Rozdział 78

Rozdział 78: Desperackie środki

LUMINA

Pomimo wszystkiego, co czułam w tej chwili, uśmiechnęłam się lekko na jego słowa. Zade zawsze był bezpośredni, nigdy nie owijał w bawełnę ani nie upiększał prawdy.

To było odświeżające po tym, jak musiałam radzić sobie z tym, jak tutaj załatwiano sprawy. Zawsze...

Zaloguj się i kontynuuj czytanie