Rozdział 48

Elara

Garderoba miała może z dziesięć metrów kwadratowych. Na jednej ścianie lustro od podłogi do sufitu, pod nim aksamitna ławeczka. Z polerowanego, mosiężnego drążka zwisały trzy sukienki, jak przynęta w stalowej potrzasku.

Czarna, odkrywająca ramiona. Głęboki granat na szyję. Bordowa, na jedno ...

Zaloguj się i kontynuuj czytanie