Rozdział 174

LUMINA

Poczułam, jak żółć podchodzi mi do gardła, gdy pomyślałam o wszystkich razach, kiedy Riley wspominał o "naukach" lub "ćwiczeniach magii." Wszystkie te niewinnie brzmiące frazy były eufemizmami dla przemocy i tortur.

Mój synek był używany jako obiekt testowy dla magii klątw, był celowo ranion...

Zaloguj się i kontynuuj czytanie