Rozdział 96

Elara

Prześcieradła były zimne.

To była pierwsza rzecz, którą zarejestrowałam, kiedy się obudziłam. Nie chłodne—zimne. Taka zimna, że od razu wiedziałam, że nie było go tu od godzin.

Gapiłam się na puste miejsce obok siebie. Poduszka nietknięta. Żadnego wgłębienia. Żadnego ciepła. Tylko śnieżnobi...

Zaloguj się i kontynuuj czytanie