Rozdział 353

I Jerome wszystkim dyrygował, pozostając bezpiecznie poza zasięgiem, jak dyrygent prowadzący orkiestrę przemocy.

Wygrywaliśmy, ale powoli. Zbyt powoli. W końcu byśmy się zmęczyli, popełnili błąd i to byłby koniec.

Wtedy to usłyszałem.

Głos dziecka, przecinający chaos z absolutnym autorytetem.

"Wszys...

Zaloguj się i kontynuuj czytanie