Ale w zimnym świetle dnia odejście nie jest takie łatwe. Roman nie jest człowiekiem, który odpuszcza - szczególnie nie wtedy, gdy zdecydował, że chce więcej. Nie chce Blair tylko na jedną noc. Chce ją, kropka.
I nie ma zamiaru jej puścić.
Ciężarna Żona Opuściła Swojego CEO
Policzki Emily zapłonęły purpurą, a w głosie miała upór. „A ty co, nie potrafisz po prostu odpuścić?”
Alex prychnął z pogardą. „Ile minęło od rozwodu, a ty już zapomniałaś, jak tu się gra? Twoje ciało pamięta mnie aż za dobrze. A teraz… bierz.”
Jego ogromny, twardy członek, poprzecinany żyłami, przerażający rozmiarem i bijący żarem, uderzył Emily w policzek.
Alex wypuścił zimny śmiech. „Nawet nie śnij, że ode mnie odejdziesz, mała. Możesz być tylko moja.”
——
Przez trzy lata ich małżeństwa na kontrakt Emily myślała, że nie jest w stanie rozgrzać serca Alexa, bo on z natury był lodowaty. Dopiero gdy zobaczyła, jak towarzyszy Grace na badaniu prenatalnym—jak obchodzi się z nią z taką czułością, że nie potrafi znieść, by spotkała ją choćby najmniejsza przykrość—Emily w końcu zrozumiała. On nie był niezdolny do miłości; on po prostu nie kochał jej.
Emily spokojnie podpisała papiery rozwodowe i, wychodząc, zabrała ze sobą swój własny wynik badania ciążowego.
Ale kiedy Emily zniknęła bez śladu, Alex oszalał, przeczesując całe miasto w poszukiwaniu jej.
Gdy wreszcie spotkali się ponownie, Alex miał przekrwione oczy, a głos zdarty. „Emily, myliłem się… proszę, wróć do mnie.”
Bracia Varkas i ich Księżniczka
Moja mama wyszła ponownie za mąż... i przeklęła mnie w ten sposób. Myślałam, że przeprowadzka do tej rezydencji będzie najgorszą częścią tego wszystkiego. Myliłam się. Bo mieszkanie tutaj oznacza życie pod jednym dachem z nimi. Braćmi Varkas. Piękni. Niebezpieczni. Posiadający. I absolutnie, druzgocąco niedostępni. Nazywają mnie "przyrodnią siostrą."
Ale sposób, w jaki na mnie patrzą? Sposób, w jaki mnie dotykają? To wszystko, tylko nie braterskie. Jest z nimi coś nie tak. Coś nie... ludzkiego. Czuję to w sposobie, w jaki ich oczy błyszczą, gdy są wściekli. W sposobie, w jaki ich ciała palą się goręcej, niż powinny. W sposobie, w jaki się poruszają, jak drapieżniki w ciemności. Nie wiem, czym są. Ale wiem jedno... cokolwiek teraz mnie ściga, nie przetrwam tego. Nie, jeśli będę pozwalać im się zbliżać. Nie, jeśli będę pozwalać im niszczyć mnie swoimi rękami, ustami, swoimi plugawymi słowami.
Powinnam uciekać. Powinnam walczyć. Ale prawda jest taka... część mnie nie chce uciekać. Bo cokolwiek oni są... pragnę tego. A kiedy mnie zdobędą, nie będzie odwrotu. Jeszcze jedna rzecz... Wszyscy trzej mnie dotykają, wszyscy trzej sprawiają, że czuję różne rzeczy, ale jest jeden szczególny... Jeden...
UWAGA AUTORA: Ostrzegam przed otwarciem tej książki; to nie jest słodki romans. Jest ciemna, pełna zmysłowych fantazji, cielesnych pragnień, erotycznych rozważań i mnóstwa, mnóstwa erotyki. Więc jeśli to jest twój klimat, "Witaj, księżniczko i upewnij się, że zapniesz pasy." Ale jeśli nie, to...
Ręce Losu
Wiesz, co mówią o planowaniu?
"Planujesz, a Bóg się śmieje."












