Rozdział 382: Isabella, czy nie umiesz szanować swojego nauczyciela?

Gdy tylko Orville usłyszał imię Isabelli, od razu przypomniało mu się upokorzenie, jakiego doznał, kiedy Isabella go publicznie skopała.

– Tato, skąd ty ją znasz? – warknął. – Ostatnio to właśnie ta suka sprawiła, że skompromitowałem się przy wszystkich!

– Mało tego, trzyma się blisko z Kennedym i...

Zaloguj się i kontynuuj czytanie