Rozdział 249

ZADE

Pukanie do drzwi mojego biura było tak ciche, że ledwo je usłyszałem przez oddech Lyn. Byłem zbyt skupiony na tym, jak jego puls przyspieszał pod moimi wargami, zbyt pochłonięty smakiem jego skóry i ciepłem jego ciała rozłożonego na moich kolanach, by zarejestrować, że ktoś wchodzi bez czekania...

Zaloguj się i kontynuuj czytanie