
Odrodzona i Zafascynowana: Zaciekła Miłość Mojego Wroga
Eleanor · Zakończone · 120.7k słów
Wstęp
Dostałam drugą szansę, by napisać swoje przeznaczenie na nowo. Na moim przyjęciu zaręczynowym z Blake'em, mężczyzną, który zniszczył mnie w poprzednim życiu, zobaczyłam Ethana—tego, którego kiedyś nienawidziłam, teraz tego, bez którego nie mogłam żyć. Wpadłam w jego ramiona, drżąc. "Nie zrobię tego. Wybieram ciebie."
Ale on odepchnął mnie, zimny i podejrzliwy. "Jaką grę teraz grasz?"
W poprzednim życiu zdradziłam go. Teraz musiałam udowodnić, że tym razem to jest prawdziwe—nawet jeśli to oznaczało ryzyko wszystkiego.
Rozdział 1
Kate Jennings nie żyła.
Zmarła samotnie w opuszczonej fabryce. Jej ciało leżało nieruchomo na zamarzniętej ziemi, karmazynowa krew rozlewała się po śniegu, podczas gdy jej dusza unosiła się nad nią, szlochając w zimnej ciszy.
Niedaleko leżał mężczyzna, jego kończyny były oderwane, oddech płytki. Mimo to, jakoś ją widział.
Walcząc o uśmiech, jego głos drżał. "Kate... to ty?"
"To ja!" Rzuciła się w jego stronę, zdesperowana, tylko po to, by przejść prosto przez jego zanikające ciało. Uderzenie nicości rzuciło ją na kolana. Ból przeszył jej klatkę piersiową, tak ostry, jakby jej dusza krwawiła. Krzyk rozerwał powietrze. "Ethan... dlaczego? Dlaczego przyszedłeś mnie uratować?"
Pogardzała nim, upokarzała go przed innymi. Dlaczego miałby...
"Bo cię kocham." Ethan Levington uśmiechnął się słabo, jakby jej żal do niego dotarł. "Przepraszam, Kate... Nie mogłem cię uratować. Ale może to lepiej. Umieramy razem... więc jesteśmy razem."
Jego uśmiech trwał przez chwilę, zanim zamknął oczy, życie uciekło z niego.
"Nie!" Jej krzyk rozdarł mroźne powietrze.
Ale zanim echo zanikło, delikatny męski głos przerwał scenę.
"Kate, czas założyć pierścionek."
Świat wokół niej zmienił się w mgnieniu oka. Krew, śnieg, zniszczone ciało Ethana — wszystko zniknęło.
Na ich miejscu stał Blake Hamilton, jego idealny uśmiech lśnił jak szkło. Klęczał, trzymając w ręku welwetowe pudełko, diament wielkości gołębiego jaja łapał światło.
Umysł Kate zamarł, jakby uderzył w nią piorun. Czyżby nie była martwa?
A co z Ethanem?
Agonia stali przebijającej jej serce, widok ostatniego oddechu Ethana — te wspomnienia były wyryte w jej kościach. Nie mogły być snem.
Więc co to było?
"Kate?" Głos Blake'a złagodniał, ale w jego oczach mignęła niecierpliwość.
Uszczypnęła się mocno w udo. Ból był ostry, prawdziwy. Suknia ślubna przylegała do niej jak duch z innego życia. Przypomniała sobie — 9 czerwca. Dzień, w którym zaręczyła się z Blakiem.
Odrodziła się. Rok przed rzezią.
Uśmiech Blake'a nakładał się w jej umyśle na zimną, bezlitosną twarz z jej ostatniego życia — moment, gdy wbił jej nóż w pierś i wyszeptał, "Dlaczego nie możesz po prostu umrzeć?" Wspomnienie sprawiło, że jej żołądek się skręcił.
Chciała go martwego.
Jej paznokcie wbiły się w dłonie. Jeszcze nie. Nie mogła zmarnować tej drugiej szansy na impuls.
Cisza w pokoju rozciągała się cienko. Uśmiech Blake'a zadrżał.
Wtedy delikatny głos przerwał napięcie.
"Kate, daj mu już rękę. Blake czeka. Nie spraw, żeby ludzie się z nas śmiali."
Głowa Kate odwróciła się w stronę mówiącej. Widok kobiety w jasnej sukni sprawił, że jej wzrok zapłonął czerwienią.
Sophia Jennings. Jej "droga siostra". Nieślubna córka Richarda Jenningsa.
Sophia — delikatna i łagodna dla świata, bezwzględna w cieniu. Uśmiechała się słodko, pomagając Blakowi zabić Kate i nie oszczędziła Ethana, nawet po tym, jak ryzykował wszystko, by ją uratować.
Myśl o śmierci Ethana ścisnęła jej serce, aż Kate nie mogła oddychać.
Sophia pochyliła się bliżej, głos dopasowany tylko dla tych w pobliżu. "Kate, to w porządku. Każdy się denerwuje przy zaręczynach. Zwłaszcza z Blakiem... poślubienie twojego wybawcy musi być jak sen. Gdybym to była ja, też byłabym zdenerwowana."
Jej oczy miały wystarczająco dużo zazdrości, by wyglądać na szczere.
Usta Kate wykrzywiły się w zimnym uśmiechu. Wciąż ta sama gra. Wybawca? Raczej wypolerowany drapieżnik.
I czy Blake kiedykolwiek naprawdę ją uratował... tym razem się dowie.
Jej oczy zaostrzyły się od determinacji. Podniosła rękę, jakby miała przyjąć pierścionek — po czym odtrąciła rękę Blake'a. Pudełko upadło na podłogę, diament przeturlał się po czerwonym dywanie z ostrym, dzwoniącym dźwiękiem.
"Nie zamierzam się zaręczyć."
Jej głos nie był głośny, ale przeciął ciszę jak ostrze.
Pokój zamarł. Blake, Sophia i Richard Jennings siedzieli przy głównym stole.
"Kate! Co ty właśnie powiedziałaś?! Oszalałaś?" Głos Richarda zagrzmiał, gdy uderzył w stół, a jego twarz wykrzywiła się ze złości.
Wzrok Kate był lodowaty. Nie patrzyła już na niego jak na ojca, ale jak na wroga.
W rzeczywistości każdy tak zwany krewny obecny dzisiaj był jej wrogiem. A oczywiście, to obejmowało zimnego i bezwzględnego Richarda, którego status wzrósł tylko dzięki małżeństwu z jej matką. Wysysał Elizabeth Morgan z całej jej wartości i teraz chciał ją zmusić do tej samej tragicznej ścieżki, sprzedając ją Blake'owi - kolejnemu mężczyźnie chętnemu do wykorzystania jej dla własnych korzyści. Prawdziwie, ciągnie swój do swego.
"Straciłam rozum? Nigdy nie byłam bardziej pewna. Nie słyszysz mnie, ojcze? Czy twój słuch już zawodzi?" Jej uśmiech był czystą drwiną. "Powtórzę jeszcze raz - nie zamierzam się dzisiaj zaręczyć."
Zerwała welon, rzuciła go na podłogę i zdeptała.
"Ty niewdzięczna dziewucho!" Ręka Richarda uniosła się, gotowa do uderzenia, ale Blake złapał jego ramię.
"Panie Jennings, proszę. Pozwól mi się tym zająć." Głos Blake'a pozostał gładki dla dobra tłumu.
Odwrócił się do Kate, marszcząc brwi na tyle, by wyglądać na zaniepokojonego. "Kate, wiem, że dzisiaj się spóźniłem i to cię zdenerwowało. Ale teraz nie czas na dramaty. Dokończmy ceremonię, a później ci to wynagrodzę."
"Dramaty?" Śmiech Kate był ostry. "Blake, naprawdę myślisz, że jesteś wart moich nerwów?"
Podeszła bliżej, jej słowa były ciche, ale dostatecznie wyraźne dla pierwszych rzędów. "Jesteś pasożytem, który wspina się po drabinie używając kobiet, łasy na mój status, na fortunę, którą zostawiła mi matka. Myślisz, że tego nie wiem? Jedyne, co we mnie wzbudzasz, to obrzydzenie."
Maska spadła z twarzy Blake'a, jego oczy błysnęły czymś mrocznym.
Sophia ruszyła szybko, jej głos był delikatny. "Wszyscy, przepraszam. Kate była rozpieszczana od dzieciństwa. Blake się spóźnił, ojciec ją skarcił i jest zdenerwowana. Nie mówi tego, co naprawdę myśli."
Odwróciła się do Kate, jej ton był słodki i karcący jednocześnie. "Kate, jak możesz mówić o Blake'u w ten sposób? On jest pracowity, dobry... Nie pozwól, by gniew sprawił, że go skrzywdzisz."
Idealnie. Chroniąc godność Richarda, broniąc Blake'a i malując Kate jako rozpieszczoną dziewczynę.
Uśmiech Kate się poszerzył. "Sophia... wydajesz się znać go lepiej niż ja. Dlaczego tak jest? Czy wy dwoje sypiacie ze sobą? Jesteś bardzo chętna go bronić. Jeśli tak jest, to jest to strasznie niesprawiedliwe wobec mnie."
"Kate!" Oczy Sophii rozszerzyły się, łzy natychmiast napłynęły. "Co się z tobą dzisiaj dzieje?"
Kate ją zignorowała. Jej wzrok utkwił w czarnym Bentleyu podjeżdżającym pod kościół.
To był samochód Ethana.
W poprzednim życiu też tam był. Ale tego dnia, dzięki manipulacjom Blake'a, powiedziała Ethanowi rzeczy, których nigdy nie mogła cofnąć.
Teraz, widząc go znowu... czuła, jakby świat się zmienił.
Podniosła suknię i ruszyła w stronę drzwi.
Ethan wysiadł, wysoki i szczupły, a ona nie mogła się powstrzymać. Rzuciła się na niego, mocno go obejmując.
Przez tłum przetoczyły się westchnienia.
"Czy Kate zdradza Blake'a publicznie?"
"To pan Levington? Czyż nie są zaprzysięgłymi wrogami?"
"Kate...?" Ethan zamarł, ręce uniesione do połowy, gotowe ją odepchnąć.
Wtedy jej głos zabrzmiał, spokojny i wyraźny na tyle, by dotrzeć przez cichy pokój.
"Ethan... zaręczmy się."
Sala zamarła w bezruchu.
Twarz Blake'a pociemniała. Ethan stał sztywny, jego oczy były burzą. W innym życiu przysięgała, że go nienawidzi, że nigdy za niego nie wyjdzie.
Teraz... w co ona grała?
Ostatnie Rozdziały
#125 Rozdział 125 Cena obsesji
Ostatnia Aktualizacja: 11/21/2025#124 Rozdział 124 Odkrywająca prawda
Ostatnia Aktualizacja: 11/21/2025#123 Rozdział 123 Magazyn
Ostatnia Aktualizacja: 11/21/2025#122 Rozdział 122 Zasadzka
Ostatnia Aktualizacja: 1/28/2026#121 Rozdział 121 Ukryta prawda
Ostatnia Aktualizacja: 11/21/2025#120 Rozdział 120 Odurzająca intymność
Ostatnia Aktualizacja: 11/21/2025#119 Rozdział 119 Bolesne objawienia
Ostatnia Aktualizacja: 11/21/2025#118 Rozdział 118 Niewypowiedziane prawdy
Ostatnia Aktualizacja: 1/28/2026#117 Rozdział 117 Niespodziewani odwiedzający
Ostatnia Aktualizacja: 11/21/2025#116 Rozdział 116 Test DNA
Ostatnia Aktualizacja: 11/21/2025
Może Ci się spodobać 😍
Związana z jej Alfa Instruktorem
Kilka tygodni później na salę wchodzi nasz nowy instruktor walki, alfa. Regis. Ten facet z lasu. Jego spojrzenie od razu chwyta się mojego i wiem, że mnie rozpoznaje. Wtedy moja skrywana tajemnica uderza we mnie jak cios w brzuch: jestem w ciąży.
Ma dla mnie propozycję, która splata nas jeszcze mocniej. Ochrona… czy złota klatka? Szepty robią się coraz bardziej jadowite, mrok zaczyna się zacieśniać. Dlaczego tylko ja nie mam wilka? Czy on jest moim wybawieniem… czy pociągnie mnie prosto na dno?
Tym Razem To On Ściga Mnie Całym Sercem
Na korytarzu przed salą balową podeszła do niego, gdy palił przy drzwiach, chcąc chociaż spróbować się wytłumaczyć.
– Nadal jesteś na mnie zły?
Strzepnął papierosa, odrzucił niedopałek i spojrzał na nią z jawną pogardą.
– Zły? Myślisz, że jestem zły? Zgadnę – Maya wreszcie się dowiaduje, kim jestem, i nagle ma ochotę „odnowić kontakt”. Kolejna szansa, odkąd wie, że moje nazwisko oznacza pieniądze.
Kiedy próbowała zaprzeczyć, wszedł jej w słowo.
– Byłaś epizodem. Przypisem na dole strony. Gdybyś się tu dzisiaj nie pojawiła, nawet bym o tobie nie pamiętał.
Łzy zapiekły ją pod powiekami. Prawie powiedziała mu o jego córce, ale się powstrzymała. Uznałby tylko, że próbuje go wrobić, złapać go na dziecko i dobrać się do jego kasy.
Maya przełknęła wszystko razem z łzami i odeszła, święcie przekonana, że ich drogi już nigdy się nie przetną – a jednak on zaczął pojawiać się w jej życiu raz za razem, aż w końcu to on musiał się przed nią schylić, pokornie błagając, by dała mu jeszcze jedną szansę.
Okrutny Raj - Romans mafijny
Wykręcenie tyłkiem numeru do własnego szefa…
I zostawienie mu sprośnej poczty głosowej, kiedy jesteś, yyy… „w trakcie” myślenia o nim.
Praca jako osobista asystentka Rusłana Orłowa to robota rodem z piekła.
Po długim dniu, podczas którego spełniam każdą zachciankę tego miliardera, potrzebuję jakiegoś ujścia dla stresu.
Więc kiedy tamtego wieczoru wracam do domu, robię dokładnie to.
Problem w tym, że moje myśli wciąż kręcą się wokół tego szef-dupka, który rujnuje mi życie.
I niech będzie—bo ze wszystkich licznych grzechów Rusłana, to że jest tak cholernie przystojny, może być najniebezpieczniejsze.
Dziś w nocy fantazje o nim są dokładnie tym, czego potrzebuję, żeby przekroczyć granicę.
Ale kiedy spuszczam wzrok na telefon, przygnieciony obok mnie,
jest.
Poczta głosowa: 7 minut i 32 sekundy…
Wysłana do Rusłana Orłowa.
Wpada we mnie panika i ciskam telefon przez pokój.
Tyle że nie da się cofnąć szkód wyrządzonych przez moje bardzo głośne „O”.
Więc co ja mogę zrobić?
Plan był prosty: unikać go i udawać, że to się nigdy nie wydarzyło.
Poza tym—kto tak zajęty w ogóle odsłuchuje pocztę głosową, co?
Tylko że kiedy on wpisuje mi w kalendarz spotkanie jeden na jeden ze mną na równe 7 minut i 32 sekundy,
jedno jest pewne:
On.
Słyszał.
Wszystko.
Zakazane Pulsowanie
Moje zmieniło się w czasie, który zajęło otwarcie drzwi.
Za nimi: mój narzeczony Nicholas z inną kobietą.
Trzy miesiące do naszego ślubu. Trzy sekundy, żeby zobaczyć, jak wszystko się rozpada.
Powinnam była uciec. Powinnam była krzyczeć. Powinnam była zrobić cokolwiek, zamiast stać tam jak głupia.
Zamiast tego usłyszałam, jak sam diabeł szepcze mi do ucha:
"Jeśli chcesz, mogę cię poślubić."
Daniel. Brat, przed którym mnie ostrzegano. Ten, który sprawiał, że Nicholas wyglądał jak aniołek.
Opierał się o ścianę, obserwując, jak mój świat się rozpada.
Moje serce waliło jak młot. "Co?"
"Słyszałaś mnie." Jego oczy wwiercały się w moje. "Poślub mnie, Emmo."
Ale kiedy patrzyłam w te magnetyczne oczy, uświadomiłam sobie coś przerażającego:
Chciałam powiedzieć mu "tak".
Gra rozpoczęta.
Sekretarko, Czy Chcesz Się Ze Mną Przespać?
Może dlatego żadna z nich nie wytrzymywała dłużej niż dwa tygodnie. Szybko mu się nudziły. Ale Valeria powiedziała „nie” i to tylko sprawiło, że zaczął gonić ją jeszcze zawzięciej, kombinując coraz to inne sposoby, żeby dostać to, czego chciał — nie rezygnując przy tym ze swoich rozrywek z innymi kobietami.
Nawet nie zauważył, kiedy Valeria stała się jego prawą ręką, i potrzebował jej do wszystkiego, jakby bez niej nie potrafił nawet oddychać. Mimo to nie przyznał się, że ją kocha, dopóki ona nie dotarła do swojej granicy i po prostu nie odeszła.
Wybrana przez Przeklętego Króla Alfa
„Ale ja przeżyję.”
Szeptałam to do księżyca, do łańcuchów, do siebie — aż w to uwierzyłam.
Mówią, że Król Alfa Maximus to potwór — zbyt wielki, zbyt brutalny, zbyt przeklęty. Jego łoże to wyrok śmierci, i żadna kobieta nigdy go nie opuściła żywa. Dlaczego więc wybrał mnie?
Grubą, niechcianą omegę. Tę, którą moja własna wataha oddała jak śmieci. Jedna noc z bezlitosnym Królem miała mnie zakończyć. Zamiast tego zrujnowała mnie. Teraz pragnę mężczyzny, który bierze bez litości. Jego dotyk pali. Jego głos rozkazuje. Jego ciało niszczy. A ja wciąż wracam po więcej. Ale Maximus nie zna miłości. Nie zna towarzyszy. Bierze. Posiada. I nigdy nie zostaje.
„Zanim moja bestia pochłonie mnie całkowicie — potrzebuję syna, który przejmie tron.”
Niestety dla niego... nie jestem słabą, żałosną dziewczyną, którą wyrzucili. Jestem czymś o wiele bardziej niebezpiecznym — jedyną kobietą, która może złamać jego klątwę... albo zniszczyć jego królestwo.
Niechętna Panna Młoda Miliardera
Jednak jeden kontrakt małżeński zrujnował moje spokojne życie. Aby chronić moją rodzinę, musiałam poślubić Alexandra Kingsleya — potentata technologicznego, który jest ode mnie starszy o osiem lat.
Naiwnie myślałam, że przynajmniej będziemy mogli żyć w zgodzie. Nie wiedziałam, że już mnie zaszufladkował jako łowczynię fortun, co od pierwszego dnia postawiło nas na kursie kolizyjnym.
Teraz, uwięziona w rodzinie Kingsleyów, nie tylko muszę radzić sobie z zimnym mężem. Muszę też stawić czoła jego mściwej szwagierce Victorii i Karen — wieloletniej adoratorce Alexandra, która jest zdeterminowana, by sprawić, że poczuję się jak niechciany intruz.
Jak mam przetrwać w rodzinie Kingsleyów...
Rozwiedź się ze mną, zanim śmierć mnie zabierze, CEO
Moja ręka instynktownie powędrowała do brzucha. "Więc... naprawdę go nie ma?"
"Twoje osłabione przez raka ciało nie jest w stanie utrzymać ciąży. Musimy ją zakończyć, i to szybko," powiedział lekarz.
Po operacji ON się pojawił. "Audrey Sinclair! Jak śmiesz podejmować taką decyzję bez konsultacji ze mną?"
Chciałam wylać swój ból, poczuć jego objęcia. Ale kiedy zobaczyłam KOBIETĘ obok niego, zrezygnowałam.
Bez wahania odszedł z tą "delikatną" kobietą. Takiej czułości nigdy nie zaznałam.
Jednak już mi to nie przeszkadza, bo nie mam nic - mojego dziecka, mojej miłości, a nawet... mojego życia.
Audrey Sinclair, biedna kobieta, zakochała się w mężczyźnie, w którym nie powinna. Blake Parker, najpotężniejszy miliarder w Nowym Jorku, ma wszystko, o czym mężczyzna może marzyć - pieniądze, władzę, wpływy - ale jednej rzeczy nie ma: nie kocha jej.
Pięć lat jednostronnej miłości. Trzy lata potajemnego małżeństwa. Diagnoza, która pozostawia jej trzy miesiące życia.
Kiedy hollywoodzka gwiazda wraca z Europy, Audrey Sinclair wie, że nadszedł czas, by zakończyć swoje bezmiłosne małżeństwo. Ale nie rozumie - skoro jej nie kocha, dlaczego odmówił, gdy zaproponowała rozwód? Dlaczego torturuje ją w ostatnich trzech miesiącach jej życia?
Czas ucieka jak piasek przez klepsydrę, a Audrey musi wybrać: umrzeć jako pani Parker, czy przeżyć swoje ostatnie dni w wolności.
Noc Przed Tym, Jak Go Poznałam
Dwa dni później weszłam na staż i zobaczyłam go siedzącego za biurkiem prezesa.
Teraz przynoszę kawę dla mężczyzny, który sprawił, że jęczałam, a on zachowuje się, jakbym to ja przekroczyła granice.
Zaczęło się od wyzwania. Skończyło się na jednym mężczyźnie, którego nigdy nie powinna pragnąć.
June Alexander nie planowała spać z obcym. Ale w noc, gdy świętowała zdobycie wymarzonego stażu, szalone wyzwanie prowadzi ją w ramiona tajemniczego mężczyzny. Jest intensywny, cichy i niezapomniany.
Myślała, że już nigdy go nie zobaczy.
Aż do momentu, gdy wchodzi na pierwszy dzień pracy—
I odkrywa, że to jej nowy szef.
Prezes.
Teraz June musi pracować pod mężczyzną, z którym spędziła jedną nieprzewidywalną noc. Hermes Grande jest potężny, zimny i całkowicie poza zasięgiem. Ale napięcie między nimi nie znika.
Im bliżej się stają, tym trudniej jest jej chronić swoje serce i ich tajemnice.
Zaginiona Księżniczka Lykanów i Jej Oczarowany Alfa
Nagle staje się księżniczką z prawdziwego zdarzenia – Zaginiona królewna w końcu odnaleziona.
Sebastian odrzucił Cindy i zlekceważył ich przeznaczoną więź, wybierając inną na swoją Lunę.
Ale los miał wobec niego zupełnie inne plany. Mężczyzna, który jeszcze niedawno trzymał wszystkich w garści, pada na kolana.
Kiedy jego życie i jego wilk wiszą na włosku, los okazuje się okrutnie przewrotny. Ta sama kobieta, którą kiedyś złamał, teraz trzyma w rękach jego przyszłość.
Głos Sebastiana drżał, gdy wyciągnął do niej rękę.
– Proszę… Cindy… Lisa – wyszeptał błagalnie. – Musisz mi pomóc. Jestem twoim partnerem. Twoim przeznaczonym.
Jej spojrzenie pozostało twarde, niewzruszone, jakby przez te wszystkie lata nauczyła się już nie drżeć przed nikim.
– Będziesz się do mnie zwracał jak należy – odparła spokojnie, aż lodowato.
– Dla ciebie jestem Wasza Wysokość.
Tylko ci, którzy stali przy mnie, kiedy byłam nikim, zasłużyli na prawo, by mówić do mnie po imieniu.
Czy Cindy okaże łaskę mężczyźnie, który kiedyś odmówił jej jakiejkolwiek wartości?
Zdobyta przez miłość Alfy
Cztery lata temu misternie uknuta intryga Fiony zamieniła mnie z zwyczajnej omegi w skazańca, na którego barkach ciąży zarzut morderstwa.
Po czterech latach wracam do świata, którego prawie nie poznaję.
Moja najlepsza przyjaciółka Fiona, a zarazem moja przyrodnia siostra, stała się w oczach mojej matki idealną córunią. A mój były chłopak, Ethan, za chwilę będzie urządzał huczną, wystawną ceremonię zawarcia więzi… właśnie z nią.
Miłość, więzi rodzinne i reputacja, które kiedyś były dla mnie wszystkim, zostały mi przez Fionę odebrane, co do okruszka.
Kiedy dotarłam już do granic wytrzymałości i zaczęłam się zastanawiać, po co w ogóle jeszcze żyję, w moim życiu nagle pojawił się legendarny Alfa Lucas z Moonhaven.
Jest potężny i tajemniczy, budzi respekt i niemal nabożny lęk wśród wszystkich wilkołaków.
A jednak wobec mnie okazuje niezwykłą wytrwałość i zaskakującą czułość, taką, jakiej nigdy się nie spodziewałam.
Czy pojawienie się Lucasa jest darem od losu, czy początkiem kolejnego spisku?
Ukochana Luna Lykaniego Króla
Narine nigdy nie liczyła na to, że przeżyje. Nie po tym, co jej zrobiono… ciału, umysłowi i duszy. Ale los miał wobec niej inne plany. Ocalona przez Najwyższego Alfę Sargisa, najbardziej budzącego grozę władcę królestwa, trafia pod opiekę mężczyzny, którego nie zna… i pod ciężar więzi, której nie rozumie.
Sargis dobrze wie, czym jest poświęcenie. Bezwzględny, ambitny, ślepo wierny świętej więzi dusz, spędził lata, szukając bratniej duszy, którą obiecało mu przeznaczenie. Nigdy nie wyobrażał sobie, że przyjdzie do niego złamana, na skraju śmierci, bojąca się nawet własnego cienia. Nie zamierzał się w niej zakochiwać… ale zakochuje się. Mocno. Do utraty tchu. I spali cały świat, byle tylko nikt już nigdy jej nie skrzywdził.
To, co zaczyna się w ciszy, między dwiema pękniętymi duszami, powoli dojrzewa w coś intymnego i prawdziwego.
Ale leczenie ran nigdy nie jest prostą drogą.
A miłość? Miłość to wojna.
Gdy dwór szemrze po kątach, przeszłość depcze im po piętach, a przyszłość wisi na włosku, ich więź jest wystawiana na próbę raz za razem. Bo zakochać się to jedno.
Przetrwać tę miłość? To już zupełnie inna wojna.
Narine musi zdecydować: czy potrafi przeżyć miłość mężczyzny, który płonie jak żywy ogień, skoro całe życie uczyła się tylko nie czuć? Czy skurczy się, byle mieć spokój, czy wstanie z kolan i stanie się Królową dla ratowania jego duszy?
Ich miłość jest z góry zapisana.
Ale przeznaczenie nigdy nie obiecywało, że będzie łaskawe.
Dla czytelników, którzy wierzą, że nawet najbardziej potłuczone dusze mogą znowu stać się całe. I że prawdziwa miłość cię nie zbawia. Ona stoi obok ciebie, kiedy sam siebie ratujesz.












