Rozdział 224 Umiejętność oceny

– To przysłała pani Taylor?

Wszyscy popatrzyli po sobie zaskoczeni.

– Aaa, to dlatego pani Taylor wyszła wcześniej – poszła załatwić kamień!

– Nic dziwnego, że od razu podpisała umowę. Jak mówiła, żeby się nie martwić o kamień, to dlatego, że miała w ręku brylantowy błękit najwyższej klasy!

Gdy...

Zaloguj się i kontynuuj czytanie