Rozdział 408 Niezbyt optymistyczny co do Isabelli

Starszyzna rodu Howardów właśnie się zajadle kłóciła.

– Powinniśmy kogoś do niej wysłać, pogadać z Isabellą po ludzku, obiecać jej jakieś ważne stanowisko i konkretne zasoby. Czegokolwiek zażąda, spróbujemy to ogarnąć.

– No właśnie. Jak będzie chciała zostać starszą, to też nie jest z góry wyklucz...

Zaloguj się i kontynuuj czytanie