Rozdział 202

RILEY

Zacząłem się ruszać pierwszy, trzymając się nisko i używając zaparkowanych samochodów jako osłony, na wypadek gdyby znowu zaczęli do nas strzelać. Ollie podążał tuż za mną, próbując dokładnie naśladować moje ruchy, wiedząc, jak poważna była sytuacja.

Dotarliśmy mniej więcej do połowy parking...

Zaloguj się i kontynuuj czytanie