Rozdział 157

LUMINA

Siedziałam obok łóżka szpitalnego Olliego, patrząc jak mój syn wpatruje się w sufit pustymi oczami, które łamały mi serce na tysiąc kawałków. Był taki odkąd wypuszczono mnie z lochów i w końcu pozwolono zobaczyć się z nim – wycofany, cichy, mówiący tylko w fragmentach, które dla mnie nie miał...

Zaloguj się i kontynuuj czytanie