Rozdział 381 Oczy, ale bez pereł, trafiły w niewłaściwe miejsce

Garth miał to totalnie gdzieś.

Prowadził swoich ludzi korytarzem, nadęty i agresywny, i wprost odepchnął Isabellę na bok, kiedy wchodzili do windy, kierując się prosto do sali Kennedie w szpitalu.

Patrzył, jak liczby pięter rosną na wyświetlaczu windy, oczy miał zimne, dzikie.

Dziś był zdecydowan...

Zaloguj się i kontynuuj czytanie