
Odrodzona: Zemsta Niechcianej Dziedziczki
Jennifer · W trakcie · 535.7k słów
Wstęp
Stawiając czoła swojej kiedyś chłodnej rodzinie, odzyskała wszystko, co jej się prawnie należało, z dzikim oporem, demaskując fałszywą adoptowaną córkę i sprawiając, że jej obłudni bracia żałowali swoich czynów na zawsze. Jednak podczas gdy koncentrowała się na swojej drodze zemsty, wszechpotężny William nieustannie wkraczał do jej świata, ogłaszając swoje roszczenia do niej w dominujący, lecz czuły sposób.
Dlaczego był tak zafascynowany nią? Jakie nieznane tajemnice kryły się za głębokim smutkiem w jego oczach?
Rozdział 1
Szmaragdowe Miasto.
Willa Taylorów tonęła w blasku świateł, a przez jej wystawne hale płynęła rzeka gości, ustawiających się w kolejce z gratulacjami.
— Gratulacje, panie Taylor! Co za dzień, odnaleźć zaginioną córkę!
— Hayden, naprawdę wspaniała wiadomość!
Szeroki uśmiech rozciągnął się na twarzy Haydena Taylora, już otwierał usta, by odpowiedzieć, gdy nagły, ogłuszający trzask rozdarł podniosłą atmosferę niczym strzał.
Wszystkie spojrzenia natychmiast zwróciły się w stronę zamieszania. Młoda dziewczyna stała obok zrujnowanej wieży z kieliszków szampana, jej chuda dłoń wciąż kurczowo ściskała bordowy obrus, który przed chwilą szarpnęła. Na bladej skórze wyraźnie odznaczały się ścięgna i żyły. Szklane piramidy runęły jak kostki domina, teraz leżały w lśniącym morzu odłamków.
— Isabella Taylor! — Uśmiech Haydena zgasł, twarz wykrzywiła mu się w gniewnym grymasie. — Co ty, do cholery, wyprawiasz?!
Imię „Isabella Taylor” rozlało się po tłumie jak jad, rodząc sykliwe szepty.
— To ona… ta prawdziwa. Słyszałam, że znaleźli ją cztery lata temu, ale trzymali w ukryciu. Wszystkim wcisnęli, że to córka służącej, żeby tylko chronić Biancę.
— Gdyby Taylor Corp nie stało na skraju bankructwa, Hayden nigdy by się do niej nie przyznał. Teraz próbuje ją tylko wcisnąć Johnsonom, żeby ratować własną skórę.
— Biedna dziewczyna…
— Biedna? Jak nie ona ma za niego wyjść, to może Bianca? Isabella nie ma z nimi żadnej więzi. To nie Bianca, którą wychowywali dwadzieścia lat.
— I popatrz uważniej. Lewe oko… jest ślepa.
— Słyszałam, że zadała się z jakimś menelem i była na tyle głupia, żeby oddać mu rogówkę.
— Nawet jeśli ma krew Taylorów, jest uszkodzona. Zdefektowany towar. Zwykły śmieć.
Isabella stała niewzruszona pośród potłuczonego szkła, jakby każdy złośliwy szept odbijał się od niej jak od muru. Chłonęła ich pogardę, ale nie cofała się ani o krok.
— Słyszałam, że wszyscy zebrali się tu, żeby świętować odnalezienie biologicznej córki Taylorów, tak? — Jej głos przeszył ciszę jak nóż.
Zamaszystym ruchem cisnęła czerwony obrus na podłogę. W jej oczach płonął ten sam buntowniczy ogień, który widniał w nich, kiedy cztery lata temu po raz pierwszy przekroczyła próg tego domu.
— Tytuł „córki rodziny Taylorów”… kto chce, niech sobie weźmie. Ja go nie chcę!
Twarz Haydena pociemniała.
— Isabella! Oszalałaś do reszty?
— Oszalałam? — Isabella parsknęła ostrym, gorzkim śmiechem, pozbawionym choćby odrobiny wesołości. Brzmiała jak ktoś, komu właśnie pęka coś w środku. — Nie. To wyście powariowali.
— Cztery lata! Przez całe cztery lata udawaliście, że nie istnieję! A teraz firma wam się wali i nagle sobie o mnie przypominacie? Michael Johnson ma pięćdziesiąt pięć lat — jest ode mnie starszy o trzydzieści sześć! Jego poprzednia żona zmarła miesiąc temu, a ona była czwartą kobietą, która w tej rodzinie skończyła w grobie…
Głos jej zadrżał, pękł na pół.
— To jest niby bankiet z okazji rodzinnego spotkania, czy już moja egzekucja?
Olivia Smith, z twarzą zastygłą w masce lodowatej furii, skinęła na lokaja.
— Zabierzcie mi ją stąd. Natychmiast.
Lokaj ruszył, by chwycić Isabelę za ramię.
— Nigdzie nie idę! — Isabella odepchnęła go gwałtownie, jakby chciała strząsnąć z siebie nie tylko jego rękę, ale cały ten dom. Jej wzrok wbił się w rodziców. — Nie zgodzę się na to małżeństwo! — wrzasnęła, aż głos jej zachrypł.
Na te słowa z tłumu wystąpił Chase Taylor, najstarszy syn. W idealnie skrojonym czarnym garniturze wyglądał jak żywa definicja chłodnej elegancji. Szedł powoli, ale w jego spojrzeniu była stal — ostre jak brzytwa.
— A kto ci w ogóle wmówił, że masz jakiś wybór? — zapytał lodowato.
Tobias Taylor zmarszczył brwi, jego dezaprobata była aż nadto czytelna.
— Ślub z rodziną Johnsonów to jedyna szansa, żeby uratować firmę.
— Powinnaś dziękować Bogu — prychnął Kieran Taylor. — Lepsze życie cię w życiu nie spotka.
Isabella zadrżała, patrząc na zimne twarze braci. W gardle czuła gulę, a serce miała jak ściśnięte imadłem.
Dlaczego zawsze wszystko było jej winą?
W tej samej chwili Bianca Taylor dopadła do niej, twarz miała jak żywy obraz troski.
– Isabella, proszę – błagała, chwytając ją za rękę. – Jeśli ty nie chcesz iść, ja to zrobię. Ja za niego wyjdę. Tylko przestań, błagam cię, nie rób scen.
Ustawiła się w roli wybawicielki rodziny, szlachetnej ofiary. Tłum zaszemrał z uznaniem.
– Ale z niej dobra córka, ta Bianca!
– Isabella, czemu nie możesz być bardziej jak twoja siostra?
Isabella wpatrywała się w Biancę, czując, jak krew w żyłach zmienia się w lód. Gdyby nie kłamstwa Bianki, wciąż by widziała. Gdyby nie jej wyrachowane oszczerstwa, jej imię nie byłoby jak trucizna.
– Bianca! – Isabella w końcu straciła nad sobą panowanie. Rzuciła się do przodu, jej dłonie zacisnęły się na szyi Bianki.
– Dlaczego mnie okłamałaś? Był inny dawca! Czemu mnie oszukałaś, żebym oddała ci swoją rogówkę?
– Mogłaś po prostu mnie nienawidzić, ale ty mnie wrobiłaś! Zniszczyłaś mi życie! Dlaczego?!
– Bianca! – wrzasnął Hayden, rzucając się, by odciągnąć Isabellę.
– Puść moją siostrę! – rozkazał lodowato Chase.
– Jeśli Biance się coś stanie, jesteś martwa! – warknął Tobias, usiłując rozewrzeć jej palce.
– Puść ją! – ryknął Kieran i z furią kopnął Isabellę w bok.
Scena zamieniła się w czysty chaos. Ale Isabella się nie poddawała. Twarz miała jak zastygłą maskę czystej furii, uścisk jej rąk był nieubłagany.
Potem rozległ się głuchy, obrzydliwy trzask.
Coś ciężkiego uderzyło ją w głowę. Siła natychmiast ją opuściła. Jej ręce odsunęły się od szyi Bianki, a ona sama osunęła się na podłogę.
Spod jej głowy zaczęła się rozlewać kałuża krwi.
Rodzina natychmiast otoczyła Biankę, całkowicie ignorując dziewczynę, która krwawiła na marmurze.
– Bianca, nic ci nie jest?
– Kochanie, zrobiła ci coś?
Gabriel Taylor stał nieruchomo jak sparaliżowany, a z jego drżącej dłoni wysuwała się kamienna ozdoba, cała upaprana krwią. Gapił się tępo na ciemniejącą plamę.
– Co… co my teraz zrobimy? Ja chyba… chyba ją zabiłem. – Chciał tylko, żeby puściła. Nie zamierzał…
Twarz Olivii zmarszczyła się w czysto praktycznym grymasie.
– Jeśli nie żyje, umowa z Johnsonami przepada.
– Uspokój się, Gabrielu – odezwał się Hayden, nienaturalnie opanowanym tonem. – To była samoobrona. Dziewczyna była w histerii. Gdyby jej nie powstrzymać, udusiłaby Biankę.
Bianca perfekcyjnie skryła triumfalny uśmiech za zasłoną łez.
– To wszystko moja wina – zaszlochała. – Tak mi przykro, Isabella…
– To nie twoja wina, Bianco – uspokajał ją Chase.
Podczas gdy wszyscy krążyli wokół Bianki, nikt nie zauważył, że Isabella wciąż była przytomna, wisząc między życiem a śmiercią. Przez mgłę gasnącego wzroku patrzyła na nich, a po jej policzku spłynęła jedna, cienka łza krwi.
Nagle główne drzwi willi z hukiem się otworzyły.
W progu, na tle nocy, stanął mężczyzna. Wysoki, budzący respekt, cały zesztywniały z szoku.
To był William Brown, brat jej przyjaciółki. Potężny szef Brown Group. Mężczyzna, którego świat był odległy od jej świata o całe galaktyki. Gdyby nie jego siostra, Sophia, nigdy by się nie spotkali.
W głowie odbiły się echem jego wczorajsze słowa: „Nie idź jutro na ten bankiet.”
Dzwonił z nieznanego numeru. „Chcą cię sprzedać Michaelowi Johnsonowi. Poślub mnie zamiast niego.”
„Jestem w drodze z powrotem. Poczekaj na mnie.”
Wtedy tego nie rozumiała. Teraz była zbyt słaba, by cokolwiek ogarnąć. Jej wzrok powoli powędrował w jego stronę i przez narastającą ciemność dostrzegła w jego oczach ból tak podobny do jej własnego… i coś jeszcze. Panikę.
Isabella nie była już w stanie dłużej się trzymać. Gdy jej świat pogrążył się w ciemności, usłyszała, jak krzyczy jej imię.
Jego głos był rozbity i chropawy od czystej, nagiej grozy.
Ostatnie Rozdziały
#455 Rozdział 455: Zakończenie
Ostatnia Aktualizacja: 4/8/2026#454 Rozdział 454 Isabella jest Ainsley
Ostatnia Aktualizacja: 4/8/2026#453 Rozdział 453: Zemsta rodziny Powellów
Ostatnia Aktualizacja: 4/8/2026#452 Rozdział 452 Trzynaście osób może nie wystarczyć
Ostatnia Aktualizacja: 4/8/2026#451 Rozdział 451 Rocco i Gwyneth będą rywalizować
Ostatnia Aktualizacja: 4/8/2026#450 Rozdział 450: Odzyskanie przysługy
Ostatnia Aktualizacja: 4/8/2026#449 Rozdział 449: Brak ograniczeń dotyczących niezabicia przeciwnika
Ostatnia Aktualizacja: 4/8/2026#448 Rozdział 448: Jestem liderem, oczywiście muszę wyjść na scenę
Ostatnia Aktualizacja: 4/8/2026#447 Rozdział 447 Czy masz tę zdolność?
Ostatnia Aktualizacja: 4/8/2026#446 Rozdział 446: Czy siedem rodzin może zmienić przypływ
Ostatnia Aktualizacja: 4/8/2026
Może Ci się spodobać 😍
Ostatnia Szansa Chorej Luny
Wszystko zmieniło się w dniu, kiedy dowiedziałam się, że moja wilczyca zapadła w stan uśpienia. Lekarz ostrzegł mnie, że jeśli nie oznaczę lub nie odrzucę Alexandra w ciągu roku, umrę. Jednak ani mój mąż, ani mój ojciec nie przejmowali się na tyle, aby mi pomóc.
W mojej rozpaczy podjęłam decyzję, aby przestać być uległą dziewczyną, jakiej ode mnie oczekiwali.
Wkrótce wszyscy nazywali mnie szaloną, ale właśnie tego chciałam — odrzucenia i rozwodu.
Nie spodziewałam się jednak, że mój kiedyś arogancki mąż pewnego dnia będzie błagał mnie, żebym nie odchodziła...
Wybrana przez Przeklętego Króla Alfa
„Ale ja przeżyję.”
Szeptałam to do księżyca, do łańcuchów, do siebie — aż w to uwierzyłam.
Mówią, że Król Alfa Maximus to potwór — zbyt wielki, zbyt brutalny, zbyt przeklęty. Jego łoże to wyrok śmierci, i żadna kobieta nigdy go nie opuściła żywa. Dlaczego więc wybrał mnie?
Grubą, niechcianą omegę. Tę, którą moja własna wataha oddała jak śmieci. Jedna noc z bezlitosnym Królem miała mnie zakończyć. Zamiast tego zrujnowała mnie. Teraz pragnę mężczyzny, który bierze bez litości. Jego dotyk pali. Jego głos rozkazuje. Jego ciało niszczy. A ja wciąż wracam po więcej. Ale Maximus nie zna miłości. Nie zna towarzyszy. Bierze. Posiada. I nigdy nie zostaje.
„Zanim moja bestia pochłonie mnie całkowicie — potrzebuję syna, który przejmie tron.”
Niestety dla niego... nie jestem słabą, żałosną dziewczyną, którą wyrzucili. Jestem czymś o wiele bardziej niebezpiecznym — jedyną kobietą, która może złamać jego klątwę... albo zniszczyć jego królestwo.
Zakazane Pulsowanie
Moje zmieniło się w czasie, który zajęło otwarcie drzwi.
Za nimi: mój narzeczony Nicholas z inną kobietą.
Trzy miesiące do naszego ślubu. Trzy sekundy, żeby zobaczyć, jak wszystko się rozpada.
Powinnam była uciec. Powinnam była krzyczeć. Powinnam była zrobić cokolwiek, zamiast stać tam jak głupia.
Zamiast tego usłyszałam, jak sam diabeł szepcze mi do ucha:
"Jeśli chcesz, mogę cię poślubić."
Daniel. Brat, przed którym mnie ostrzegano. Ten, który sprawiał, że Nicholas wyglądał jak aniołek.
Opierał się o ścianę, obserwując, jak mój świat się rozpada.
Moje serce waliło jak młot. "Co?"
"Słyszałaś mnie." Jego oczy wwiercały się w moje. "Poślub mnie, Emmo."
Ale kiedy patrzyłam w te magnetyczne oczy, uświadomiłam sobie coś przerażającego:
Chciałam powiedzieć mu "tak".
Gra rozpoczęta.
Nocne lekarstwo prezesa
Nazywam się Aria Harper i właśnie przyłapałam mojego narzeczonego Ethana na zdradzie z moją przyrodnią siostrą Scarlett w naszym łóżku. Podczas gdy mój świat się rozpadał, oni planowali ukraść wszystko—moje dziedzictwo, spuściznę mojej matki, nawet firmę, która powinna należeć do mnie.
Ale nie jestem naiwną dziewczyną, za jaką mnie uważają.
Wchodzi Devon Kane—jedenaście lat starszy, niebezpiecznie potężny i dokładnie taki, jakiego potrzebuję. Jeden miesiąc. Jeden tajny układ. Wykorzystać jego wpływy, aby uratować moją firmę, odkrywając jednocześnie prawdę o "śmierci" mojej matki Elizabeth i fortunie, którą mi ukradli.
Plan był prosty: udawać zaręczyny, wyciągnąć informacje od wrogów, odejść czysto.
Czego się nie spodziewałam? Ten bezsenny miliarder, który może spać tylko wtedy, gdy jestem w jego ramionach. Czego on się nie spodziewał? Że jego wygodna aranżacja stanie się jego obsesją.
W świetle dnia jest mistrzem obojętności—jego spojrzenie przesuwa się obok mnie, jakbym nie istniała. Ale gdy zapada ciemność, podciąga moją koronkową sukienkę, jego dłonie zdobywają moje piersi przez przezroczysty materiał, jego usta odnajdują mały pieprzyk na moim obojczyku.
„Tak właśnie,” oddycha przeciw mojej skórze, głos napięty i chrapliwy. „Boże, czujesz się niesamowicie.”
Teraz granice są zamazane, stawki wyższe, a wszyscy, którzy mnie zdradzili, zaraz się dowiedzą, co się dzieje, gdy nie doceniają Arii Harper.
Zemsta nigdy nie była tak słodka.
Rozwiedź się ze mną, zanim śmierć mnie zabierze, CEO
Moja ręka instynktownie powędrowała do brzucha. "Więc... naprawdę go nie ma?"
"Twoje osłabione przez raka ciało nie jest w stanie utrzymać ciąży. Musimy ją zakończyć, i to szybko," powiedział lekarz.
Po operacji ON się pojawił. "Audrey Sinclair! Jak śmiesz podejmować taką decyzję bez konsultacji ze mną?"
Chciałam wylać swój ból, poczuć jego objęcia. Ale kiedy zobaczyłam KOBIETĘ obok niego, zrezygnowałam.
Bez wahania odszedł z tą "delikatną" kobietą. Takiej czułości nigdy nie zaznałam.
Jednak już mi to nie przeszkadza, bo nie mam nic - mojego dziecka, mojej miłości, a nawet... mojego życia.
Audrey Sinclair, biedna kobieta, zakochała się w mężczyźnie, w którym nie powinna. Blake Parker, najpotężniejszy miliarder w Nowym Jorku, ma wszystko, o czym mężczyzna może marzyć - pieniądze, władzę, wpływy - ale jednej rzeczy nie ma: nie kocha jej.
Pięć lat jednostronnej miłości. Trzy lata potajemnego małżeństwa. Diagnoza, która pozostawia jej trzy miesiące życia.
Kiedy hollywoodzka gwiazda wraca z Europy, Audrey Sinclair wie, że nadszedł czas, by zakończyć swoje bezmiłosne małżeństwo. Ale nie rozumie - skoro jej nie kocha, dlaczego odmówił, gdy zaproponowała rozwód? Dlaczego torturuje ją w ostatnich trzech miesiącach jej życia?
Czas ucieka jak piasek przez klepsydrę, a Audrey musi wybrać: umrzeć jako pani Parker, czy przeżyć swoje ostatnie dni w wolności.
Zacznij Od Nowa
© 2020-2021 Val Sims. Wszelkie prawa zastrzeżone. Żadna część tej powieści nie może być reprodukowana, dystrybuowana ani transmitowana w jakiejkolwiek formie ani za pomocą jakichkolwiek środków, w tym fotokopii, nagrywania lub innych metod elektronicznych czy mechanicznych, bez uprzedniej pisemnej zgody autora i wydawców.
Pułapka Asa
Aż do siedmiu lat później, kiedy musi wrócić do rodzinnego miasta po ukończeniu studiów. Miejsca, gdzie teraz mieszka zimny jak kamień miliarder, dla którego jej martwe serce kiedyś biło.
Zraniony przez przeszłość, Achilles Valencian stał się człowiekiem, którego wszyscy się bali. Żar jego życia wypełnił jego serce bezdenną ciemnością. A jedynym światłem, które utrzymywało go przy zdrowych zmysłach, była jego Różyczka. Dziewczyna z piegami i turkusowymi oczami, którą uwielbiał przez całe życie. Młodsza siostra jego najlepszego przyjaciela.
Po latach rozłąki, gdy nadszedł wreszcie czas, by schwytać swoje światło w swoje terytorium, Achilles Valencian zagra swoją grę. Grę, by zdobyć to, co jego.
Czy Emerald będzie w stanie odróżnić płomienie miłości i pożądania oraz uroki fali, która kiedyś ją zalała, aby chronić swoje serce? Czy pozwoli diabłu zwabić się w jego pułapkę? Bo nikt nigdy nie mógł uciec z jego gier. On dostaje to, czego chce. A ta gra nazywa się...
Pułapka Asa.
Niewypowiedziana Miłość Prezesa
Zanim zdążyłam odpowiedzieć, zbliżył się, nagle górując nade mną, jego twarz była zaledwie kilka centymetrów od mojej. Poczułam, jak wstrzymuję oddech, a moje usta rozchylają się w zaskoczeniu.
„To jest cena za mówienie źle o mnie innym,” wyszeptał, przygryzając moją dolną wargę, zanim zajął moje usta prawdziwym pocałunkiem. Zaczęło się to jako kara, ale szybko przekształciło się w coś zupełnie innego, gdy odpowiedziałam, moja początkowa sztywność topniała w uległość, a potem w aktywne uczestnictwo.
Mój oddech przyspieszył, małe dźwięki uciekały z mojego gardła, gdy eksplorował moje ciało. Jego dotyk był zarówno karą, jak i przyjemnością, wywołując dreszcze, które, jak sądziłam, czuł rezonujące przez swoje własne ciało.
Moja nocna koszula podwinęła się, jego ręce odkrywały coraz więcej mojego ciała z każdym muśnięciem. Oboje byliśmy zgubieni w doznaniach, racjonalne myśli ustępowały z każdą mijającą sekundą...
Trzy lata temu, aby spełnić życzenie jego babci, zostałam zmuszona poślubić Dereka Wellsa, drugiego syna rodziny, która adoptowała mnie dziesięć lat temu. On mnie nie kochał, ale ja potajemnie kochałam go przez cały ten czas.
Teraz trzyletnie małżeństwo kontraktowe dobiega końca, ale czuję, że między mną a Derekiem rozwinęło się jakieś uczucie, którego żadne z nas nie chce przyznać. Nie jestem pewna, czy moje uczucia są słuszne, ale wiem, że nie możemy się sobie oprzeć fizycznie...
Noc Przed Tym, Jak Go Poznałam
Dwa dni później weszłam na staż i zobaczyłam go siedzącego za biurkiem prezesa.
Teraz przynoszę kawę dla mężczyzny, który sprawił, że jęczałam, a on zachowuje się, jakbym to ja przekroczyła granice.
Zaczęło się od wyzwania. Skończyło się na jednym mężczyźnie, którego nigdy nie powinna pragnąć.
June Alexander nie planowała spać z obcym. Ale w noc, gdy świętowała zdobycie wymarzonego stażu, szalone wyzwanie prowadzi ją w ramiona tajemniczego mężczyzny. Jest intensywny, cichy i niezapomniany.
Myślała, że już nigdy go nie zobaczy.
Aż do momentu, gdy wchodzi na pierwszy dzień pracy—
I odkrywa, że to jej nowy szef.
Prezes.
Teraz June musi pracować pod mężczyzną, z którym spędziła jedną nieprzewidywalną noc. Hermes Grande jest potężny, zimny i całkowicie poza zasięgiem. Ale napięcie między nimi nie znika.
Im bliżej się stają, tym trudniej jest jej chronić swoje serce i ich tajemnice.
Przypadkowe Spotkanie z Magnatem
Cztery lata temu rodzina Baileyów stanęła w obliczu druzgocącego kryzysu finansowego.
Gdy bankructwo wydawało się nieuniknione, pojawił się tajemniczy dobroczyńca, oferując ratunek pod jednym warunkiem: małżeństwo na kontrakt.
Krążyły plotki o tym zagadkowym mężczyźnie — szeptano, że jest ohydnie brzydki i zbyt zawstydzony, by pokazać swoją twarz, być może skrywający mroczne, skrzywione obsesje.
Bez wahania Baileyowie poświęcili mnie, aby chronić swoją cenną biologiczną córkę, zmuszając mnie do zajęcia jej miejsca jako pionka w tej zimnej, wyrachowanej umowie.
Na szczęście, przez te cztery lata tajemniczy mąż nigdy nie zażądał spotkania twarzą w twarz.
Teraz, w ostatnim roku naszej umowy, mąż, którego nigdy nie spotkałam, żąda, abyśmy się spotkali osobiście.
Jednak katastrofa uderzyła noc przed moim powrotem — pijana i zdezorientowana, weszłam do złego pokoju hotelowego i skończyłam w łóżku z legendarnym potentatem finansowym, Casparem Thorntonem.
Co ja teraz, do diabła, mam zrobić?
W łóżku z jej dupkowatym szefem
Jedna noc. Tylko tyle miało być.
Ale w zimnym świetle dnia odejście nie jest takie łatwe. Roman nie jest człowiekiem, który odpuszcza - szczególnie nie wtedy, gdy zdecydował, że chce więcej. Nie chce Blair tylko na jedną noc. Chce ją, kropka.
I nie ma zamiaru jej puścić.
Od Zastępczyni do Królowej
Zrozpaczona, Sable odkryła, że Darrell uprawia seks ze swoją byłą w ich łóżku, jednocześnie potajemnie przelewając setki tysięcy na wsparcie tej kobiety.
Jeszcze gorsze było podsłuchanie, jak Darrell śmieje się do swoich przyjaciół: "Jest przydatna—posłuszna, nie sprawia problemów, zajmuje się domem, a ja mogę ją przelecieć, kiedy tylko potrzebuję ulgi. Jest właściwie żywą pokojówką z korzyściami." Robił obleśne gesty, które wywoływały śmiech jego przyjaciół.
W rozpaczy Sable odeszła, odzyskała swoją prawdziwą tożsamość i poślubiła swojego sąsiada z dzieciństwa—Lykańskiego Króla Caelana, starszego od niej o dziewięć lat i jej przeznaczonego partnera. Teraz Darrell desperacko próbuje ją odzyskać. Jak potoczy się jej zemsta?
Od zastępczyni do królowej—jej zemsta właśnie się zaczęła!












