Rozdział 284

LUMINA

Na razie jednak mieliśmy to. To kruche, cenne połączenie, które udało nam się odbudować, przynajmniej częściowo.

"Powinniśmy wziąć prysznic," powiedział w końcu Xenois, choć nie ruszył się, by wstać.

"Chyba tak," zgodziłam się. "Na pewno pachniemy seksem. Chłopcy to zauważą."

To go w końcu zm...

Zaloguj się i kontynuuj czytanie