Rozdział 193

Lisa przez chwilę milczała, po czym powiedziała wolno:

— Rozumiem, Katrina. Nie martw się, nikomu nie powiem. Tylko uważaj tam na siebie, dobra? Pilnuj się. Masz wystarczająco kasy? Mogę ci coś przelać…

— Nie trzeba. Daję radę — Katrina ucięła jej w pół zdania. — Lisa, dzięki. Odezwę się, jak już...

Zaloguj się i kontynuuj czytanie