
Odrodzona i Zafascynowana: Zaciekła Miłość Mojego Wroga
Eleanor · Zakończone · 120.7k słów
Wstęp
Dostałam drugą szansę, by napisać swoje przeznaczenie na nowo. Na moim przyjęciu zaręczynowym z Blake'em, mężczyzną, który zniszczył mnie w poprzednim życiu, zobaczyłam Ethana—tego, którego kiedyś nienawidziłam, teraz tego, bez którego nie mogłam żyć. Wpadłam w jego ramiona, drżąc. "Nie zrobię tego. Wybieram ciebie."
Ale on odepchnął mnie, zimny i podejrzliwy. "Jaką grę teraz grasz?"
W poprzednim życiu zdradziłam go. Teraz musiałam udowodnić, że tym razem to jest prawdziwe—nawet jeśli to oznaczało ryzyko wszystkiego.
Rozdział 1
Kate Jennings nie żyła.
Zmarła samotnie w opuszczonej fabryce. Jej ciało leżało nieruchomo na zamarzniętej ziemi, karmazynowa krew rozlewała się po śniegu, podczas gdy jej dusza unosiła się nad nią, szlochając w zimnej ciszy.
Niedaleko leżał mężczyzna, jego kończyny były oderwane, oddech płytki. Mimo to, jakoś ją widział.
Walcząc o uśmiech, jego głos drżał. "Kate... to ty?"
"To ja!" Rzuciła się w jego stronę, zdesperowana, tylko po to, by przejść prosto przez jego zanikające ciało. Uderzenie nicości rzuciło ją na kolana. Ból przeszył jej klatkę piersiową, tak ostry, jakby jej dusza krwawiła. Krzyk rozerwał powietrze. "Ethan... dlaczego? Dlaczego przyszedłeś mnie uratować?"
Pogardzała nim, upokarzała go przed innymi. Dlaczego miałby...
"Bo cię kocham." Ethan Levington uśmiechnął się słabo, jakby jej żal do niego dotarł. "Przepraszam, Kate... Nie mogłem cię uratować. Ale może to lepiej. Umieramy razem... więc jesteśmy razem."
Jego uśmiech trwał przez chwilę, zanim zamknął oczy, życie uciekło z niego.
"Nie!" Jej krzyk rozdarł mroźne powietrze.
Ale zanim echo zanikło, delikatny męski głos przerwał scenę.
"Kate, czas założyć pierścionek."
Świat wokół niej zmienił się w mgnieniu oka. Krew, śnieg, zniszczone ciało Ethana — wszystko zniknęło.
Na ich miejscu stał Blake Hamilton, jego idealny uśmiech lśnił jak szkło. Klęczał, trzymając w ręku welwetowe pudełko, diament wielkości gołębiego jaja łapał światło.
Umysł Kate zamarł, jakby uderzył w nią piorun. Czyżby nie była martwa?
A co z Ethanem?
Agonia stali przebijającej jej serce, widok ostatniego oddechu Ethana — te wspomnienia były wyryte w jej kościach. Nie mogły być snem.
Więc co to było?
"Kate?" Głos Blake'a złagodniał, ale w jego oczach mignęła niecierpliwość.
Uszczypnęła się mocno w udo. Ból był ostry, prawdziwy. Suknia ślubna przylegała do niej jak duch z innego życia. Przypomniała sobie — 9 czerwca. Dzień, w którym zaręczyła się z Blakiem.
Odrodziła się. Rok przed rzezią.
Uśmiech Blake'a nakładał się w jej umyśle na zimną, bezlitosną twarz z jej ostatniego życia — moment, gdy wbił jej nóż w pierś i wyszeptał, "Dlaczego nie możesz po prostu umrzeć?" Wspomnienie sprawiło, że jej żołądek się skręcił.
Chciała go martwego.
Jej paznokcie wbiły się w dłonie. Jeszcze nie. Nie mogła zmarnować tej drugiej szansy na impuls.
Cisza w pokoju rozciągała się cienko. Uśmiech Blake'a zadrżał.
Wtedy delikatny głos przerwał napięcie.
"Kate, daj mu już rękę. Blake czeka. Nie spraw, żeby ludzie się z nas śmiali."
Głowa Kate odwróciła się w stronę mówiącej. Widok kobiety w jasnej sukni sprawił, że jej wzrok zapłonął czerwienią.
Sophia Jennings. Jej "droga siostra". Nieślubna córka Richarda Jenningsa.
Sophia — delikatna i łagodna dla świata, bezwzględna w cieniu. Uśmiechała się słodko, pomagając Blakowi zabić Kate i nie oszczędziła Ethana, nawet po tym, jak ryzykował wszystko, by ją uratować.
Myśl o śmierci Ethana ścisnęła jej serce, aż Kate nie mogła oddychać.
Sophia pochyliła się bliżej, głos dopasowany tylko dla tych w pobliżu. "Kate, to w porządku. Każdy się denerwuje przy zaręczynach. Zwłaszcza z Blakiem... poślubienie twojego wybawcy musi być jak sen. Gdybym to była ja, też byłabym zdenerwowana."
Jej oczy miały wystarczająco dużo zazdrości, by wyglądać na szczere.
Usta Kate wykrzywiły się w zimnym uśmiechu. Wciąż ta sama gra. Wybawca? Raczej wypolerowany drapieżnik.
I czy Blake kiedykolwiek naprawdę ją uratował... tym razem się dowie.
Jej oczy zaostrzyły się od determinacji. Podniosła rękę, jakby miała przyjąć pierścionek — po czym odtrąciła rękę Blake'a. Pudełko upadło na podłogę, diament przeturlał się po czerwonym dywanie z ostrym, dzwoniącym dźwiękiem.
"Nie zamierzam się zaręczyć."
Jej głos nie był głośny, ale przeciął ciszę jak ostrze.
Pokój zamarł. Blake, Sophia i Richard Jennings siedzieli przy głównym stole.
"Kate! Co ty właśnie powiedziałaś?! Oszalałaś?" Głos Richarda zagrzmiał, gdy uderzył w stół, a jego twarz wykrzywiła się ze złości.
Wzrok Kate był lodowaty. Nie patrzyła już na niego jak na ojca, ale jak na wroga.
W rzeczywistości każdy tak zwany krewny obecny dzisiaj był jej wrogiem. A oczywiście, to obejmowało zimnego i bezwzględnego Richarda, którego status wzrósł tylko dzięki małżeństwu z jej matką. Wysysał Elizabeth Morgan z całej jej wartości i teraz chciał ją zmusić do tej samej tragicznej ścieżki, sprzedając ją Blake'owi - kolejnemu mężczyźnie chętnemu do wykorzystania jej dla własnych korzyści. Prawdziwie, ciągnie swój do swego.
"Straciłam rozum? Nigdy nie byłam bardziej pewna. Nie słyszysz mnie, ojcze? Czy twój słuch już zawodzi?" Jej uśmiech był czystą drwiną. "Powtórzę jeszcze raz - nie zamierzam się dzisiaj zaręczyć."
Zerwała welon, rzuciła go na podłogę i zdeptała.
"Ty niewdzięczna dziewucho!" Ręka Richarda uniosła się, gotowa do uderzenia, ale Blake złapał jego ramię.
"Panie Jennings, proszę. Pozwól mi się tym zająć." Głos Blake'a pozostał gładki dla dobra tłumu.
Odwrócił się do Kate, marszcząc brwi na tyle, by wyglądać na zaniepokojonego. "Kate, wiem, że dzisiaj się spóźniłem i to cię zdenerwowało. Ale teraz nie czas na dramaty. Dokończmy ceremonię, a później ci to wynagrodzę."
"Dramaty?" Śmiech Kate był ostry. "Blake, naprawdę myślisz, że jesteś wart moich nerwów?"
Podeszła bliżej, jej słowa były ciche, ale dostatecznie wyraźne dla pierwszych rzędów. "Jesteś pasożytem, który wspina się po drabinie używając kobiet, łasy na mój status, na fortunę, którą zostawiła mi matka. Myślisz, że tego nie wiem? Jedyne, co we mnie wzbudzasz, to obrzydzenie."
Maska spadła z twarzy Blake'a, jego oczy błysnęły czymś mrocznym.
Sophia ruszyła szybko, jej głos był delikatny. "Wszyscy, przepraszam. Kate była rozpieszczana od dzieciństwa. Blake się spóźnił, ojciec ją skarcił i jest zdenerwowana. Nie mówi tego, co naprawdę myśli."
Odwróciła się do Kate, jej ton był słodki i karcący jednocześnie. "Kate, jak możesz mówić o Blake'u w ten sposób? On jest pracowity, dobry... Nie pozwól, by gniew sprawił, że go skrzywdzisz."
Idealnie. Chroniąc godność Richarda, broniąc Blake'a i malując Kate jako rozpieszczoną dziewczynę.
Uśmiech Kate się poszerzył. "Sophia... wydajesz się znać go lepiej niż ja. Dlaczego tak jest? Czy wy dwoje sypiacie ze sobą? Jesteś bardzo chętna go bronić. Jeśli tak jest, to jest to strasznie niesprawiedliwe wobec mnie."
"Kate!" Oczy Sophii rozszerzyły się, łzy natychmiast napłynęły. "Co się z tobą dzisiaj dzieje?"
Kate ją zignorowała. Jej wzrok utkwił w czarnym Bentleyu podjeżdżającym pod kościół.
To był samochód Ethana.
W poprzednim życiu też tam był. Ale tego dnia, dzięki manipulacjom Blake'a, powiedziała Ethanowi rzeczy, których nigdy nie mogła cofnąć.
Teraz, widząc go znowu... czuła, jakby świat się zmienił.
Podniosła suknię i ruszyła w stronę drzwi.
Ethan wysiadł, wysoki i szczupły, a ona nie mogła się powstrzymać. Rzuciła się na niego, mocno go obejmując.
Przez tłum przetoczyły się westchnienia.
"Czy Kate zdradza Blake'a publicznie?"
"To pan Levington? Czyż nie są zaprzysięgłymi wrogami?"
"Kate...?" Ethan zamarł, ręce uniesione do połowy, gotowe ją odepchnąć.
Wtedy jej głos zabrzmiał, spokojny i wyraźny na tyle, by dotrzeć przez cichy pokój.
"Ethan... zaręczmy się."
Sala zamarła w bezruchu.
Twarz Blake'a pociemniała. Ethan stał sztywny, jego oczy były burzą. W innym życiu przysięgała, że go nienawidzi, że nigdy za niego nie wyjdzie.
Teraz... w co ona grała?
Ostatnie Rozdziały
#125 Rozdział 125 Cena obsesji
Ostatnia Aktualizacja: 11/21/2025#124 Rozdział 124 Odkrywająca prawda
Ostatnia Aktualizacja: 11/21/2025#123 Rozdział 123 Magazyn
Ostatnia Aktualizacja: 11/21/2025#122 Rozdział 122 Zasadzka
Ostatnia Aktualizacja: 1/28/2026#121 Rozdział 121 Ukryta prawda
Ostatnia Aktualizacja: 11/21/2025#120 Rozdział 120 Odurzająca intymność
Ostatnia Aktualizacja: 11/21/2025#119 Rozdział 119 Bolesne objawienia
Ostatnia Aktualizacja: 11/21/2025#118 Rozdział 118 Niewypowiedziane prawdy
Ostatnia Aktualizacja: 1/28/2026#117 Rozdział 117 Niespodziewani odwiedzający
Ostatnia Aktualizacja: 11/21/2025#116 Rozdział 116 Test DNA
Ostatnia Aktualizacja: 11/21/2025
Może Ci się spodobać 😍
Powrót do Karmazynowego Świtu
Podczas gdy walka o życie i wolność stała się dla Alfy Cole'a Redmena codziennością, bitwa o oba te aspekty wchodzi na zupełnie nowy poziom, gdy w końcu wraca do miejsca, które nigdy nie było jego domem. Kiedy jego walka o ucieczkę kończy się dysocjacyjną amnezją, Cole musi pokonać jedną przeszkodę za drugą, aby dotrzeć do miejsca, które zna tylko ze swoich snów. Czy podąży za swoimi marzeniami i znajdzie drogę do domu, czy zgubi się po drodze?
Dołącz do Cole'a w jego emocjonalnej podróży, inspirującej do zmian, gdy walczy o powrót do Crimson Dawn.
*To jest druga książka z serii Crimson Dawn. Najlepiej czytać tę serię w kolejności.
**Ostrzeżenie o treści: ta książka zawiera opisy przemocy fizycznej i seksualnej, które mogą być niepokojące dla wrażliwych czytelników. Tylko dla dorosłych czytelników.
Błogość anioła
„Zamknij się, do cholery!” ryknął na nią. Zamilkła, a on zobaczył, jak jej oczy zaczynają się napełniać łzami, a jej wargi drżą. O cholera, pomyślał. Jak większość mężczyzn, płacząca kobieta przerażała go na śmierć. Wolałby stoczyć strzelaninę z setką swoich najgorszych wrogów, niż musieć radzić sobie z jedną płaczącą kobietą.
„Jak masz na imię?” zapytał.
„Ava,” odpowiedziała cienkim głosem.
„Ava Cobler?” chciał wiedzieć. Jej imię nigdy wcześniej nie brzmiało tak pięknie, co ją zaskoczyło. Prawie zapomniała skinąć głową. „Nazywam się Zane Velky,” przedstawił się, wyciągając rękę. Oczy Avy zrobiły się większe, gdy usłyszała to imię. O nie, tylko nie to, pomyślała.
„Słyszałaś o mnie,” uśmiechnął się, brzmiał zadowolony. Ava skinęła głową. Każdy, kto mieszkał w mieście, znał nazwisko Velky, była to największa grupa mafijna w stanie, z siedzibą w mieście. A Zane Velky był głową rodziny, donem, wielkim szefem, współczesnym Al Capone. Ava czuła, jak jej spanikowany umysł wymyka się spod kontroli.
„Spokojnie, aniołku,” powiedział Zane, kładąc rękę na jej ramieniu. Jego kciuk zjechał w dół przed jej gardło. Gdyby ścisnął, miałaby trudności z oddychaniem, zdała sobie sprawę Ava, ale jakoś jego ręka uspokoiła jej umysł. „Dobra dziewczynka. Ty i ja musimy porozmawiać,” powiedział jej. Umysł Avy sprzeciwił się, gdy nazwał ją dziewczynką. Irytowało ją to, mimo że była przerażona. „Kto cię uderzył?” zapytał. Zane przesunął rękę, aby przechylić jej głowę na bok, żeby mógł spojrzeć na jej policzek, a potem na wargę.
******************Ava zostaje porwana i zmuszona do uświadomienia sobie, że jej wujek sprzedał ją rodzinie Velky, aby spłacić swoje długi hazardowe. Zane jest głową kartelu rodziny Velky. Jest twardy, brutalny, niebezpieczny i śmiertelny. W jego życiu nie ma miejsca na miłość ani związki, ale ma potrzeby jak każdy gorący mężczyzna.
Ostatnia Trisolarian
Dwaj potężni bracia Alfa twierdzą, że są jej przeznaczonymi partnerami i chcą się z nią połączyć. Zostaje wciągnięta w świat pełen niebezpiecznych przepowiedni i wojen, i całkowicie się załamuje...
Sekretarko, Czy Chcesz Się Ze Mną Przespać?
Może dlatego żadna z nich nie wytrzymywała dłużej niż dwa tygodnie. Szybko mu się nudziły. Ale Valeria powiedziała „nie” i to tylko sprawiło, że zaczął gonić ją jeszcze zawzięciej, kombinując coraz to inne sposoby, żeby dostać to, czego chciał — nie rezygnując przy tym ze swoich rozrywek z innymi kobietami.
Nawet nie zauważył, kiedy Valeria stała się jego prawą ręką, i potrzebował jej do wszystkiego, jakby bez niej nie potrafił nawet oddychać. Mimo to nie przyznał się, że ją kocha, dopóki ona nie dotarła do swojej granicy i po prostu nie odeszła.
W łóżku z jej dupkowatym szefem
Jedna noc. Tylko tyle miało być.
Ale w zimnym świetle dnia odejście nie jest takie łatwe. Roman nie jest człowiekiem, który odpuszcza - szczególnie nie wtedy, gdy zdecydował, że chce więcej. Nie chce Blair tylko na jedną noc. Chce ją, kropka.
I nie ma zamiaru jej puścić.
CEO Nad Moim Biurkiem
„Wiem, że tak.”
„A co, jeśli nie chce takiej ochrony?”
„Będzie chciała” — odpowiadam, a mój głos nieznacznie cichnie. „Bo potrzebuje faceta, który potrafi dać jej cały świat.”
„A jeśli świat stanie w ogniu?”
Moja dłoń odruchowo zaciska się mocniej na talii Violet.
„To zbuduję jej nowy” — mówię. „Nawet jeśli będę musiał sam spalić ten stary do gołej ziemi.”
Nie pracuję dla Rowana Ashcrofta.
Pracuję pod nim.
Z mojego biurka decyduję, kto dostaje przepustkę do najbardziej bezwzględnego prezesa w mieście, a kto nawet nie przechodzi przez recepcję i odbija się od ochrony jak od ściany. Ogarniając wszystko, trzymam w ryzach jego kalendarz, jego milczenie i jego wrogów. Pilnuję, żeby jego świat chodził jak w zegarku, podczas gdy mój po cichu się sypie: zaległe rachunki piętrzą się na kuchennym blacie, matka jest zamknięta na odwyku, a brat zniknął bez słowa, nawet bez głupiego „trzymaj się”.
Rowan Ashcroft to władza opakowana w idealnie skrojony garnitur.
Zimny. Nietykalny. Bez litości.
On nie flirtuje. On się nie uśmiecha. On nie widzi ludzi — tylko ich przydatność.
I przez długi czas ja też byłam po prostu przydatna.
Aż zaczął się przyglądać.
Na początku ta zmiana w jego uwadze jest ledwie zauważalna. Pauza o sekundę za długa. Spojrzenie, które zostaje. Polecenia, które zamiast odsuwać mnie na bok, ściągają coraz bliżej. Mężczyzna stojący nad moim biurkiem zaczyna kontrolować coś więcej niż mój grafik — i dociera do mnie za późno, że bycie zauważoną przez Rowana Ashcrofta jest o wiele bardziej niebezpieczne niż bycie ignorowaną.
Bo tacy faceci nie łakną czułości.
Oni łakną posiadania.
To miała być praca.
Nie sprawdzian moich granic.
Nie powolne, metodyczne osuwanie się w jego władzę.
Ale jeśli Rowan Ashcroft uzna, że moje miejsce jest pod jego biurkiem, to trudno.
Przetrwanie ma swoją cenę, a rachunki mają to gdzieś, jak je opłacę.
Projekt Więzień
Czy miłość może oswoić nietykalnych? Czy tylko podsyci ogień i wywoła chaos wśród więźniów?
Świeżo po ukończeniu liceum i dusząca się w swojej beznadziejnej rodzinnym mieście, Margot pragnie ucieczki. Jej lekkomyślna przyjaciółka, Cara, myśli, że znalazła idealny sposób, aby obie mogły się stamtąd wyrwać - Projekt Więzień - kontrowersyjny program oferujący ogromną sumę pieniędzy w zamian za czas spędzony z więźniami o najwyższym stopniu bezpieczeństwa.
Bez wahania, Cara spieszy, aby je zapisać.
Ich nagroda? Bilet w jedną stronę do głębi więzienia rządzonego przez przywódców gangów, bossów mafii i mężczyzn, których strażnicy nie odważyliby się nawet przekroczyć...
W samym centrum tego wszystkiego, spotyka Cobana Santorellego - człowieka zimniejszego niż lód, ciemniejszego niż północ i śmiertelnie niebezpiecznego jak ogień, który podsyca jego wewnętrzną wściekłość. Wie, że projekt może być jego jedyną szansą na wolność - jego jedyną szansą na zemstę na tym, który zdołał go zamknąć, więc musi udowodnić, że potrafi nauczyć się kochać...
Czy Margot będzie tą szczęściarą, która pomoże go zreformować?
Czy Coban będzie w stanie zaoferować coś więcej niż tylko seks?
To, co zaczyna się od zaprzeczenia, może bardzo dobrze przerodzić się w obsesję, która następnie może rozkwitnąć w prawdziwą miłość...
Temperamentna powieść romantyczna.
Moja Siostra Ukradła Mojego Partnera, A Ja Jej Pozwoliłam
Urodzona bez wilka, Seraphina jest hańbą swojej watahy—aż do pewnej pijanej nocy, która pozostawia ją w ciąży i w małżeństwie z Kieranem, bezwzględnym Alfą, który nigdy jej nie chciał.
Ale ich dziesięcioletnie małżeństwo nie było bajką.
Przez dziesięć lat znosiła upokorzenia: żadnego tytułu Luny, żadnego znaku parowania. Tylko zimne prześcieradła i jeszcze zimniejsze spojrzenia.
Kiedy jej idealna siostra wróciła, Kieran złożył wniosek o rozwód tej samej nocy. A jej rodzina była szczęśliwa widząc jej małżeństwo rozbite.
Seraphina nie walczyła, tylko odeszła w milczeniu. Jednak gdy pojawiło się niebezpieczeństwo, szokujące prawdy wyszły na jaw:
☽ Tamta noc nie była przypadkiem
☽ Jej "defekt" jest w rzeczywistości rzadkim darem
☽ I teraz każdy Alfa—including jej były mąż—będzie walczył, aby ją zdobyć
Szkoda, że ona skończyła z byciem posiadana.
Ryk Kieran wstrząsnął moimi kośćmi, gdy przycisnął mnie do ściany. Jego gorąco przebiło się przez warstwy materiału.
"Seraphina, myślisz, że odejście jest takie łatwe?" Jego zęby musnęły nieoznakowaną skórę mojego gardła. "Ty. Jesteś. Moja."
Gorąca dłoń przesunęła się po moim udzie. "Nikt inny cię nigdy nie dotknie."
"Miałeś dziesięć lat, żeby mnie zdobyć, Alfo." Odsłoniłam zęby w uśmiechu. "Zabawne, że pamiętasz, że jestem twoja... kiedy odchodzę."
Noc Przed Tym, Jak Go Poznałam
Dwa dni później weszłam na staż i zobaczyłam go siedzącego za biurkiem prezesa.
Teraz przynoszę kawę dla mężczyzny, który sprawił, że jęczałam, a on zachowuje się, jakbym to ja przekroczyła granice.
Zaczęło się od wyzwania. Skończyło się na jednym mężczyźnie, którego nigdy nie powinna pragnąć.
June Alexander nie planowała spać z obcym. Ale w noc, gdy świętowała zdobycie wymarzonego stażu, szalone wyzwanie prowadzi ją w ramiona tajemniczego mężczyzny. Jest intensywny, cichy i niezapomniany.
Myślała, że już nigdy go nie zobaczy.
Aż do momentu, gdy wchodzi na pierwszy dzień pracy—
I odkrywa, że to jej nowy szef.
Prezes.
Teraz June musi pracować pod mężczyzną, z którym spędziła jedną nieprzewidywalną noc. Hermes Grande jest potężny, zimny i całkowicie poza zasięgiem. Ale napięcie między nimi nie znika.
Im bliżej się stają, tym trudniej jest jej chronić swoje serce i ich tajemnice.
Pięciu Braci, Jedna Panna Młoda
Kiedy Lily przekracza progi ociekającej luksusem rezydencji Sterlingów, by dopełnić ostatniej woli zmarłego ojca, na powitanie wychodzi jej pięciu przystojnych braci. Towarzyszy im chłodna i do szpiku kości wyrachowana matka, która z miejsca postanawia odprawić niechcianego gościa z kwitkiem.
Zgodnie z paktem zawartym przed laty między ich rodami, Lily musi wybrać jednego z braci na męża. Ta perspektywa budzi w mężczyznach jawną niechęć i wyrazistą pogardę.
Lily ma jednak w zanadrzu tajemnice, które bez wątpienia zwaliłyby z nóg całą familię Sterlingów. Pod maską skromnej, cichej myszki kryje się prawdziwy rekin biznesu – genialny umysł, który od absolutnego zera zbudował wielomiliardowe imperium. Jakby tego było mało, jest też cieszącą się międzynarodowym uznaniem piosenkarką, występującą pod pseudonimem Słowik. A także geniuszem technologicznym, znanym w sieci jako Anny, który potrafi pokonać każdego jego własną bronią.
Próbując odnaleźć się w gąszczu skomplikowanych, domowych intryg rodu Sterlingów, Lily ku swojemu zaskoczeniu czuje, że najbardziej ciągnie ją do brata o sercu z lodu – Williama. Ten bezwzględny prezes traktuje ją jednak z ogromną, lodowatą nieufnością.
Na domiar złego, matka Williama upatrzyła już dla niego idealną partię: Fionę z rodziny Fosterów, jego przyjaciółkę z dzieciństwa i młodzieńczą miłość.
Sęk w tym, że słowo „kapitulacja” w słowniku Lily po prostu nie istnieje.
Alfa i Wynajęta Luna
Dziewczyna z małego miasteczka, Apple, dorastała wiedząc, że wilkołaki i inne nadprzyrodzone istoty są niebezpieczne. Gdy opuszcza swoją przemocową rodzinę, by przeprowadzić się do Crescent City, największego nadprzyrodzonego miasta na Zachodzie, miejsca, gdzie potwory mieszają się ze zwykłą ludnością, słaba ludzka istota taka jak ona jest łatwym łupem. Podczas pełnego przygód poszukiwania pracy, los sprawia, że Apple nieświadomie trafia do Sterling Incorporated, największej watahy wilkołaków na Zachodnim Wybrzeżu. Mając nadzieję na staż lub pracę na poziomie podstawowym, zostaje błędnie uznana za nową Wynajętą Lunę Alfa, tymczasową kontraktową Lunę, która ma spełniać wszystkie jego potrzeby.
Problem polega na tym, że ona nie jest jego kontraktową Luną! Ona nawet nie jest wilkołakiem!
Ale Sylvester Sterling nie przejmuje się tym. Zdecydował, że tylko Apple może wykonać tę pracę - i zrobi wszystko, aby ją przekonać.
Czy Apple ulegnie uwodzicielskim sztuczkom Alfa? Czy też dziewczyna z małego miasteczka okaże się jego największym wyzwaniem?
Wzlot Brzydkiej Luny
Potem spotkała jego. Pierwszego mężczyznę, który nazwał ją piękną. Pierwszego, który pokazał jej, jak to jest być kochaną.
To była tylko jedna noc, ale zmieniła wszystko. Dla Lyric był świętym, zbawcą. Dla niego, była jedyną kobietą, która sprawiła, że doszedł w łóżku – problem, z którym walczył od lat.
Lyric myślała, że jej życie wreszcie się zmieni, ale jak każdy w jej życiu, on kłamał. A kiedy odkryła, kim naprawdę jest, zdała sobie sprawę, że nie tylko jest niebezpieczny – jest typem mężczyzny, od którego nie można uciec.
Lyric chciała uciekać. Pragnęła wolności. Ale chciała również odnaleźć swoją drogę i odzyskać szacunek, wznieść się ponad popioły.
Ostatecznie została zmuszona do wejścia w mroczny świat, którego nie chciała poznać.












