Rozdział 286 Podnieś łuk i celuj w Isabellę

Isabella spojrzała na Yasmin i spokojnie powiedziała:

– Spoko, dam radę.

Unosząc podbródek, zerknęła na tarczę oddaloną o jakieś sto pięćdziesiąt metrów, po czym posłała Kismet lodowate spojrzenie.

– Obie trafiamy w dziesiątkę na stu metrach, więc nie ma się co ścigać. Co ty na to, żeby postrzelać ...

Zaloguj się i kontynuuj czytanie