Odrodzona: Związana przez Los

Odrodzona: Związana przez Los

Lecia Wipere · W trakcie · 353.3k słów

1k
Gorące
18.6k
Wyświetlenia
150
Dodano
Dodaj do Półki
Rozpocznij Czytanie
Udostępnij:facebooktwitterpinterestwhatsappreddit

Wstęp

Zginęłam zdradzona, tonąc w żalu—i widziałam, jak mój przerażający, bezwzględny narzeczony skoczył na śmierć, próbując mnie uratować.

Los rzucił mnie z powrotem: odrodziłam się w jego ramionach w naszą odurzoną noc poślubną. To moja druga szansa.

Mężczyzna, od którego kiedyś uciekłam, jest moim przeznaczeniem. Jego obsesyjna miłość, moją największą bronią. Przyjmę potwora, którego świat się boi i zostanę jego królową. Razem spalimy zdrajców, którzy nas zniszczyli, na popiół.

Ale moja nagła oddanie budzi jego podejrzenia. Jak mam udowodnić miłość mężczyźnie, którego serce złamałam, gdy jego najciemniejsze pragnienie to związać mnie z nim... na zawsze?

Rozdział 1

„Derek Spencer, jesteś otoczony! Rzuć broń!”

Diana Windsor zmusiła prawe oko, żeby się otworzyło, a łzy od razu napłynęły jej pod powieki, gdy usłyszała na zewnątrz policyjne syreny.

Czy policja wreszcie ją znalazła?

Spróbowała podnieść się z łóżka, żeby otworzyć drzwi, ale skóra przykleiła jej się do przesiąkniętych krwią prześcieradeł. Każdy najmniejszy ruch rozrywał ją bólem tak ostrym, że aż ciemniało w głowie.

Minęły trzy miesiące, odkąd „uciekła” z Derekiem. Mówił, że ją kocha. A potem przywiózł ją tutaj, żeby zapakować ją jak towar i wystawić na licytację — wykorzystać ją, żeby zgarnąć ostatni, końcowy zysk.

Wycięli jej macicę, wycięli język — narządy były cennymi trofeami dla tych chorych zboczeńców. Jeden z klientów pobił ją tak, że na jedno oko przestała widzieć, połamał jej obie nogi, nawet wyrżnął połowę piersi… A ona jakimś cudem przeżyła, trzymając się życia pazurami, czekając na choćby cień szansy, by wyrwać się z tego koszmaru.

Zbierając w sobie resztkę sił, zsunęła się z łóżka.

Słysząc dalsze wrzaski straży przybrzeżnej, zaczęła się wlec do przodu. Choćby miało ją to zabić, wyciągnie na światło dzienne zbrodnie Dereka!

— Kurwa! No nie, do cholery!

Drzwi wyleciały z hukiem, a w progu rozległ się spanikowany głos Dereka. — Szybko, wyrzucić tę sukę do morza! Ruszać się, zanim nas capną!

Lewa dłoń Diany wystrzeliła do przodu i desperacko zacisnęła się na nogawce jego spodni. Szara tkanina w sekundę pokryła się krwawym odciskiem jej dłoni.

But Dereka wylądował na jej twarzy. — Pieprzona dziwko! Gdyby nie ty, skąd by mnie namierzyli? Kurwa, Nicholas Spencer to kompletny psychol!

Ryknął: — Na co wy, kretyni, czekacie? Ruszyć dupska!

Palce Diany wykręcali jej po kolei do tyłu, aż trzaskały, jeden po drugim, po czym ktoś ją szarpnął i powlókł dalej.

— Derek, nie możesz mi tego zrobić! Nicholas ci na to nie pozwoli! Nie ujdzie ci to na sucho!

Szamotała się rozpaczliwie, ale zanim zdążyła dokończyć, bez litości wrzucili ją do wzburzonego morza.

Lodowata woda uderzyła ją jak policzek i nagle wszystko stało się przeraźliwie jasne.

W oczach Diany stanęła rozpacz, a łzy mieszały się ze słoną wodą. Nie da rady. To była jej ostatnia myśl.

Przez zamazane spojrzenie wydawało jej się, że widzi Nicholasa na pokładzie wysoko nad nią — patrzył, jak spada, a potem bez wahania skoczył za nią.

Wreszcie ją znalazł.

Czy on… próbował ją uratować?

Od samego początku tylko on jeden naprawdę się o nią troszczył. Dianę zalała fala żalu — tak strasznie, tak rozpaczliwie chciała przytulić go jeszcze raz, poczuć go przy sobie, ale było już za późno.

Woda morska wdarła się do jej płuc, niosąc ze sobą tę ostateczną, śmiertelną duszność. Diana odruchowo zaczęła wierzgać rękami.

Jakby coś potrąciła.

Diana otworzyła szeroko oczy, łapiąc powietrze jak ryba wyrzucona na brzeg.

—Diana, jeśli się nie uspokoisz i nie posiedzisz grzecznie przy tych protezach, to cię rozpoznają. Naprawdę nie możesz tego po prostu przecierpieć?

Diana otworzyła oczy i zobaczyła zirytowaną twarz swojej najlepszej przyjaciółki, Mandy Johnson, wlepioną w nią jak w obrazek.

Mandy westchnęła. —No dobra, wiem, że jesteś rozpieszczoną panienką z salonów. To zacznę chociaż od makijażu.

Mandy odkleiła Dianie z twarzy silikon i zaczęła nakładać kolejne warstwy farby. Kilka minut później Diana wpatrywała się w swoje odbicie z kompletnym niedowierzaniem.

Miała na sobie fioletowy garnitur i zieloną koszulę, twarz wymalowaną trupią bielą, z krwistoczerwonym, przeraźliwie szerokim uśmiechem i ciężkimi czarnymi kręgami wokół oczu. Wyglądała jak żywcem wyjęty Joker z „Batmana”.

Kiedy zerknęła na Mandy obok — ubraną w obcisły czarny lateksowy kombinezon, który podkreślał jej kształty, z perfekcyjnym makijażem i kocimi uszami — Diana na jej tle wyglądała jeszcze bardziej żałośnie.

I wtedy ją tknęło: ona się odrodziła. Cofnęła się o trzy lata, do przyjęcia zaręczynowego jej i Nicholasa.

Jej rodzice niedawno zginęli w wypadku samochodowym. Na ich pogrzebie Nicholas zażądał, żeby dotrzymała kontraktu małżeńskiego, który ich rodziny kiedyś ustaliły — groził, że wycofa całe wsparcie biznesowe dla rodziny Windsorów i odmówi płacenia za kosztowne leczenie jej babci.

Rodzina Windsorów już wcześniej chwiała się na krawędzi bankructwa; śmierć rodziców tylko dobiła sprawę. Postawiona pod ścianą przez ultimatum Nicholasa i nacisk zarządu, Diana nie miała wyjścia i musiała się zgodzić.

Tak naprawdę nie chciała wychodzić za Nicholasa, bo kochała Dereka i już planowała uciec z nim, ot tak, po cichu, wziąć ślub w tajemnicy.

Skąd miała wiedzieć, że Derek to skończony drań, który od dawna sypiał z Mandy, nigdy się o nią nie troszczył i po prostu ją wykorzystywał?

Gdy przypomniała sobie swoją potworną śmierć w poprzednim życiu, Diana zacisnęła pięści. Nienawiść paliła ją od środka tak mocno, że nie potrafiła ukryć jej w oczach — tej lodowatej, gryzącej wściekłości, która wracała jak dławienie w gardle.

Wyłapując jej dziwny nastrój, Mandy od razu zaczęła ją uspokajać. —Diana, spokojnie. Derek już jest gotowy, żeby po ciebie podjechać. W takim przebraniu Nicholas cię nie pozna. No przecież.

Patrząc na uwodzicielską Mandy przed sobą, Diana prychnęła w duchu.

W poprzednim życiu, kiedy Diana nie chciała brnąć w te zaręczyny, Mandy wpadła na ten „genialny” plan: udawać, że się zgadza, a potem zażyczyć sobie na imprezie występu cosplay.

Mandy miała jej pomóc się przebrać, a potem Diana miała się wymknąć razem z innymi występującymi.

Pierwotnie Mandy planowała pocieszać złamanego Nicholasa po ucieczce Diany.

Tyle że zanim Diana zdążyła w ogóle opuścić hotel, Nicholas przejrzał ich numer. W napadzie furii zgwałcił ją, a potem więził przez trzy lata.

Przez te trzy lata jedynymi ludźmi, których Diana widywała, byli Mandy — która od czasu do czasu wpadała do willi na babskie zwierzenia od serca — oraz Derek, którego Mandy czasem przyprowadzała, żeby ją odwiedził.

Diana traktowała tę dwójkę jak rodzinę, jak jedyne światełko w swojej ciemnej egzystencji.

Bo jak inaczej mogła później dać się tak doszczętnie nabrać?

Derek i Mandy chcieli kasy — chcieli ją wykorzystać przeciwko Nicholasowi. A ona była na tyle głupia, że sama wpakowała się im w ręce, znosząc codzienne tortury, aż w końcu żałośnie poszła na dno w morzu...

Kiedy Mandy dalej trajkotała obok niej, Diana wstała.

— Muszę do toalety.

— Dobra, ale szybko.

Mandy nie zauważyła niczego podejrzanego i jeszcze bardziej ściągnęła sobie dekolt.

Diana pospiesznie wyszła z garderoby w stronę łazienki. Musiała wymyślić jakąś strategię — coś, co nie wkurzy Nicholasa, ale też nie zaalarmuje Dereka i reszty, że coś w niej pękło i się zmieniło.

Na razie firma jej rodziny wciąż istniała, babcia żyła — wciąż był czas, żeby wszystko odkręcić.

Ale gdy pchnęła drzwi toalety, usłyszała pisk dziewczyny. Diana nagle sobie przypomniała, że w swoim męskim przebraniu naprawdę nie powinna wchodzić do damskiej.

Szybko bąknęła przeprosiny i ruszyła do męskiej toalety obok. Na szczęście była pusta. Podbiegła do okna i spojrzała w dół — trzy piętra to nie była jakaś kosmiczna wysokość, ale nie miała pewności, czy skok nie skończy się tym, że zostanie kaleką.

Gdy Diana wahała się, czy zaryzykować skok, czy spróbować wtopić się w tłum i tak uciec, usłyszała ciche, urywane sapnięcia z jednej z kabin.

Wpatrzyła się w tamtą stronę z szeroko otwartymi oczami — ktoś wyglądał, jakby osunął się na podłogę.

Po kilku sekundach wewnętrznej walki pchnęła drzwi kabiny.

Jeśli to był tylko jakiś pijany typ, mogła ukraść mu ubrania i przebrać się, żeby wydostać się stąd niezauważona.

Ale kiedy zobaczyła, kto leży na podłodze, zamarła z przerażenia.

To był Nicholas!

Nicholas miał rozpaloną twarz, krawat zwisał mu luźno na szyi, a koszula była rozpięta, odsłaniając twardą klatkę piersiową. Oddychał ciężko, jakby każdy wdech sprawiał mu ból, i wyglądał na naprawdę kiepskim stanie.

Gdy Diana odwróciła się, żeby uciec, ktoś brutalnie złapał ją za nadgarstek i wciągnął w ramiona Nicholasa.

Jego gorący, znajomy oddech owiał jej szyję, a ciało Diany momentalnie zesztywniało ze strachu.

Wspomnienia jej uwięzienia z poprzedniego życia runęły na nią jak fala, ściskając gardło tak mocno, że aż zaczęła drżeć bez kontroli.

Nicholas z trudem podciągnął się do siadu, potem objął ją ramieniem w pasie i warknął rozkazująco:

— Zaprowadź mnie do mojego pokoju. 302.

Dopiero wtedy Diana wróciła do rzeczywistości.

— Zostałeś odurzony?

Nicholas mruknął coś w odpowiedzi. Diana spróbowała go odepchnąć, ale jego niemal metr dziewięćdziesiąt wzrostu było zdecydowanie ponad jej siły.

Kroki odbijały się echem na korytarzu. Diana zacisnęła zęby i pomogła Nicholasowi wyjść z toalety.

Tuż za rogiem usłyszała głos Mandy.

— Jesteś pewien, że pan Nicholas Spencer wypił tę wodę, tak?

— Tak, panno Johnson. Wszystko zostało zrobione dokładnie tak, jak pani kazała. — Mężczyzna przebrany za kelnera podał jej z uniżonością kartę-klucz. — Pokój pana Spencera to 302.

— Dobra robota. — Mandy wsunęła mu do ręki kopertę i ruszyła w stronę pokoju.

Coś kliknęło Dianie w głowie. Zebrała wszystkie siły, żeby sprowadzić Nicholasa na dół, i idąc, macała po jego kieszeniach w poszukiwaniu kluczyków do auta.

Nicholas pozwalał jej grzebać, opierając o nią połowę swojego ciężaru, jakby ją obejmował. Ale Diana była zbyt skupiona, żeby się tym przejmować. Wreszcie kawałki z jej poprzedniego życia zaczynały układać się w całość.

Choć Nicholas miał mroczną i nieprzewidywalną naturę, nigdy wcześniej naprawdę nie zmusił jej do niczego.

Wtedy, gdy jej rodzice nie żyli, babcia dogorywała, gdy wciśnięto ją w zaręczyny, a potem Nicholas ją zgwałcił, Diana czuła wobec niego tylko nienawiść.

Nigdy nie zastanawiała się, dlaczego ją napadł.

Teraz wszystko miało sens.

Nicholas został odurzony przez Mandy!

Nic dziwnego, że w jej poprzednim życiu, kiedy wyszła z hotelu, Mandy nie przyszła jej „pocieszać” — czekała na Nicholasa w jego pokoju.

Samochód piknął, odblokowując zamek. Diana z trudem wepchnęła Nicholasa na tylne siedzenie jego Cullinana, po czym wskoczyła na miejsce kierowcy.

— Nie masz nawet prawa jazdy i chcesz prowadzić? — dobiegł zza niej głos Nicholasa. Diana zaczęła się odwracać, ale on chwycił ją jedną ręką, uniósł i wciągnął na swoje kolana.

— Ty…! — Diana urwała nagle.

W takim stanie Nicholas na pewno by jej nie rozpoznał, ale gdyby tylko się odezwała, byłoby po niej.

Zastanawiała się gorączkowo, jak się wyrwać, kiedy Nicholas zadziornie przygryzł jej wargę.

Diana syknęła z bólu, otworzyła usta, a jego język natychmiast wdarł się do środka, nie dając jej żadnej szansy na opór.

Diana była kompletnie zszokowana, serce niemal stanęło jej w piersi.

Nawet w takim stanie Nicholas potrafił się zebrać na pocałunek?

Naprawdę ją rozpoznał, czy był tak naćpany, że wystarczyłoby mu byle ciepłe ciało?

Diana uderzyła pięścią w jego klatkę piersiową. Nicholas lekko zmarszczył brwi i w końcu ją puścił.

— Diana, co ty, do cholery, wyprawiasz?

— Rozpoznałeś mnie? — Głos Diany był chrapliwy, a oczy miała szeroko otwarte z niedowierzania.

Nicholas wytarł szminkę z jej ust i uśmiechnął się zimno, z przekąsem.

— Poznałbym cię, nawet gdybyś była spalona na popiół.

Przytrzymał Dianę w ramionach; jego głos był uwodzicielski, ale podszyty czymś kruchym, niemal bezbronnym.

— Skarbie… pomóż mi, co?

Ostatnie Rozdziały

Może Ci się spodobać 😍

Rozwiedź się ze mną, zanim śmierć mnie zabierze, CEO

Rozwiedź się ze mną, zanim śmierć mnie zabierze, CEO

3.4m Wyświetlenia · Zakończone · Charlotte Morgan
"Przykro mi, pani Parker. Nie udało nam się uratować dziecka."

Moja ręka instynktownie powędrowała do brzucha. "Więc... naprawdę go nie ma?"

"Twoje osłabione przez raka ciało nie jest w stanie utrzymać ciąży. Musimy ją zakończyć, i to szybko," powiedział lekarz.

Po operacji ON się pojawił. "Audrey Sinclair! Jak śmiesz podejmować taką decyzję bez konsultacji ze mną?"

Chciałam wylać swój ból, poczuć jego objęcia. Ale kiedy zobaczyłam KOBIETĘ obok niego, zrezygnowałam.

Bez wahania odszedł z tą "delikatną" kobietą. Takiej czułości nigdy nie zaznałam.

Jednak już mi to nie przeszkadza, bo nie mam nic - mojego dziecka, mojej miłości, a nawet... mojego życia.


Audrey Sinclair, biedna kobieta, zakochała się w mężczyźnie, w którym nie powinna. Blake Parker, najpotężniejszy miliarder w Nowym Jorku, ma wszystko, o czym mężczyzna może marzyć - pieniądze, władzę, wpływy - ale jednej rzeczy nie ma: nie kocha jej.

Pięć lat jednostronnej miłości. Trzy lata potajemnego małżeństwa. Diagnoza, która pozostawia jej trzy miesiące życia.

Kiedy hollywoodzka gwiazda wraca z Europy, Audrey Sinclair wie, że nadszedł czas, by zakończyć swoje bezmiłosne małżeństwo. Ale nie rozumie - skoro jej nie kocha, dlaczego odmówił, gdy zaproponowała rozwód? Dlaczego torturuje ją w ostatnich trzech miesiącach jej życia?

Czas ucieka jak piasek przez klepsydrę, a Audrey musi wybrać: umrzeć jako pani Parker, czy przeżyć swoje ostatnie dni w wolności.
Nocne lekarstwo prezesa

Nocne lekarstwo prezesa

1.1m Wyświetlenia · Zakończone · CalebWhite
Oni myśleli, że mogą mnie zniszczyć. Myli się.

Nazywam się Aria Harper i właśnie przyłapałam mojego narzeczonego Ethana na zdradzie z moją przyrodnią siostrą Scarlett w naszym łóżku. Podczas gdy mój świat się rozpadał, oni planowali ukraść wszystko—moje dziedzictwo, spuściznę mojej matki, nawet firmę, która powinna należeć do mnie.

Ale nie jestem naiwną dziewczyną, za jaką mnie uważają.

Wchodzi Devon Kane—jedenaście lat starszy, niebezpiecznie potężny i dokładnie taki, jakiego potrzebuję. Jeden miesiąc. Jeden tajny układ. Wykorzystać jego wpływy, aby uratować moją firmę, odkrywając jednocześnie prawdę o "śmierci" mojej matki Elizabeth i fortunie, którą mi ukradli.

Plan był prosty: udawać zaręczyny, wyciągnąć informacje od wrogów, odejść czysto.

Czego się nie spodziewałam? Ten bezsenny miliarder, który może spać tylko wtedy, gdy jestem w jego ramionach. Czego on się nie spodziewał? Że jego wygodna aranżacja stanie się jego obsesją.

W świetle dnia jest mistrzem obojętności—jego spojrzenie przesuwa się obok mnie, jakbym nie istniała. Ale gdy zapada ciemność, podciąga moją koronkową sukienkę, jego dłonie zdobywają moje piersi przez przezroczysty materiał, jego usta odnajdują mały pieprzyk na moim obojczyku.

„Tak właśnie,” oddycha przeciw mojej skórze, głos napięty i chrapliwy. „Boże, czujesz się niesamowicie.”

Teraz granice są zamazane, stawki wyższe, a wszyscy, którzy mnie zdradzili, zaraz się dowiedzą, co się dzieje, gdy nie doceniają Arii Harper.

Zemsta nigdy nie była tak słodka.
Noc Przed Tym, Jak Go Poznałam

Noc Przed Tym, Jak Go Poznałam

552.2k Wyświetlenia · W trakcie · bjin09036
Pozwoliłam obcemu zniszczyć mnie w hotelowym pokoju.

Dwa dni później weszłam na staż i zobaczyłam go siedzącego za biurkiem prezesa.

Teraz przynoszę kawę dla mężczyzny, który sprawił, że jęczałam, a on zachowuje się, jakbym to ja przekroczyła granice.


Zaczęło się od wyzwania. Skończyło się na jednym mężczyźnie, którego nigdy nie powinna pragnąć.

June Alexander nie planowała spać z obcym. Ale w noc, gdy świętowała zdobycie wymarzonego stażu, szalone wyzwanie prowadzi ją w ramiona tajemniczego mężczyzny. Jest intensywny, cichy i niezapomniany.

Myślała, że już nigdy go nie zobaczy.
Aż do momentu, gdy wchodzi na pierwszy dzień pracy—
I odkrywa, że to jej nowy szef.
Prezes.

Teraz June musi pracować pod mężczyzną, z którym spędziła jedną nieprzewidywalną noc. Hermes Grande jest potężny, zimny i całkowicie poza zasięgiem. Ale napięcie między nimi nie znika.

Im bliżej się stają, tym trudniej jest jej chronić swoje serce i ich tajemnice.
Zaginiona Księżniczka Lykanów i Jej Oczarowany Alfa

Zaginiona Księżniczka Lykanów i Jej Oczarowany Alfa

271.3k Wyświetlenia · W trakcie · Honeybird
Odrzucił ją i upokorzył za to, że była nikim – nie wiedząc, że wkrótce będzie przed nią błagał o litość.
Nagle staje się księżniczką z prawdziwego zdarzenia – Zaginiona królewna w końcu odnaleziona.

Sebastian odrzucił Cindy i zlekceważył ich przeznaczoną więź, wybierając inną na swoją Lunę.
Ale los miał wobec niego zupełnie inne plany. Mężczyzna, który jeszcze niedawno trzymał wszystkich w garści, pada na kolana.
Kiedy jego życie i jego wilk wiszą na włosku, los okazuje się okrutnie przewrotny. Ta sama kobieta, którą kiedyś złamał, teraz trzyma w rękach jego przyszłość.

Głos Sebastiana drżał, gdy wyciągnął do niej rękę.
– Proszę… Cindy… Lisa – wyszeptał błagalnie. – Musisz mi pomóc. Jestem twoim partnerem. Twoim przeznaczonym.

Jej spojrzenie pozostało twarde, niewzruszone, jakby przez te wszystkie lata nauczyła się już nie drżeć przed nikim.
– Będziesz się do mnie zwracał jak należy – odparła spokojnie, aż lodowato.

– Dla ciebie jestem Wasza Wysokość.
Tylko ci, którzy stali przy mnie, kiedy byłam nikim, zasłużyli na prawo, by mówić do mnie po imieniu.

Czy Cindy okaże łaskę mężczyźnie, który kiedyś odmówił jej jakiejkolwiek wartości?
Zdobyta przez miłość Alfy

Zdobyta przez miłość Alfy

276.4k Wyświetlenia · Zakończone · Riley
Jestem Tori, tak zwana „morderczyni”, która właśnie wyszła z więzienia.

Cztery lata temu misternie uknuta intryga Fiony zamieniła mnie z zwyczajnej omegi w skazańca, na którego barkach ciąży zarzut morderstwa.
Po czterech latach wracam do świata, którego prawie nie poznaję.

Moja najlepsza przyjaciółka Fiona, a zarazem moja przyrodnia siostra, stała się w oczach mojej matki idealną córunią. A mój były chłopak, Ethan, za chwilę będzie urządzał huczną, wystawną ceremonię zawarcia więzi… właśnie z nią.

Miłość, więzi rodzinne i reputacja, które kiedyś były dla mnie wszystkim, zostały mi przez Fionę odebrane, co do okruszka.

Kiedy dotarłam już do granic wytrzymałości i zaczęłam się zastanawiać, po co w ogóle jeszcze żyję, w moim życiu nagle pojawił się legendarny Alfa Lucas z Moonhaven.

Jest potężny i tajemniczy, budzi respekt i niemal nabożny lęk wśród wszystkich wilkołaków.
A jednak wobec mnie okazuje niezwykłą wytrwałość i zaskakującą czułość, taką, jakiej nigdy się nie spodziewałam.

Czy pojawienie się Lucasa jest darem od losu, czy początkiem kolejnego spisku?
Ukochana Luna Lykaniego Króla

Ukochana Luna Lykaniego Króla

279.9k Wyświetlenia · Zakończone · Jasmine S
Król spętany żądzą władzy, dziewczyna naznaczona przez los i więź dusz tak potężna, że potrafi rzucić całe królestwo na kolana.

Narine nigdy nie liczyła na to, że przeżyje. Nie po tym, co jej zrobiono… ciału, umysłowi i duszy. Ale los miał wobec niej inne plany. Ocalona przez Najwyższego Alfę Sargisa, najbardziej budzącego grozę władcę królestwa, trafia pod opiekę mężczyzny, którego nie zna… i pod ciężar więzi, której nie rozumie.

Sargis dobrze wie, czym jest poświęcenie. Bezwzględny, ambitny, ślepo wierny świętej więzi dusz, spędził lata, szukając bratniej duszy, którą obiecało mu przeznaczenie. Nigdy nie wyobrażał sobie, że przyjdzie do niego złamana, na skraju śmierci, bojąca się nawet własnego cienia. Nie zamierzał się w niej zakochiwać… ale zakochuje się. Mocno. Do utraty tchu. I spali cały świat, byle tylko nikt już nigdy jej nie skrzywdził.

To, co zaczyna się w ciszy, między dwiema pękniętymi duszami, powoli dojrzewa w coś intymnego i prawdziwego.

Ale leczenie ran nigdy nie jest prostą drogą.
A miłość? Miłość to wojna.

Gdy dwór szemrze po kątach, przeszłość depcze im po piętach, a przyszłość wisi na włosku, ich więź jest wystawiana na próbę raz za razem. Bo zakochać się to jedno.

Przetrwać tę miłość? To już zupełnie inna wojna.

Narine musi zdecydować: czy potrafi przeżyć miłość mężczyzny, który płonie jak żywy ogień, skoro całe życie uczyła się tylko nie czuć? Czy skurczy się, byle mieć spokój, czy wstanie z kolan i stanie się Królową dla ratowania jego duszy?

Ich miłość jest z góry zapisana.
Ale przeznaczenie nigdy nie obiecywało, że będzie łaskawe.

Dla czytelników, którzy wierzą, że nawet najbardziej potłuczone dusze mogą znowu stać się całe. I że prawdziwa miłość cię nie zbawia. Ona stoi obok ciebie, kiedy sam siebie ratujesz.
Niania i Alfa Tatuś

Niania i Alfa Tatuś

333.9k Wyświetlenia · Zakończone · eve above story
Jestem świeżo upieczonym absolwentem z ogromnymi długami, oszukanym przez mojego Omega chłopaka.
Gdy upiłem się w barze, nie spodziewałem się, że przeżyję najlepszy seks w życiu.
A następnego ranka również nie spodziewałem się, że obudzę się i odkryję, że mój partner z jednorazowej przygody był Alfą miliarderem, szefem mojego chłopaka...
Jak potoczą się sprawy, gdy przypadkowo zostanę nianią jego 5-letniej córki na pełen etat?


Jak to się stało? Jak to możliwe, że w końcu znalazłem pracę, tylko po to, aby okazało się, że mój nowy pracodawca to ta sama osoba, z którą miałem jednorazową przygodę zaledwie dwie noce temu?
"Nie wiedziałem, że będziesz pracodawcą. Gdybym wiedział, nie aplikowałbym..."
"Nic się nie stało. Wiedziałem, że to ty, gdy cię zatrudniałem. Zrobiłem to celowo."
Zmarszczyłem brwi. "Co masz na myśli?"
Projekt Więzień

Projekt Więzień

634.2k Wyświetlenia · W trakcie · Bethany Donaghy
Najświeższy eksperyment rządu w dziedzinie resocjalizacji przestępców - wysyłanie tysięcy młodych kobiet, aby żyły obok najniebezpieczniejszych mężczyzn trzymanych za kratami...

Czy miłość może oswoić nietykalnych? Czy tylko podsyci ogień i wywoła chaos wśród więźniów?

Świeżo po ukończeniu liceum i dusząca się w swojej beznadziejnej rodzinnym mieście, Margot pragnie ucieczki. Jej lekkomyślna przyjaciółka, Cara, myśli, że znalazła idealny sposób, aby obie mogły się stamtąd wyrwać - Projekt Więzień - kontrowersyjny program oferujący ogromną sumę pieniędzy w zamian za czas spędzony z więźniami o najwyższym stopniu bezpieczeństwa.

Bez wahania, Cara spieszy, aby je zapisać.

Ich nagroda? Bilet w jedną stronę do głębi więzienia rządzonego przez przywódców gangów, bossów mafii i mężczyzn, których strażnicy nie odważyliby się nawet przekroczyć...

W samym centrum tego wszystkiego, spotyka Cobana Santorellego - człowieka zimniejszego niż lód, ciemniejszego niż północ i śmiertelnie niebezpiecznego jak ogień, który podsyca jego wewnętrzną wściekłość. Wie, że projekt może być jego jedyną szansą na wolność - jego jedyną szansą na zemstę na tym, który zdołał go zamknąć, więc musi udowodnić, że potrafi nauczyć się kochać...

Czy Margot będzie tą szczęściarą, która pomoże go zreformować?

Czy Coban będzie w stanie zaoferować coś więcej niż tylko seks?

To, co zaczyna się od zaprzeczenia, może bardzo dobrze przerodzić się w obsesję, która następnie może rozkwitnąć w prawdziwą miłość...

Temperamentna powieść romantyczna.
Udawane związanie z potężnym wrogiem mojego byłego

Udawane związanie z potężnym wrogiem mojego byłego

247.7k Wyświetlenia · W trakcie · Syliva.D
Przez całe życie byłam tą rezerwową córką. Zapasem.
Moja siostra Beatrice dostała wszystko – miłość, uwagę, traktowano ją jak złote dziecko.
Ja dostawałam ochłapy i ciągłe przypomnienia, że nigdy nie jestem dość dobra.

Aż odkryłam, że Niall – boski Alfa z sąsiedniej watahy – jest moim przeznaczonym partnerem.
Wreszcie miała nadejść moja kolej, żeby to mnie wybrano.

Boże, jaka ja byłam naiwna.

Cztery lata narzeczeńskiego piekła.
Rozjaśniałam włosy, żeby pasowały do jego gustu. Wciskałam się w obcisłe sukienki, grałam jego osobistą służącą – tylko po to, żeby usłyszeć, że bardziej nadaję się na pokojówkę niż na partnerkę.

Tylko dlatego, że jego serce należało do mojej siostry.

Tamtej nocy przypadkiem strąciłam ramkę z ich zdjęciem.
Uderzył mnie. Mocno. Powiedział, że nigdy jej nie dorównam.

Więc odciągnęłam mu w policzek, podarłam ich zdjęcie i przyjęłam odrzucenie.

Myślałam, że to koniec.
Do chwili, gdy zobaczyłam ich w klubie, jak śmieją się z tego, jaka byłam żałosna przez te cztery lata starań.
Całe to narzeczeństwo było ich chorym żartem.

Pijana i wściekła zrobiłam coś skrajnie głupiego z moim tajemniczym sąsiadem.
Alfa Hudson – twarz jak wyrzeźbiona przez bogów, niebezpieczeństwo w każdej idealnie skrojonej linii garnituru.

Najważniejsze?
Jest największym wrogiem mojego byłego.

No i? Najlepszy seks w moim życiu.

Byłam pewna, że to będzie jednorazowy numer, żeby o wszystkim zapomnieć.

Znowu pudło.

On jest bogatszy od Nialla, potężniejszy niż moja rodzina i nieskończenie bardziej niebezpieczny.
I wcale nie zamierza mnie wypuścić z rąk.

Tym razem nie będę niczyją opcją „na zastępstwo”.
Potrójny Alfa: Moi Przeznaczeni Partnerzy

Potrójny Alfa: Moi Przeznaczeni Partnerzy

276k Wyświetlenia · Zakończone · Eve Frost
„Kara.” Głos Cole’a robi się niższy. „Czy ty… czy ja cię zraniłem?”

„Nie.” Przełykam ślinę. „Nic mi nie jest.”

„Kurwa…” wypuszcza powietrze. „Jesteś—”

„Nie.” Mój głos się łamie. „Błagam, nie mów tego.”

„Podniecona.” I tak to mówi. „Jesteś podniecona.”

„Nie jestem—”

„Twój zapach.” Jego nozdrza się rozszerzają. „Kara, pachniesz jak—”

„Przestań.” Zakrywam twarz dłońmi. „Po prostu… przestań.”

A potem jego dłoń zaciska się na moim nadgarstku, odciągając moje ręce od twarzy.

„Nie ma nic złego w tym, że nas pragniesz,” mówi łagodnie. „To naturalne. Jesteś naszą partnerką. My jesteśmy twoi.”

„Wiem.” Mój głos jest ledwo szeptem.

Przez dziesięć lat byłam duchem w rezydencji Sterlingów — niewolnicą długu u potrójnych Alfa, którzy zamienili moje życie w piekło. Mówili na mnie „Marchewa”, wpychali mnie do zamarzniętej rzeki i zostawili w śniegu na pewną śmierć, kiedy miałam jedenaście lat.

W moje osiemnaste urodziny wszystko się zmieniło. Podczas pierwszej przemiany z mojego ciała uwolnił się zapach białego piżma i pierwszego śniegu — a trzech dawnych oprawców stało przed moimi drzwiami, twierdząc, że jestem ich przeznaczoną partnerką. Ich własną.

W jednej chwili dług zniknął. Rozkazy Ashera zmieniły się w przysięgi, pięści Blake’a w drżące przeprosiny, a Cole zarzekał się, że czekali na mnie przez cały ten czas. Ogłosili mnie swoją Luną i przyrzekli, że spędzą życie na odkupieniu win.

Moja wilczyca wyje, żeby ich przyjąć. Ale jedno pytanie nie daje mi spokoju:

Czy ta jedenastoletnia dziewczynka, zamarzająca w śniegu i pewna, że zaraz umrze, wybaczyłaby wybór, który zamierzam teraz podjąć?
Niech przed Nią klękną

Niech przed Nią klękną

255.8k Wyświetlenia · W trakcie · My Fantasy Stories
Kaelani całe życie wierzyła, że jest bezwilkiem.
Wyrzucona z własnej watahy. Zapomniana przez Likanów.
Mieszkała wśród ludzi – cicha, niewidzialna, schowana w miasteczku, na które nikt nawet nie rzucał drugiego spojrzenia.

Ale kiedy jej pierwsza ruja przychodzi bez ostrzeżenia, wszystko staje na głowie.

Jej ciało płonie. Instynkty wyją. A coś pierwotnego budzi się pod skórą –
przyzywając wielkiego, groźnego Alfę, który doskonale wie, jak ugasić ten ogień.

Kiedy ją znaczy, to i ekstaza, i upadek.

Po raz pierwszy Kaelani wierzy, że została przyjęta.
Zauważona.
Wybrana.

Do chwili, gdy następnego ranka on po prostu odchodzi –
jak sekret, którego nigdy nie wolno wypowiedzieć na głos.

Ale Kaelani nie jest tym, za kogo ją wzięli.
Nie jest bezwilkiem. Nie jest słaba.
Jest w niej coś pradawnego. Coś potężnego. I to coś się budzi.

A kiedy w końcu się przebudzi –
wszyscy przypomną sobie dziewczynę, którą próbowali wymazać z istnienia.

Zwłaszcza on.

Będzie snem, za którym będzie gonił… jedyną rzeczą, przez którą kiedykolwiek poczuł, że naprawdę żyje.

Bo sekrety nigdy nie zostają pogrzebane.
Tak samo jak sny.
Ścigając swoją bezwonną Partnerkę

Ścigając swoją bezwonną Partnerkę

269.8k Wyświetlenia · W trakcie · Syliva.D
Caroline została brutalnie odrzucona przez swojego partnera po czterech latach związku, tylko dlatego, że była pozbawiona zapachu. Dla wilkołaka to skaza absolutnie nie do przyjęcia. Zamiast niej, ten drań oświadczył się jej własnej kuzynce.
Tej samej nocy, z sercem rozsypanym na milion kawałków i poczuciem głębokiego upokorzenia, pozwoliła najlepszej przyjaciółce wyciągnąć się na bal maskowy.
Tam oddała się zamaskowanemu Alfie – mężczyźnie nieodgadnionemu i wręcz zabójczo przystojnemu.
Nie padły żadne imiona. Została im tylko ta jedna, szalona noc pełna zachłannych pocałunków i brutalnie namiętnego dotyku. Przyparł ją do ściany, a jego potężne ciało napierało na nią z obezwładniającą siłą, podczas gdy ona cicho jęczała, całkowicie ulegając jego wygłodniałym ustom.
To, co miało być jedynie słodką chwilą zapomnienia na jedną noc, zaowocowało nieoczekiwaną ciążą.
Trzy lata później Caroline zdołała ułożyć sobie życie na nowo w zupełnie innym stadzie. Odcięła się grubą kreską od przeszłości i skupiła na wychowywaniu syna.
Problem w tym, że jej nowy szef, Alfa Draven, jest bezlitosny, władczy do bólu i... cholernie, niebezpiecznie pociągający.
A już w szczególności te jego fiołkowe oczy. Dokładnie te same, w które patrzy każdego dnia, widząc swojego synka.
Alfa Draven daje jej w pracy nieźle popalić, jednak ona nie pozostaje mu dłużna i stawia mu się na każdym kroku.
Mężczyzna nie ma bladego pojęcia, że to właśnie ona jest kobietą, której szukał jak szalony od tamtej pamiętnej nocy.
Podczas gdy on wciąż obsesyjnie tropi swoją prawdziwą, przeznaczoną mu partnerkę,
Nie zdaje sobie sprawy, że ona od dawna siedzi w jego własnym biurze... i wychowuje jego dziedzica.