Rozdział 244

RILEY

Patrzyłem przez okna szpitala, jak Lumina, Lyn i Lynn wjeżdżali na parking, ich twarze były zarumienione od zimnego powietrza i czegoś jeszcze, czego nie potrafiłem zidentyfikować. W ich ruchach była lekkość, poczucie zakończenia, którego nie było, gdy wychodzili wcześniej.

Nie pytałem, dokąd...

Zaloguj się i kontynuuj czytanie