Rozdział 100 Mój chłopak

Policzki Mandy wciąż były lekko zaróżowione, a jej oczy zamglone po uniesieniu.

W tym momencie mogła siebie pocałować za swoją przezorność — zażycie części antidotum wcześniej, na wypadek gdyby połknęła napój z narkotykiem. Bez tego, dzisiejsza noc potoczyłaby się zupełnie inaczej.

Gdy zauważyła D...

Zaloguj się i kontynuuj czytanie