Rozdział 94

Elara

W mieszkanku nad garażem panowała cisza, przerywana tylko szumem ulicy za oknem. Siedziałam po turecku na podłodze, a notes leżał przede mną rozłożony jak dowody na miejscu zbrodni.

Zeznanie Anny. Oś czasu. Filiżanka. Rzekoma fiolka z białym proszkiem.

Przejeżdżałam długopisem po słowach ta...

Zaloguj się i kontynuuj czytanie