Rozdział 246 Phoenix Nirvana

Lloyd zebrał w sobie resztki sił i jeszcze raz uniósł nóż, tnąc nim w dół w stronę leżącej na ziemi Isabelli.

Sean dobył klingi, żeby zablokować cios.

– Lloyd, odłóż ten nóż!

– Nie ma mowy! – warknął zimno Lloyd. – Wy wszyscy jesteście tchórzami. To, że wy się boicie, nie znaczy, że ja też!

Rzu...

Zaloguj się i kontynuuj czytanie