Rozdział 109

Elara

Podchodziłam do egzaminu z rękami, które aż rwały się do drżenia, ale się nie trzęsły. Ostatnie zadanie było koszmarnie gęste – z wieloma zmiennymi, z rachunku różniczkowego, z pochodnymi cząstkowymi i mnożnikami Lagrange’a. Trzeba było zbudować złożony model i wyznaczyć wartości optymalne pr...

Zaloguj się i kontynuuj czytanie