Rozdział 22 Konfrontacja koktajlowa

Co jest, do diabła?

Słowa Blake'a były tak obrzydliwe, że Kate prawie zwymiotowała. Jej knykcie swędziały od chęci wpakowania pięści w jego zadowoloną z siebie twarz, ale zmusiła się, by pozostać na miejscu, z zaciśniętymi zębami.

"Powiem to jeszcze raz; nie zawracaj mi głowy."

Uśmiech Blake'a ty...

Zaloguj się i kontynuuj czytanie