Rozdział 178 Rozdział 179

Z perspektywy Amary

Sinclair przychodzi do gabinetu we wtorkowy poranek.

Ma w ręku dokument. Trzyma go inaczej niż zwykłą korespondencję. Nie na wierzchu, nie wyciąga go w moją stronę. Trzyma go przy boku, z jakąś szczególną ostrożnością.

Mówi: mam raport ze wschodniej siatki.

Mówię: mów. ...

Zaloguj się i kontynuuj czytanie