
Odrodzona i Zafascynowana: Zaciekła Miłość Mojego Wroga
Eleanor · Zakończone · 120.7k słów
Wstęp
Dostałam drugą szansę, by napisać swoje przeznaczenie na nowo. Na moim przyjęciu zaręczynowym z Blake'em, mężczyzną, który zniszczył mnie w poprzednim życiu, zobaczyłam Ethana—tego, którego kiedyś nienawidziłam, teraz tego, bez którego nie mogłam żyć. Wpadłam w jego ramiona, drżąc. "Nie zrobię tego. Wybieram ciebie."
Ale on odepchnął mnie, zimny i podejrzliwy. "Jaką grę teraz grasz?"
W poprzednim życiu zdradziłam go. Teraz musiałam udowodnić, że tym razem to jest prawdziwe—nawet jeśli to oznaczało ryzyko wszystkiego.
Rozdział 1
Kate Jennings nie żyła.
Zmarła samotnie w opuszczonej fabryce. Jej ciało leżało nieruchomo na zamarzniętej ziemi, karmazynowa krew rozlewała się po śniegu, podczas gdy jej dusza unosiła się nad nią, szlochając w zimnej ciszy.
Niedaleko leżał mężczyzna, jego kończyny były oderwane, oddech płytki. Mimo to, jakoś ją widział.
Walcząc o uśmiech, jego głos drżał. "Kate... to ty?"
"To ja!" Rzuciła się w jego stronę, zdesperowana, tylko po to, by przejść prosto przez jego zanikające ciało. Uderzenie nicości rzuciło ją na kolana. Ból przeszył jej klatkę piersiową, tak ostry, jakby jej dusza krwawiła. Krzyk rozerwał powietrze. "Ethan... dlaczego? Dlaczego przyszedłeś mnie uratować?"
Pogardzała nim, upokarzała go przed innymi. Dlaczego miałby...
"Bo cię kocham." Ethan Levington uśmiechnął się słabo, jakby jej żal do niego dotarł. "Przepraszam, Kate... Nie mogłem cię uratować. Ale może to lepiej. Umieramy razem... więc jesteśmy razem."
Jego uśmiech trwał przez chwilę, zanim zamknął oczy, życie uciekło z niego.
"Nie!" Jej krzyk rozdarł mroźne powietrze.
Ale zanim echo zanikło, delikatny męski głos przerwał scenę.
"Kate, czas założyć pierścionek."
Świat wokół niej zmienił się w mgnieniu oka. Krew, śnieg, zniszczone ciało Ethana — wszystko zniknęło.
Na ich miejscu stał Blake Hamilton, jego idealny uśmiech lśnił jak szkło. Klęczał, trzymając w ręku welwetowe pudełko, diament wielkości gołębiego jaja łapał światło.
Umysł Kate zamarł, jakby uderzył w nią piorun. Czyżby nie była martwa?
A co z Ethanem?
Agonia stali przebijającej jej serce, widok ostatniego oddechu Ethana — te wspomnienia były wyryte w jej kościach. Nie mogły być snem.
Więc co to było?
"Kate?" Głos Blake'a złagodniał, ale w jego oczach mignęła niecierpliwość.
Uszczypnęła się mocno w udo. Ból był ostry, prawdziwy. Suknia ślubna przylegała do niej jak duch z innego życia. Przypomniała sobie — 9 czerwca. Dzień, w którym zaręczyła się z Blakiem.
Odrodziła się. Rok przed rzezią.
Uśmiech Blake'a nakładał się w jej umyśle na zimną, bezlitosną twarz z jej ostatniego życia — moment, gdy wbił jej nóż w pierś i wyszeptał, "Dlaczego nie możesz po prostu umrzeć?" Wspomnienie sprawiło, że jej żołądek się skręcił.
Chciała go martwego.
Jej paznokcie wbiły się w dłonie. Jeszcze nie. Nie mogła zmarnować tej drugiej szansy na impuls.
Cisza w pokoju rozciągała się cienko. Uśmiech Blake'a zadrżał.
Wtedy delikatny głos przerwał napięcie.
"Kate, daj mu już rękę. Blake czeka. Nie spraw, żeby ludzie się z nas śmiali."
Głowa Kate odwróciła się w stronę mówiącej. Widok kobiety w jasnej sukni sprawił, że jej wzrok zapłonął czerwienią.
Sophia Jennings. Jej "droga siostra". Nieślubna córka Richarda Jenningsa.
Sophia — delikatna i łagodna dla świata, bezwzględna w cieniu. Uśmiechała się słodko, pomagając Blakowi zabić Kate i nie oszczędziła Ethana, nawet po tym, jak ryzykował wszystko, by ją uratować.
Myśl o śmierci Ethana ścisnęła jej serce, aż Kate nie mogła oddychać.
Sophia pochyliła się bliżej, głos dopasowany tylko dla tych w pobliżu. "Kate, to w porządku. Każdy się denerwuje przy zaręczynach. Zwłaszcza z Blakiem... poślubienie twojego wybawcy musi być jak sen. Gdybym to była ja, też byłabym zdenerwowana."
Jej oczy miały wystarczająco dużo zazdrości, by wyglądać na szczere.
Usta Kate wykrzywiły się w zimnym uśmiechu. Wciąż ta sama gra. Wybawca? Raczej wypolerowany drapieżnik.
I czy Blake kiedykolwiek naprawdę ją uratował... tym razem się dowie.
Jej oczy zaostrzyły się od determinacji. Podniosła rękę, jakby miała przyjąć pierścionek — po czym odtrąciła rękę Blake'a. Pudełko upadło na podłogę, diament przeturlał się po czerwonym dywanie z ostrym, dzwoniącym dźwiękiem.
"Nie zamierzam się zaręczyć."
Jej głos nie był głośny, ale przeciął ciszę jak ostrze.
Pokój zamarł. Blake, Sophia i Richard Jennings siedzieli przy głównym stole.
"Kate! Co ty właśnie powiedziałaś?! Oszalałaś?" Głos Richarda zagrzmiał, gdy uderzył w stół, a jego twarz wykrzywiła się ze złości.
Wzrok Kate był lodowaty. Nie patrzyła już na niego jak na ojca, ale jak na wroga.
W rzeczywistości każdy tak zwany krewny obecny dzisiaj był jej wrogiem. A oczywiście, to obejmowało zimnego i bezwzględnego Richarda, którego status wzrósł tylko dzięki małżeństwu z jej matką. Wysysał Elizabeth Morgan z całej jej wartości i teraz chciał ją zmusić do tej samej tragicznej ścieżki, sprzedając ją Blake'owi - kolejnemu mężczyźnie chętnemu do wykorzystania jej dla własnych korzyści. Prawdziwie, ciągnie swój do swego.
"Straciłam rozum? Nigdy nie byłam bardziej pewna. Nie słyszysz mnie, ojcze? Czy twój słuch już zawodzi?" Jej uśmiech był czystą drwiną. "Powtórzę jeszcze raz - nie zamierzam się dzisiaj zaręczyć."
Zerwała welon, rzuciła go na podłogę i zdeptała.
"Ty niewdzięczna dziewucho!" Ręka Richarda uniosła się, gotowa do uderzenia, ale Blake złapał jego ramię.
"Panie Jennings, proszę. Pozwól mi się tym zająć." Głos Blake'a pozostał gładki dla dobra tłumu.
Odwrócił się do Kate, marszcząc brwi na tyle, by wyglądać na zaniepokojonego. "Kate, wiem, że dzisiaj się spóźniłem i to cię zdenerwowało. Ale teraz nie czas na dramaty. Dokończmy ceremonię, a później ci to wynagrodzę."
"Dramaty?" Śmiech Kate był ostry. "Blake, naprawdę myślisz, że jesteś wart moich nerwów?"
Podeszła bliżej, jej słowa były ciche, ale dostatecznie wyraźne dla pierwszych rzędów. "Jesteś pasożytem, który wspina się po drabinie używając kobiet, łasy na mój status, na fortunę, którą zostawiła mi matka. Myślisz, że tego nie wiem? Jedyne, co we mnie wzbudzasz, to obrzydzenie."
Maska spadła z twarzy Blake'a, jego oczy błysnęły czymś mrocznym.
Sophia ruszyła szybko, jej głos był delikatny. "Wszyscy, przepraszam. Kate była rozpieszczana od dzieciństwa. Blake się spóźnił, ojciec ją skarcił i jest zdenerwowana. Nie mówi tego, co naprawdę myśli."
Odwróciła się do Kate, jej ton był słodki i karcący jednocześnie. "Kate, jak możesz mówić o Blake'u w ten sposób? On jest pracowity, dobry... Nie pozwól, by gniew sprawił, że go skrzywdzisz."
Idealnie. Chroniąc godność Richarda, broniąc Blake'a i malując Kate jako rozpieszczoną dziewczynę.
Uśmiech Kate się poszerzył. "Sophia... wydajesz się znać go lepiej niż ja. Dlaczego tak jest? Czy wy dwoje sypiacie ze sobą? Jesteś bardzo chętna go bronić. Jeśli tak jest, to jest to strasznie niesprawiedliwe wobec mnie."
"Kate!" Oczy Sophii rozszerzyły się, łzy natychmiast napłynęły. "Co się z tobą dzisiaj dzieje?"
Kate ją zignorowała. Jej wzrok utkwił w czarnym Bentleyu podjeżdżającym pod kościół.
To był samochód Ethana.
W poprzednim życiu też tam był. Ale tego dnia, dzięki manipulacjom Blake'a, powiedziała Ethanowi rzeczy, których nigdy nie mogła cofnąć.
Teraz, widząc go znowu... czuła, jakby świat się zmienił.
Podniosła suknię i ruszyła w stronę drzwi.
Ethan wysiadł, wysoki i szczupły, a ona nie mogła się powstrzymać. Rzuciła się na niego, mocno go obejmując.
Przez tłum przetoczyły się westchnienia.
"Czy Kate zdradza Blake'a publicznie?"
"To pan Levington? Czyż nie są zaprzysięgłymi wrogami?"
"Kate...?" Ethan zamarł, ręce uniesione do połowy, gotowe ją odepchnąć.
Wtedy jej głos zabrzmiał, spokojny i wyraźny na tyle, by dotrzeć przez cichy pokój.
"Ethan... zaręczmy się."
Sala zamarła w bezruchu.
Twarz Blake'a pociemniała. Ethan stał sztywny, jego oczy były burzą. W innym życiu przysięgała, że go nienawidzi, że nigdy za niego nie wyjdzie.
Teraz... w co ona grała?
Ostatnie Rozdziały
#125 Rozdział 125 Cena obsesji
Ostatnia Aktualizacja: 11/21/2025#124 Rozdział 124 Odkrywająca prawda
Ostatnia Aktualizacja: 11/21/2025#123 Rozdział 123 Magazyn
Ostatnia Aktualizacja: 11/21/2025#122 Rozdział 122 Zasadzka
Ostatnia Aktualizacja: 1/28/2026#121 Rozdział 121 Ukryta prawda
Ostatnia Aktualizacja: 11/21/2025#120 Rozdział 120 Odurzająca intymność
Ostatnia Aktualizacja: 11/21/2025#119 Rozdział 119 Bolesne objawienia
Ostatnia Aktualizacja: 11/21/2025#118 Rozdział 118 Niewypowiedziane prawdy
Ostatnia Aktualizacja: 1/28/2026#117 Rozdział 117 Niespodziewani odwiedzający
Ostatnia Aktualizacja: 11/21/2025#116 Rozdział 116 Test DNA
Ostatnia Aktualizacja: 11/21/2025
Może Ci się spodobać 😍
Syreny Mafii
Vernon zamarł, kuszące uczucie niespodziewanego pocałunku Nixxona odbierało mu mowę.
„Pocałunek...” wyszeptał, bez tchu.
„Dobrze się czuję, kiedy cię całuję, Vernon,” wyszeptał Nixxon i... pocałował go ponownie.
Nixxon uciekł ze swojego podwodnego królestwa, desperacko pragnąc zerwać wszelkie więzi z oceanem. Ale ludzki świat nie był tą wolnością, jaką sobie wyobrażał... to była inna forma klatki. Schwytany przez Vernona, bezwzględnego szefa mafii, który wziął go za szpiega lub broń, Nixxon szybko zrozumiał, że jego przetrwanie zależy od tego, jak dobrze potrafi udawać i jak szybko może się uczyć.
Na początku Vernon widział w Nixxonie jedynie zagrożenie... dziwnego mężczyznę bez przeszłości, bez dokumentów, z nienaturalnym sposobem poruszania się. Ale im więcej go przesłuchiwał, tym bardziej frustrująco nieodparty stawał się Nixxon. Był zarówno naiwny, jak i bystry, buntowniczy, ale dziwnie zafascynowany ludzkim życiem. A co najgorsze, patrzył na Vernona, jakby był kimś, kogo warto poznać.
Zmuszony do trzymania Nixxona blisko, Vernon staje się jego niechętnym przewodnikiem po ludzkim świecie... ludzką encyklopedią; odpowiadając na niewinne, lecz niebezpieczne pytania. Co to jest głód? Dlaczego ludzie kłamią? Co to znaczy kochać?
Ale kiedy Vernon w końcu odkrywa prawdę o Nixxonie... kim jest, czym jest... stoi przed wyborem: uwolnić człowieka, którego kiedyś uważał za wroga... albo zakuć go w jeszcze ściślejsze kajdany, zanim zostanie mu odebrany.
Bo coś mu mówi, że Nixxon nie uciekał tylko przed oceanem. Coś gorszego nadchodzi po niego.
A Vernon nie wie, czy chce uratować Nixxona... czy zatrzymać go na zawsze.
Zabójcza narzeczona króla mafii
– Muszę cię posmakować – warknął, wsuwając palce pod koronkę, głaszcząc mnie, aż zaczęłam się trząść.
Zapiszczałam cicho, bardziej prosząc niż mówiąc:
– Dręcz mnie… spraw, żebym ciekła dla ciebie.
Klęknął, jego język szarpał mnie łapczywie, bez wstydu, aż słonko-słodki smak zalał mi zmysły i odciął resztki rozsądku.
– Błagaj głośniej – zażądał. Podniósł się i wszedł we mnie głęboko, od razu, bez ostrzeżenia. Nasze śliskie ciała uderzały o siebie raz za razem, aż wybuch rozkoszy wyrwał z mojego gardła dzikie krzyki.
💗💗💗💗💗💗
Scarlett Romano była kiedyś zabójczynią numer dwa na świecie, zanim rzuciła to wszystko, żeby spróbować normalnego życia. Wróciła do swojej mafijnej rodziny – tylko po to, by zostać tam zrobioną na szaro: poniżana, wyszydzana, traktowana jak obca, podczas gdy jej adoptowana siostra Zelda błyszczy jak złote dziecko rodu.
Potem Scarlett odkrywa, że jest w ciąży z Damonem Wolfe’em. Jej rodzina stawia sprawę jasno: albo usunie ciążę, albo znika. Zamiast się ugiąć, Scarlett wysuwa śmiały pomysł – proponuje Damonowi małżeństwo kontraktowe. Jemu, bezlitosnemu królowi mafii, który w sekrecie jest Roninem, zabójcą numer jeden na świecie.
On się zgadza.
Teraz dwoje najgroźniejszych morderców na świecie kłóci się o zmywanie naczyń, przypadkiem zakochuje się w sobie – i po kolei serwuje jej rodzinie zasłużoną karmę, każdą satysfakcjonującą akcją rozliczając dawne krzywdy.
Dziewczyna, którą miliarder stracił
Osiem lat temu Liam Alcaraz złamał serce Mii Villaruiz i odszedł bez oglądania się za siebie, zostawiając ją z niczym poza pytaniami bez odpowiedzi i cieniem miłości, w którą kiedyś wierzyła, że przetrwa wiecznie.
Teraz jest jednym z najmłodszych i najpotężniejszych prezesów w kraju.
A Mia nie jest już dziewczyną, którą zostawił. Z wyrzutka stała się najlepszą absolwentką egzaminu adwokackiego, błyskotliwą prawniczką korporacyjną znaną z bystrego umysłu i niezachwianej pewności siebie. Nieustraszona. Nietykalna. Niezłomna.
Aż los ponownie sprowadza go do jej życia. Kiedy Mia dostaje zlecenie, by zająć się wartym miliardy imperium Liama, coś, co miało być po prostu kolejną sprawą, zamienia się w największe wyzwanie jej kariery i serca. Zdobycie go jako klienta mogłoby uczynić ją najmłodszą partnerką w kancelarii.
Ale ponowne spotkanie z Liamem oznacza zmierzenie się ze wszystkim, o czym próbowała zapomnieć. Bo za każdym starciem tli się iskra, która nie chce zgasnąć. Każde spojrzenie niesie ciężar przeszłości. A każdy dotyk grozi tym, że rozsypią się oboje.
Liam jest zdeterminowany udowodnić, że nie jest już chłopakiem, który ją skrzywdził. Ale Mia jest zdeterminowana pokazać mu, że nie jest już dziewczyną, którą zostawił.
Lecz w świecie rządzonym przez władzę, dumę i niebezpieczne pożądanie stare rany znów zaczynają krwawić, prawda wychodzi na jaw, a granica między miłością a nienawiścią powoli się zaciera.
Niektórym pokusom nie sposób się oprzeć. A niektóre serca nigdy naprawdę nie przestają kochać.
Requiem Grzechu - Romans Mafijny
Prosto na nagiego mężczyznę, świeżo po prysznicu.
A teraz jestem w ciąży z jego dzieckiem.
Powinnam była wyjść, gdy tylko go zobaczyłam.
Był zbyt piękny, żeby mógł być prawdziwy.
Doszłam do drzwi...
A potem zobaczył dokładnie to, co próbowałam ukryć.
– Kto ci to zrobił? – zapytał, gdy dostrzegł siniaki. – Pozwól mi to naprawić.
Powinnam była odmówić.
Ale szczerze? Należy mi się odrobina szczęścia od wszechświata.
A jeśli zechce mi je dać w postaci oszałamiającego, ponadmetrowego anioła ciemności...
Cóż, nie będę wybrzydzać.
Tyle że nic w tym życiu nie przychodzi bez zobowiązań.
Mój anioł daje mi noc rodem z nieba...
Kiedy jednak nadchodzi poranek, zmienia się w diabła.
I to nie byle jakiego.
Ten diabeł wie, skąd jestem.
Kim jestem.
Co zrobiłam.
I jest zdeterminowany, żeby kazać mi za to wszystko zapłacić.
Pieśń serca
Wyglądałam silnie, a mój wilk był absolutnie przepiękny.
Spojrzałam w stronę, gdzie siedziała moja siostra, a ona i reszta jej paczki mieli na twarzach wyraz zazdrosnej furii. Następnie spojrzałam w górę, gdzie byli moi rodzice, którzy patrzyli na moje zdjęcie z takim gniewem, że gdyby spojrzenia mogły podpalać, wszystko by się spaliło.
Uśmiechnęłam się do nich złośliwie, a potem odwróciłam się, by stanąć twarzą w twarz z moim przeciwnikiem, wszystko inne przestało istnieć poza tym, co było tutaj na tej platformie. Zdjęłam spódnicę i kardigan. Stojąc tylko w topie i rybaczkach, przyjęłam pozycję bojową i czekałam na sygnał do rozpoczęcia -- Do walki, do udowodnienia, i do tego, by już się nie ukrywać.
To będzie zabawa. Pomyślałam, z uśmiechem na twarzy.
Ta książka „Heartsong” zawiera dwie książki „Wilczy Śpiew Serca” i „Czarodziejski Śpiew Serca”
Tylko dla dorosłych: Zawiera dojrzały język, seks, przemoc i nadużycia
POŚLUBIONA WŁADCY PRZESTĘPCZEGO ŚWIATA
Po kolejnych nieudanych próbach swatania mama zagroziła, że odetnie mnie od funduszu powierniczego, który zostawił mi ojciec. Trzy dni przed moimi dwudziestymi ósmymi urodzinami poszłam na charytatywną galę,
Zdesperowana i podlana szampanem podeszłam do najbardziej onieśmielającego faceta na całym balu dobroczynnym. Był lodowaty, arogancki i patrzył na mnie tak, jakbym była kawałkiem mięsa. Miałam to gdzieś. Wcisnęłam mu swoją wizytówkę, a ręka drżała mi jak osika.
Nie wziął jej. Zamiast tego ruszył za mną na balkon. „Nie przyszłaś tu w interesach, Talia” — wyszeptał, a jego głos był ciemny, lepki i kuszący. „Przyszłaś po to, żeby ktoś cię wziął”.
Zanim noc dobiegła końca, byłam w jego łóżku. Naga, spełniona i senna. Powiedziałam mu, że chcę za niego wyjść. Powiedział „tak” i zgodził się ożenić ze mną natychmiast. Zasnęłam, nie zdając sobie sprawy, że właśnie oświadczyłam się najpotężniejszemu bankierowi w Nowym Jorku.
Powinnam była uciekać. Nie wiedziałam, że to Alexander Cielo Morgan — najbardziej bezwzględny bankier w Nowym Jorku. Nie wiedziałam, że jedna noc z nim będzie mnie kosztować wolność na zawsze. Ale było już za późno, żeby się wycofać. Utknęłam w małżeństwie z nim. I odkryłam, że utrata stu milionów dolarów z funduszu powierniczego jest o niebo lepsza niż oddanie swojego życia Alexandrowi Cielo.
Tym Razem To On Ściga Mnie Całym Sercem
Na korytarzu przed salą balową podeszła do niego, gdy palił przy drzwiach, chcąc chociaż spróbować się wytłumaczyć.
– Nadal jesteś na mnie zły?
Strzepnął papierosa, odrzucił niedopałek i spojrzał na nią z jawną pogardą.
– Zły? Myślisz, że jestem zły? Zgadnę – Maya wreszcie się dowiaduje, kim jestem, i nagle ma ochotę „odnowić kontakt”. Kolejna szansa, odkąd wie, że moje nazwisko oznacza pieniądze.
Kiedy próbowała zaprzeczyć, wszedł jej w słowo.
– Byłaś epizodem. Przypisem na dole strony. Gdybyś się tu dzisiaj nie pojawiła, nawet bym o tobie nie pamiętał.
Łzy zapiekły ją pod powiekami. Prawie powiedziała mu o jego córce, ale się powstrzymała. Uznałby tylko, że próbuje go wrobić, złapać go na dziecko i dobrać się do jego kasy.
Maya przełknęła wszystko razem z łzami i odeszła, święcie przekonana, że ich drogi już nigdy się nie przetną – a jednak on zaczął pojawiać się w jej życiu raz za razem, aż w końcu to on musiał się przed nią schylić, pokornie błagając, by dała mu jeszcze jedną szansę.
Miłość mojego oprawcy
Teraz, kiedy ogłosił, że jestem jego, otwiera mi oczy na mrok we mnie, zamieniając wszystko, co kiedykolwiek znałam, w przeszłość i pomagając mi zaakceptować moją nową rolę w jego życiu. A to z kolei odblokowuje we mnie coś, co zmieni wszystko. Gdy na powierzchnię wyjdzie moja prawdziwa ja, czy będzie w stanie poradzić sobie z następstwami swoich wyborów?
Adoptowany Grzech
To wszystko, czego kiedykolwiek pragnęłam.....
Aż nagle wszystkie moje marzenia rozsypują się w pył.
Mój „brat” mnie nienawidzi.
Nie jest już tym samym chłopakiem, który wyjechał z naszego domu w drogę ku wielkości. Nie chce mieć ze mną nic wspólnego i traktuje mnie gorzej niż swojego wroga.
Aż widzę go z jakąś dziewczyną.
I nagle nie wygląda już jak mój brat.
Wygląda jak seksowny sportowiec, nad którym ślini się każda dziewczyna na kampusie.
To złe.
Nie powinnam patrzeć na niego w ten sposób.
A on nie powinien dotykać mnie tak, jakby był gotów mnie pożreć.
To mój brat.
A może jednak nie?
Granice się zacierają, a grunt drży mi pod stopami od pożądania i grzechu.
Sekrety są wyszeptywane nad rozpaloną skórą, zakazane pocałunki kradzione w ciemnych kątach.
Ale to wciąż za mało.
Potrzebuję więcej.
Niewypowiedziana Miłość Prezesa
Zanim zdążyłam odpowiedzieć, zbliżył się, nagle górując nade mną, jego twarz była zaledwie kilka centymetrów od mojej. Poczułam, jak wstrzymuję oddech, a moje usta rozchylają się w zaskoczeniu.
„To jest cena za mówienie źle o mnie innym,” wyszeptał, przygryzając moją dolną wargę, zanim zajął moje usta prawdziwym pocałunkiem. Zaczęło się to jako kara, ale szybko przekształciło się w coś zupełnie innego, gdy odpowiedziałam, moja początkowa sztywność topniała w uległość, a potem w aktywne uczestnictwo.
Mój oddech przyspieszył, małe dźwięki uciekały z mojego gardła, gdy eksplorował moje ciało. Jego dotyk był zarówno karą, jak i przyjemnością, wywołując dreszcze, które, jak sądziłam, czuł rezonujące przez swoje własne ciało.
Moja nocna koszula podwinęła się, jego ręce odkrywały coraz więcej mojego ciała z każdym muśnięciem. Oboje byliśmy zgubieni w doznaniach, racjonalne myśli ustępowały z każdą mijającą sekundą...
Trzy lata temu, aby spełnić życzenie jego babci, zostałam zmuszona poślubić Dereka Wellsa, drugiego syna rodziny, która adoptowała mnie dziesięć lat temu. On mnie nie kochał, ale ja potajemnie kochałam go przez cały ten czas.
Teraz trzyletnie małżeństwo kontraktowe dobiega końca, ale czuję, że między mną a Derekiem rozwinęło się jakieś uczucie, którego żadne z nas nie chce przyznać. Nie jestem pewna, czy moje uczucia są słuszne, ale wiem, że nie możemy się sobie oprzeć fizycznie...
Śmierć przez Oddychanie
Samice są zawłaszczane. Kontrolowane. Rozmnażane.
Alex przysięgła, że umrze, zanim stanie się czyjąkolwiek własnością.
Zaciekle niezależna i zdeterminowana, by uciec przed losem narzuconym kobietom takim jak ona, Alex przez lata przetrwała, nie rzucając się w oczy. Ale wszystko się zmienia, gdy potężni bracia Vandicoff — trzej bezwzględni władcy Alfa — odkrywają, że jest ich prawdziwą bratnią duszą.
W chwili, gdy ją sobie biorą, wybucha wojna.
Alex odmawia podporządkowania się ich więzi, ich władzy i niebezpiecznemu przyciąganiu między nimi. Walczy z każdym rozkazem, każdym dotykiem, każdym instynktem, który grozi, że ją pochłonie. Ale im bardziej się opiera, tym większą obsesję budzą w nich jej opór i upór.
To, co zaczyna się jako walka o kontrolę, wkrótce rozsyła fale uderzeniowe po całym świecie Alfów, zagrażając nawet samemu imperium Vandicoffów.
Czy Alex zdoła przetrwać z trzema zaborczymi Alfami, nie gubiąc po drodze samej siebie?
A może to jedyne, czego pragnie najbardziej — miłość — okaże się tym, co ją zniszczy?
To bardzo mroczny romans o wielu warstwach. To, co spotyka bohaterkę, jest przerażające, bez względu na to, jak mężczyźni w jej życiu próbują to nazwać. To, co ją spotyka, to przemoc seksualna — bez żadnych „ale” i „jeśli”. Nie romantyzuję tego; nazywam rzeczy po imieniu. Inne postacie, w tym mężczyźni, próbują przedstawić to inaczej, ale ona zawsze nazywa to tym, czym jest. W pierwszej połowie tej książki nie ma między głównymi bohaterami serduszek i kwiatków — mimo prób jej mężczyzn, by to zmienić — więc proszę, nie zakładaj, że to taki typ romansu. Alex jest twarda, ale przechodzi przez piekło i wychodzi z niego jako silniejsza kobieta. Jeśli potrafisz znieść ten mrok i wyjść z niego razem z nią, do nowego życia i szczęścia, na które zasługuje, przeczytaj jej historię.
Ostrzeżenie o treściach wrażliwych. To mroczny romans i zawiera sceny przemocy seksualnej przedstawione wprost na kartach książki. Występują w nim również porwanie, handel ludźmi oraz opisy tortur. Proszę mieć to na uwadze.
Zakochana w bracie mojego chłopaka z marynarki
"Co jest ze mną nie tak?
Dlaczego jego obecność sprawia, że czuję się jakby moja skóra była zbyt ciasna, jakbym nosiła sweter o dwa rozmiary za mały?
To tylko nowość, mówię sobie stanowczo.
To tylko nieznajomość kogoś nowego w przestrzeni, która zawsze była bezpieczna.
Przyzwyczaję się.
Muszę.
To brat mojego chłopaka.
To rodzina Tylera.
Nie pozwolę, żeby jedno zimne spojrzenie to zniszczyło.
**
Jako baletnica, moje życie wygląda idealnie—stypendium, główna rola, słodki chłopak Tyler. Aż do momentu, gdy Tyler pokazuje swoje prawdziwe oblicze, a jego starszy brat, Asher, wraca do domu.
Asher to weteran Marynarki z bliznami po bitwach i zerową cierpliwością. Nazywa mnie "księżniczką" jakby to była obelga. Nie mogę go znieść.
Kiedy kontuzja kostki zmusza mnie do rekonwalescencji w domku nad jeziorem rodziny Tylera, utknęłam z obydwoma braćmi. Co zaczyna się jako wzajemna nienawiść, powoli przeradza się w coś zakazanego.
Zakochuję się w bracie mojego chłopaka.
**
Nienawidzę dziewczyn takich jak ona.
Rozpieszczonych.
Delikatnych.
A jednak—
Jednak.
Obraz jej stojącej w drzwiach, ściskającej sweter mocniej wokół wąskich ramion, próbującej uśmiechać się przez niezręczność, nie opuszcza mnie.
Ani wspomnienie Tylera. Zostawiającego ją tutaj bez chwili zastanowienia.
Nie powinno mnie to obchodzić.
Nie obchodzi mnie to.
To nie mój problem, że Tyler jest idiotą.
To nie moja sprawa, jeśli jakaś rozpieszczona mała księżniczka musi wracać do domu po ciemku.
Nie jestem tu, żeby kogokolwiek ratować.
Szczególnie nie jej.
Szczególnie nie kogoś takiego jak ona.
Ona nie jest moim problemem.
I do diabła, upewnię się, że nigdy nim nie będzie.
Ale kiedy moje oczy padły na jej usta, chciałem, żeby była moja.












