Rozdział 78 Ruchoma muzyka fortepianowa

Abigail aż zsiniała ze złości, kiedy to usłyszała.

– Isabella, czy ciebie kompletnie pogięło?

Jak ona śmie twierdzić, że oceny Abigail są gorsze od jej własnych? Skąd ona ma tę bezczelną odwagę?

Evelyn wtrąciła się od razu:

– No właśnie! Isabella, jesteś taką ofermą, a jeszcze masz czelność gadać...

Zaloguj się i kontynuuj czytanie