Odrodzona: Związana przez Los

Odrodzona: Związana przez Los

Lecia Wipere · W trakcie · 296.8k słów

1k
Gorące
9.2k
Wyświetlenia
0
Dodano
Dodaj do Półki
Rozpocznij Czytanie
Udostępnij:facebooktwitterpinterestwhatsappreddit

Wstęp

Zginęłam zdradzona, tonąc w żalu—i widziałam, jak mój przerażający, bezwzględny narzeczony skoczył na śmierć, próbując mnie uratować.

Los rzucił mnie z powrotem: odrodziłam się w jego ramionach w naszą odurzoną noc poślubną. To moja druga szansa.

Mężczyzna, od którego kiedyś uciekłam, jest moim przeznaczeniem. Jego obsesyjna miłość, moją największą bronią. Przyjmę potwora, którego świat się boi i zostanę jego królową. Razem spalimy zdrajców, którzy nas zniszczyli, na popiół.

Ale moja nagła oddanie budzi jego podejrzenia. Jak mam udowodnić miłość mężczyźnie, którego serce złamałam, gdy jego najciemniejsze pragnienie to związać mnie z nim... na zawsze?

Rozdział 1

„Derek Spencer, jesteś otoczony! Rzuć broń!”

Diana Windsor zmusiła swoje prawe oko do otwarcia, łzy napływały jej do oczu, gdy usłyszała policyjne syreny na zewnątrz.

Czy policja w końcu ją znalazła?

Próbowała wstać z łóżka, żeby otworzyć drzwi, ale jej skóra była przyklejona do zakrwawionych prześcieradeł. Każdy ruch sprawiał jej niewyobrażalny ból.

Minęły trzy miesiące od kiedy "uciekła" z Derekiem. Powiedział jej, że ją kocha, tylko po to, żeby przywieźć ją tutaj i sprzedać jak towar, używając jej do ostatniego zarobku.

Usunęli jej macicę, wycięli język - organy były cennymi trofeami dla tych chorych zboczeńców. Jeden z klientów pobił ją do ślepoty w jednym oku, połamał jej obie nogi, nawet wyciął połowę piersi... A jednak jakoś przeżyła, trzymając się życia, czekając na jakąkolwiek szansę ucieczki z tego koszmaru.

Używając każdej odrobiny siły, jaka jej została, zsunęła się z łóżka.

Słysząc krzyki straży przybrzeżnej, czołgała się naprzód. Nawet jeśli miało ją to zabić, ujawni zbrodnie Dereka!

„Cholera! Do diabła!”

Drzwi otworzyły się na oścież, a panikujący głos Dereka rozbrzmiał. „Szybko, wrzućcie tę sukę do oceanu! Ruchy, zanim nas złapią!”

Lewa ręka Diany wystrzeliła, desperacko chwytając nogawkę Dereka. Szary materiał natychmiast zafarbował się od krwawego odcisku dłoni.

But Dereka trafił Dianę w twarz. „Pieprzona suka! Gdyby nie ty, jak by mnie wytropili? Cholera, Nicholas Spencer to kompletny świr!”

Krzyczał, „Na co czekacie, kretyni? Ruszcie tyłki!”

Palce Diany były odginane jeden po drugim, aż pękały, a potem została odciągnięta.

„Derek, nie możesz mi tego zrobić! Nicholas ci na to nie pozwoli!”

Walczyła desperacko, ale zanim zdążyła dokończyć zdanie, została bezlitośnie wrzucona do wzburzonego morza.

Lodowata woda wstrząsnęła nią do przytomności.

Oczy Diany wypełniły się rozpaczą, gdy łzy mieszały się z solanką. Nie miała szans. To była jej ostatnia myśl.

Przez zamglone oczy wydawało jej się, że widzi Nicholasa na pokładzie powyżej, patrzącego na nią, zanim bez wahania skoczył.

W końcu ją znalazł.

Czy próbował ją uratować?

Od samego początku tylko on naprawdę się o nią troszczył. Diana była pochłonięta żalem - jak bardzo chciała go jeszcze raz przytulić. Ale było już za późno.

Woda morska zalała jej płuca, przynosząc to śmiertelne uczucie duszenia. Diana instynktownie machała rękami.

Wydawało się, że coś przewróciła.

Oczy Diany otworzyły się szeroko, łapczywie chwytając powietrze.

"Diana, jeśli nie będziesz stała spokojnie podczas zakładania protez, zostaniesz rozpoznana. Nie możesz tego po prostu znieść?"

Diana otworzyła oczy i zobaczyła zirytowaną twarz swojej najlepszej przyjaciółki Mandy Johnson, patrzącą na nią.

Mandy westchnęła. "Dobrze, wiem, że jesteś rozpieszczoną socjalistką. Zacznę więc od makijażu."

Mandy zdjęła silikon z twarzy Diany i zaczęła nakładać warstwy farby. Kilka minut później Diana patrzyła na swoje odbicie w kompletnym szoku.

Miała na sobie fioletowy garnitur z zieloną koszulą, jej twarz była pomalowana na upiornie biało z krwawoczerwonym uśmiechem i ciężkimi czarnymi kręgami wokół oczu. Wyglądała dokładnie jak Joker z Batmana.

Spoglądając na Mandy obok niej - ubraną w obcisły czarny kombinezon, który podkreślał jej kształty, z perfekcyjnym makijażem i kocimi uszami - Diana wyglądała jeszcze bardziej absurdalnie w porównaniu.

Wtedy ją to uderzyło: odrodziła się. Trzy lata wstecz, na przyjęcie zaręczynowe z Nicholasem.

Jej rodzice niedawno zginęli w wypadku samochodowym. Na ich pogrzebie Nicholas zażądał, aby honorowała kontrakt małżeński, który ich rodziny zawarły, grożąc wycofaniem całego wsparcia biznesowego dla rodziny Windsorów i odmową opłacenia kosztownych leczeń medycznych jej babci.

Rodzina Windsorów już balansowała na krawędzi bankructwa; śmierć jej rodziców tylko pogorszyła sytuację. W obliczu ultimatum Nicholasa i presji ze strony zarządu, Diana nie miała innego wyjścia, jak tylko się zgodzić.

Naprawdę nie chciała poślubić Nicholasa - była zakochana w Dereku i już planowała ucieczkę z nim.

Skąd mogła wiedzieć, że Derek to kompletny drań, który cały czas sypiał z Mandy, nigdy jej nie kochając, tylko ją wykorzystując?

Pamiętając swoją straszną śmierć w poprzednim życiu, Diana zacisnęła pięści, nie mogąc ukryć nienawiści płonącej w jej oczach.

Czując jej dziwny nastrój, Mandy szybko ją uspokoiła. "Diana, nie martw się. Derek jest gotowy, żeby cię odebrać. W tym przebraniu Nicholas cię nie rozpozna."

Patrząc na uwodzicielską Mandy przed sobą, Diana uśmiechnęła się złośliwie w duchu.

W poprzednim życiu, kiedy Diana nie chciała zgodzić się na zaręczyny, Mandy wymyśliła ten genialny plan: udawać, że zgadza się na zaręczyny, a potem poprosić o występ cosplay na przyjęciu.

Mandy miała pomóc jej się przebrać, a potem wymknąć się z innymi wykonawcami.

Początkowo Mandy planowała pocieszyć złamanego serca Nicholasa po odejściu Diany.

Ale zanim Diana zdążyła opuścić hotel, Nicholas przejrzał ich plan. W swojej furii zgwałcił ją, a potem trzymał w niewoli przez trzy lata.

Przez te trzy lata jedynymi osobami, które Diana widywała, były Mandy, która czasami odwiedzała willę na szczere rozmowy, oraz Derek, którego Mandy czasem przyprowadzała, żeby ją zobaczył.

Diana traktowała tych dwoje jak rodzinę, jako jedyne światło w jej ciemnej egzystencji.

Inaczej jak mogła zostać tak gruntownie oszukana później?

Derek i Mandy chcieli pieniędzy - chcieli użyć jej przeciwko Nicholasowi. A ona była na tyle głupia, że oddała się im, znosząc codzienne tortury, zanim utonęła w morzu...

Gdy Mandy kontynuowała swoje gadanie obok niej, Diana wstała. "Muszę skorzystać z toalety."

"Jasne, ale pośpiesz się."

Mandy nie zauważyła niczego niezwykłego i pociągnęła jeszcze niżej dekolt.

Diana pospiesznie wyszła z przebieralni w stronę łazienki. Musiała wymyślić strategię - coś, co nie rozzłości Nicholasa, ale też nie wzbudzi podejrzeń Dereka i reszty.

Teraz firma jej rodziny wciąż istniała, jej babcia żyła - wciąż był czas, żeby wszystko naprawić.

Ale gdy pchnęła drzwi do toalety, usłyszała krzyk dziewczyny. Diana nagle przypomniała sobie, że w męskim przebraniu naprawdę nie powinna korzystać z damskiej toalety.

Szybko przeprosiła i skierowała się do męskiej toalety obok. Na szczęście była pusta. Podbiegła do okna i spojrzała w dół - trzy piętra to nie było niemożliwie wysoko, ale nie była pewna, czy skok nie skończy się kalectwem.

Gdy Diana zastanawiała się, czy skoczyć, czy spróbować wmieszać się w tłum, usłyszała ciche sapanie z jednej z kabin.

Spojrzała szeroko otwartymi oczami w tym kierunku - ktoś wydawał się leżeć na podłodze.

Po kilku sekundach wewnętrznej walki, pchnęła drzwi kabiny.

Jeśli to był tylko jakiś pijany, mogła ukraść jego ubrania i przebrać się, żeby uciec.

Ale gdy zobaczyła, kto leży na podłodze, zamarła ze strachu.

To był Nicholas!

Twarz Nicholasa była zaczerwieniona, jego krawat zwisał luźno wokół szyi, a koszula była rozpięta, ukazując jego mocną klatkę piersiową. Oddychał ciężko i wydawał się być w dużym dyskomforcie.

Gdy Diana odwróciła się, by uciec, ktoś mocno chwycił ją za nadgarstek, wciągając ją w objęcia Nicholasa.

Jego gorący, znajomy oddech owiał jej szyję, sprawiając, że ciało Diany zesztywniało ze strachu.

Wspomnienia z jej uwięzienia w przeszłym życiu przetoczyły się przez jej umysł, sprawiając, że drżała niekontrolowanie.

Nicholas z trudem usiadł, a potem objął ją ramieniem, rozkazując: "Zabierz mnie do mojego pokoju. 302."

Dopiero wtedy Diana wróciła do rzeczywistości. "Zostałeś odurzony?"

Nicholas wydał z siebie jęk. Diana próbowała go odepchnąć, ale prawie metr dziewięćdziesiąt wzrostu Nicholasa było dla niej zbyt dużym wyzwaniem.

Kroki odbijały się echem na zewnątrz. Diana zacisnęła zęby i pomogła Nicholasowi wyjść z łazienki.

Za rogiem usłyszała głos Mandy: "Jesteś pewna, że pan Nicholas Spencer wypił tę wodę, prawda?"

"Tak, pani Johnson. Wszystko zostało zrobione dokładnie tak, jak pani kazała." Kelner w eleganckim stroju uniżenie wręczył jej kartę do pokoju. "Pokój pana Spencera to 302."

"Doskonała robota." Mandy wręczyła mu kopertę i skierowała się w stronę pokoju.

Coś zaskoczyło w umyśle Diany. Wykorzystując całą swoją siłę, pomogła Nicholasowi zejść na dół, szukając w jego kieszeniach kluczyków do samochodu podczas marszu.

Nicholas pozwalał jej grzebać w swoich kieszeniach, opierając na niej połowę swojego ciężaru, jakby ją obejmował. Ale Diana była zbyt skupiona, by się tym przejmować—wreszcie elementy jej przeszłości zaczynały się układać.

Choć Nicholas miał mroczną i nieprzewidywalną osobowość, nigdy wcześniej nie zmusił jej do niczego.

Wtedy, gdy jej rodzice nie żyli, babcia umierała, była zmuszona do zaręczyn, a potem zgwałcona przez Nicholasa, Diana czuła tylko nienawiść do niego.

Nigdy nie zastanawiała się, dlaczego ją zaatakował.

Teraz wszystko miało sens.

Nicholas został odurzony przez Mandy!

Nic dziwnego, że w jej poprzednim życiu, gdy opuściła hotel, Mandy nie przyszła jej spotkać—czekała na Nicholasa w jego pokoju.

Dźwięk odblokowania samochodu zabrzmiał. Diana z trudem wsadziła Nicholasa na tylne siedzenie jego Cullinana, a potem wsiadła na miejsce kierowcy.

"Nie masz nawet prawa jazdy, a prowadzisz?" Głos Nicholasa dobiegł z tyłu. Diana zaczęła się odwracać, tylko po to, by zostać podniesioną jedną ręką i przyciągniętą na jego kolana.

"Ty—!" Diana przerwała nagle.

Wyglądając tak, Nicholas z pewnością nie mógł jej rozpoznać, ale w chwili, gdyby się odezwała, byłaby skończona.

Zastanawiając się, jak uciec, Nicholas ugryzł ją w wargę żartobliwie.

Diana jęknęła z bólu, otwierając usta, a język Nicholasa natychmiast wtargnął, nie dając jej szansy na opór.

Diana była całkowicie zszokowana, jej serce prawie przestało bić.

Nawet wyglądając tak, Nicholas nadal potrafił ją pocałować?

Czy naprawdę ją rozpoznał, czy był tak odurzony, że każda ciepła osoba wystarczyła?

Diana zaczęła uderzać Nicholasa w pierś. Zmarszczył lekko brwi i w końcu ją puścił. "Diana, co ty wyprawiasz?"

"Rozpoznałeś mnie?" Głos Diany był ochrypły, jej oczy szeroko otwarte z niedowierzania.

Nicholas wytarł szminkę z jej ust i uśmiechnął się zimno. "Poznałbym cię, nawet gdybyś była spalona na popiół."

Przytulił Dianę, jego głos był uwodzicielski, ale z nutą bezbronności. "Kochanie, pomożesz mi, prawda?"

Ostatnie Rozdziały

Może Ci się spodobać 😍

Nocne lekarstwo prezesa

Nocne lekarstwo prezesa

787.5k Wyświetlenia · Zakończone · CalebWhite
Oni myśleli, że mogą mnie zniszczyć. Myli się.

Nazywam się Aria Harper i właśnie przyłapałam mojego narzeczonego Ethana na zdradzie z moją przyrodnią siostrą Scarlett w naszym łóżku. Podczas gdy mój świat się rozpadał, oni planowali ukraść wszystko—moje dziedzictwo, spuściznę mojej matki, nawet firmę, która powinna należeć do mnie.

Ale nie jestem naiwną dziewczyną, za jaką mnie uważają.

Wchodzi Devon Kane—jedenaście lat starszy, niebezpiecznie potężny i dokładnie taki, jakiego potrzebuję. Jeden miesiąc. Jeden tajny układ. Wykorzystać jego wpływy, aby uratować moją firmę, odkrywając jednocześnie prawdę o "śmierci" mojej matki Elizabeth i fortunie, którą mi ukradli.

Plan był prosty: udawać zaręczyny, wyciągnąć informacje od wrogów, odejść czysto.

Czego się nie spodziewałam? Ten bezsenny miliarder, który może spać tylko wtedy, gdy jestem w jego ramionach. Czego on się nie spodziewał? Że jego wygodna aranżacja stanie się jego obsesją.

W świetle dnia jest mistrzem obojętności—jego spojrzenie przesuwa się obok mnie, jakbym nie istniała. Ale gdy zapada ciemność, podciąga moją koronkową sukienkę, jego dłonie zdobywają moje piersi przez przezroczysty materiał, jego usta odnajdują mały pieprzyk na moim obojczyku.

„Tak właśnie,” oddycha przeciw mojej skórze, głos napięty i chrapliwy. „Boże, czujesz się niesamowicie.”

Teraz granice są zamazane, stawki wyższe, a wszyscy, którzy mnie zdradzili, zaraz się dowiedzą, co się dzieje, gdy nie doceniają Arii Harper.

Zemsta nigdy nie była tak słodka.
Po Jednej Nocy z Alfą

Po Jednej Nocy z Alfą

985.8k Wyświetlenia · Zakończone · Sansa
Jedna noc. Jeden błąd. Całe życie konsekwencji.

Myślałam, że czekam na miłość. Zamiast tego, zostałam zgwałcona przez bestię.

Mój świat miał rozkwitnąć podczas Festiwalu Pełni Księżyca w Moonshade Bay – szampan buzujący w moich żyłach, zarezerwowany pokój hotelowy dla mnie i Jasona, abyśmy wreszcie przekroczyli tę granicę po dwóch latach. Wślizgnęłam się w koronkową bieliznę, zostawiłam drzwi otwarte i położyłam się na łóżku, serce waliło z nerwowego podniecenia.

Ale mężczyzna, który wszedł do mojego łóżka, nie był Jasonem.

W ciemnym pokoju, zanurzona w duszącym, pikantnym zapachu, który sprawiał, że kręciło mi się w głowie, poczułam ręce – pilne, gorące – palące moją skórę. Jego gruby, pulsujący członek przycisnął się do mojej mokrej cipki, a zanim zdążyłam jęknąć, wbił się mocno, brutalnie rozdzierając moją niewinność. Ból palił, moje ściany zaciskały się, gdy drapałam jego żelazne ramiona, tłumiąc szlochy. Mokre, śliskie dźwięki odbijały się echem z każdym brutalnym ruchem, jego ciało nieustępliwe, aż zadrżał, wylewając się gorąco i głęboko we mnie.

"To było niesamowite, Jason," udało mi się powiedzieć.

"Kto do cholery jest Jason?"

Moja krew zamarzła. Światło przecięło jego twarz – Brad Rayne, Alfa Stada Moonshade, wilkołak, nie mój chłopak. Przerażenie dławiło mnie, gdy zdałam sobie sprawę, co zrobiłam.

Uciekłam, ratując swoje życie!

Ale kilka tygodni później, obudziłam się w ciąży z jego dziedzicem!

Mówią, że moje heterochromatyczne oczy oznaczają mnie jako rzadką prawdziwą partnerkę. Ale nie jestem wilkiem. Jestem tylko Elle, nikim z ludzkiej dzielnicy, teraz uwięzioną w świecie Brada.

Zimne spojrzenie Brada przygniata mnie: „Noszisz moje dziecko. Jesteś moja.”

Nie mam innego wyboru, muszę wybrać tę klatkę. Moje ciało również mnie zdradza, pragnąc bestii, która mnie zrujnowała.

OSTRZEŻENIE: Tylko dla dojrzałych czytelników
Mała Partnerka Alphy Nicholasa

Mała Partnerka Alphy Nicholasa

915.2k Wyświetlenia · W trakcie · Becky j
"Towarzysz jest tutaj!"
Co? Nie—czekaj… o Bogini Księżyca, nie.
Proszę, powiedz mi, że żartujesz, Lex.
Ale ona nie żartuje. Czuję jej podekscytowanie pod skórą, podczas gdy ja czuję tylko strach.
Skręcamy za róg, a zapach uderza mnie jak cios w klatkę piersiową—cynamon i coś niemożliwie ciepłego. Moje oczy przeszukują pokój, aż zatrzymują się na nim. Wysoki. Władczy. Piękny.
I wtedy, równie szybko… on mnie zauważa.
Jego wyraz twarzy się zmienia.
"Cholera nie."
Zawraca—i biegnie.
Mój towarzysz mnie widzi i ucieka.
Bonnie spędziła całe życie, będąc niszczoną i maltretowaną przez najbliższych, w tym przez własną bliźniaczkę. Razem ze swoją najlepszą przyjaciółką Lilly, która również żyje w piekle, planują ucieczkę podczas największego balu roku organizowanego przez inny watahę, ale rzeczy nie idą zgodnie z planem, pozostawiając obie dziewczyny zagubione i niepewne co do swojej przyszłości.
Alfa Nicholas ma 28 lat, jest bez towarzyszki i nie zamierza tego zmieniać. W tym roku to jego kolej na organizację corocznego Balu Błękitnego Księżyca i ostatnią rzeczą, której się spodziewa, jest znalezienie swojej towarzyszki. Jeszcze mniej spodziewa się, że jego towarzyszka będzie o 10 lat młodsza od niego i jak jego ciało zareaguje na nią. Podczas gdy stara się odmówić uznania, że spotkał swoją towarzyszkę, jego świat wywraca się do góry nogami, gdy strażnicy łapią dwie wilczyce biegnące przez jego ziemie.
Gdy zostają mu przyprowadzone, ponownie staje twarzą w twarz ze swoją towarzyszką i odkrywa, że ukrywa ona tajemnice, które sprawią, że będzie chciał zabić więcej niż jedną osobę.
Czy może przezwyciężyć swoje uczucia wobec posiadania towarzyszki, która jest o wiele młodsza od niego? Czy jego towarzyszka będzie go chciała po odczuciu bólu jego nieoficjalnego odrzucenia? Czy oboje będą mogli pracować nad porzuceniem przeszłości i ruszeniem naprzód razem, czy też los ma inne plany i utrzyma ich z dala od siebie?
Gra Przeznaczenia

Gra Przeznaczenia

1.7m Wyświetlenia · Zakończone · Dripping Creativity
Wilczyca Amie jeszcze się nie ujawniła. Ale kogo to obchodzi? Ma dobrą watahę, najlepszych przyjaciół i rodzinę, która ją kocha. Wszyscy, włącznie z Alfą, mówią jej, że jest idealna taka, jaka jest. Aż do momentu, gdy znajduje swojego partnera, a on ją odrzuca. Załamana Amie ucieka od wszystkiego i zaczyna od nowa. Żadnych wilkołaków, żadnych watah.

Kiedy Finlay ją odnajduje, żyje wśród ludzi. Jest zauroczony upartą wilczycą, która odmawia uznania jego istnienia. Może nie jest jego partnerką, ale chce, aby stała się częścią jego watahy, niezależnie od tego, czy jej wilczyca jest ukryta czy nie.

Amie nie potrafi oprzeć się Alfie, który wkracza w jej życie i wciąga ją z powrotem w życie watahy. Nie tylko staje się szczęśliwsza niż od dawna, ale jej wilczyca w końcu do niej przychodzi. Finlay nie jest jej partnerem, ale staje się jej najlepszym przyjacielem. Razem z innymi najwyższymi wilkami w watasze pracują nad stworzeniem najlepszej i najsilniejszej watahy.

Kiedy nadchodzi czas na gry watah, wydarzenie, które decyduje o rankingu watah na następne dziesięć lat, Amie musi zmierzyć się ze swoją starą watahą. Kiedy po raz pierwszy od dziesięciu lat widzi mężczyznę, który ją odrzucił, wszystko, co myślała, że wie, przewraca się do góry nogami. Amie i Finlay muszą dostosować się do nowej rzeczywistości i znaleźć drogę naprzód dla swojej watahy. Ale czy niespodziewane wydarzenia rozdzielą ich na zawsze?
Accardi

Accardi

973.5k Wyświetlenia · Zakończone · Allison Franklin
Obniżył usta do jej ucha. "To będzie miało swoją cenę," wyszeptał, zanim pociągnął jej płatek ucha zębami.
Jej kolana się ugięły i gdyby nie jego uchwyt na jej biodrze, upadłaby. Wsunął swoje kolano między jej uda jako dodatkowe wsparcie, na wypadek gdyby potrzebował rąk gdzie indziej.
"Czego chcesz?" zapytała.
Jego usta musnęły jej szyję, a ona jęknęła, gdy przyjemność, którą przyniosły jego usta, rozlała się między jej nogami.
"Twojego imienia," wyszeptał. "Twojego prawdziwego imienia."
"Dlaczego to takie ważne?" zapytała, po raz pierwszy ujawniając, że jego przypuszczenie było trafne.
Zaśmiał się cicho przy jej obojczyku. "Żebym wiedział, jakie imię wykrzyczeć, gdy znów w ciebie wejdę."


Genevieve przegrywa zakład, na którego spłatę nie może sobie pozwolić. W ramach kompromisu zgadza się przekonać dowolnego mężczyznę, którego wybierze jej przeciwnik, aby poszedł z nią do domu tej nocy. Nie zdaje sobie sprawy, że mężczyzna, którego wskaże przyjaciółka jej siostry, siedzący samotnie przy barze, nie zadowoli się tylko jedną nocą z nią. Nie, Matteo Accardi, Don jednej z największych gangów w Nowym Jorku, nie robi jednonocnych przygód. Nie z nią.
Niewypowiedziana Miłość Prezesa

Niewypowiedziana Miłość Prezesa

485.3k Wyświetlenia · Zakończone · Lily Bronte
„Chcesz mojego przebaczenia?” zapytał, a mój głos zniżył się do niebezpiecznego tonu.

Zanim zdążyłam odpowiedzieć, zbliżył się, nagle górując nade mną, jego twarz była zaledwie kilka centymetrów od mojej. Poczułam, jak wstrzymuję oddech, a moje usta rozchylają się w zaskoczeniu.

„To jest cena za mówienie źle o mnie innym,” wyszeptał, przygryzając moją dolną wargę, zanim zajął moje usta prawdziwym pocałunkiem. Zaczęło się to jako kara, ale szybko przekształciło się w coś zupełnie innego, gdy odpowiedziałam, moja początkowa sztywność topniała w uległość, a potem w aktywne uczestnictwo.

Mój oddech przyspieszył, małe dźwięki uciekały z mojego gardła, gdy eksplorował moje ciało. Jego dotyk był zarówno karą, jak i przyjemnością, wywołując dreszcze, które, jak sądziłam, czuł rezonujące przez swoje własne ciało.

Moja nocna koszula podwinęła się, jego ręce odkrywały coraz więcej mojego ciała z każdym muśnięciem. Oboje byliśmy zgubieni w doznaniach, racjonalne myśli ustępowały z każdą mijającą sekundą...

Trzy lata temu, aby spełnić życzenie jego babci, zostałam zmuszona poślubić Dereka Wellsa, drugiego syna rodziny, która adoptowała mnie dziesięć lat temu. On mnie nie kochał, ale ja potajemnie kochałam go przez cały ten czas.

Teraz trzyletnie małżeństwo kontraktowe dobiega końca, ale czuję, że między mną a Derekiem rozwinęło się jakieś uczucie, którego żadne z nas nie chce przyznać. Nie jestem pewna, czy moje uczucia są słuszne, ale wiem, że nie możemy się sobie oprzeć fizycznie...
Wybrana przez Przeklętego Króla Alfa

Wybrana przez Przeklętego Króla Alfa

335.4k Wyświetlenia · Zakończone · Night Owl
„Żadna kobieta nie opuszcza jego łoża żywa.”
„Ale ja przeżyję.”
Szeptałam to do księżyca, do łańcuchów, do siebie — aż w to uwierzyłam.
Mówią, że Król Alfa Maximus to potwór — zbyt wielki, zbyt brutalny, zbyt przeklęty. Jego łoże to wyrok śmierci, i żadna kobieta nigdy go nie opuściła żywa. Dlaczego więc wybrał mnie?
Grubą, niechcianą omegę. Tę, którą moja własna wataha oddała jak śmieci. Jedna noc z bezlitosnym Królem miała mnie zakończyć. Zamiast tego zrujnowała mnie. Teraz pragnę mężczyzny, który bierze bez litości. Jego dotyk pali. Jego głos rozkazuje. Jego ciało niszczy. A ja wciąż wracam po więcej. Ale Maximus nie zna miłości. Nie zna towarzyszy. Bierze. Posiada. I nigdy nie zostaje.
„Zanim moja bestia pochłonie mnie całkowicie — potrzebuję syna, który przejmie tron.”
Niestety dla niego... nie jestem słabą, żałosną dziewczyną, którą wyrzucili. Jestem czymś o wiele bardziej niebezpiecznym — jedyną kobietą, która może złamać jego klątwę... albo zniszczyć jego królestwo.
W łóżku z jej dupkowatym szefem

W łóżku z jej dupkowatym szefem

318.1k Wyświetlenia · Zakończone · Ellie Wynters
Powrót do domu i znalezienie narzeczonego w łóżku z jej kuzynką powinien ją złamać, ale Blair odmawia się rozpaść. Jest silna, zdolna i zdeterminowana, by iść dalej. Nie planuje jednak topić swoich smutków w zbyt dużej ilości whisky szefa... ani skończyć w łóżku ze swoim bezwzględnym, niebezpiecznie czarującym szefem, Romanem.
Jedna noc. Tylko tyle miało być.
Ale w zimnym świetle dnia odejście nie jest takie łatwe. Roman nie jest człowiekiem, który odpuszcza - szczególnie nie wtedy, gdy zdecydował, że chce więcej. Nie chce Blair tylko na jedną noc. Chce ją, kropka.
I nie ma zamiaru jej puścić.
Uderzyłam mojego narzeczonego—poślubiłam jego miliardowego wroga

Uderzyłam mojego narzeczonego—poślubiłam jego miliardowego wroga

1.3m Wyświetlenia · Zakończone · Jessica C. Dolan
Bycie drugim najlepszym jest praktycznie w moim DNA. Moja siostra dostawała miłość, uwagę, blask reflektorów. A teraz nawet jej przeklętego narzeczonego.
Technicznie rzecz biorąc, Rhys Granger był teraz moim narzeczonym – miliarder, zabójczo przystojny, chodzący mokry sen Wall Street. Moi rodzice wepchnęli mnie w to zaręczyny po tym, jak Catherine zniknęła, i szczerze mówiąc? Nie miałam nic przeciwko. Podkochiwałam się w Rhysie od lat. To była moja szansa, prawda? Moja kolej, by być wybraną?
Błędnie.
Pewnej nocy uderzył mnie. Przez kubek. Głupi, wyszczerbiony, brzydki kubek, który moja siostra dała mu lata temu. Wtedy mnie olśniło – on mnie nie kochał. Nawet mnie nie widział. Byłam tylko ciepłym ciałem zastępującym kobietę, którą naprawdę chciał. I najwyraźniej nie byłam warta nawet tyle, co podrasowana filiżanka do kawy.
Więc uderzyłam go z powrotem, rzuciłam go i przygotowałam się na katastrofę – moich rodziców tracących rozum, Rhysa rzucającego miliarderską furię, jego przerażającą rodzinę knującą moją przedwczesną śmierć.
Oczywiście, potrzebowałam alkoholu. Dużo alkoholu.
I wtedy pojawił się on.
Wysoki, niebezpieczny, niesprawiedliwie przystojny. Taki mężczyzna, który sprawia, że chcesz grzeszyć tylko przez jego istnienie. Spotkałam go tylko raz wcześniej, a tej nocy akurat był w tym samym barze co ja, pijana i pełna litości dla siebie. Więc zrobiłam jedyną logiczną rzecz: zaciągnęłam go do pokoju hotelowego i zerwałam z niego ubrania.
To było lekkomyślne. To było głupie. To było zupełnie nierozsądne.
Ale było też: Najlepszy. Seks. W. Moim. Życiu.
I, jak się okazało, najlepsza decyzja, jaką kiedykolwiek podjęłam.
Bo mój jednonocny romans nie był po prostu jakimś przypadkowym facetem. Był bogatszy od Rhysa, potężniejszy od całej mojej rodziny i zdecydowanie bardziej niebezpieczny, niż powinnam się bawić.
I teraz, nie zamierza mnie puścić.
Ostatnia Szansa Chorej Luny

Ostatnia Szansa Chorej Luny

274.3k Wyświetlenia · W trakcie · Eve Above Story
Byłam idealną córką dla mojego ojca, wychodząc za mąż za Alfę Alexandra dla dobra mojej rodzimej watahy, mimo że Alexander odmówił oznaczenia mnie i nalegał, że nasze małżeństwo to tylko kontrakt. Potem stałam się idealną Luną dla mojego męża Alfy, wciąż mając nadzieję, że pewnego dnia zdobędę jego uczucie i staniemy się prawdziwym mężem i żoną.
Wszystko zmieniło się w dniu, kiedy dowiedziałam się, że moja wilczyca zapadła w stan uśpienia. Lekarz ostrzegł mnie, że jeśli nie oznaczę lub nie odrzucę Alexandra w ciągu roku, umrę. Jednak ani mój mąż, ani mój ojciec nie przejmowali się na tyle, aby mi pomóc.
W mojej rozpaczy podjęłam decyzję, aby przestać być uległą dziewczyną, jakiej ode mnie oczekiwali.
Wkrótce wszyscy nazywali mnie szaloną, ale właśnie tego chciałam — odrzucenia i rozwodu.
Nie spodziewałam się jednak, że mój kiedyś arogancki mąż pewnego dnia będzie błagał mnie, żebym nie odchodziła...
Związana Kontraktem z Alfą

Związana Kontraktem z Alfą

848.1k Wyświetlenia · Zakończone · CalebWhite
Moje idealne życie rozpadło się w jednym uderzeniu serca.
William — mój niesamowicie przystojny, bogaty narzeczony wilkołak, przeznaczony na Deltę — miał być mój na zawsze. Po pięciu latach razem, byłam gotowa stanąć na ślubnym kobiercu i odebrać swoje szczęśliwe zakończenie.
Zamiast tego, znalazłam go z nią. I ich synem.
Zdradzona, bez pracy i tonąca w rachunkach za leczenie mojego ojca, osiągnęłam dno głębiej, niż kiedykolwiek mogłam sobie wyobrazić. Kiedy myślałam, że straciłam wszystko, zbawienie przyszło w formie najbardziej niebezpiecznego mężczyzny, jakiego kiedykolwiek spotkałam.
Damien Sterling — przyszły Alfa Srebrnego Księżycowego Cienia i bezwzględny CEO Sterling Group — przesunął kontrakt po biurku z drapieżną gracją.
„Podpisz to, mała łani, a dam ci wszystko, czego pragnie twoje serce. Bogactwo. Władzę. Zemstę. Ale zrozum to — w chwili, gdy przyłożysz pióro do papieru, stajesz się moja. Ciałem, duszą i wszystkim pomiędzy.”
Powinnam była uciec. Zamiast tego, podpisałam swoje imię i przypieczętowałam swój los.
Teraz należę do Alfy. I on pokaże mi, jak dzika może być miłość.
Powstanie Wygnanej Wilczycy

Powstanie Wygnanej Wilczycy

397.6k Wyświetlenia · Zakończone · Lily
„Biały wilk! Zabij tego potwora!”
Ten ryk zabrał mi osiemnaste urodziny i zniszczył mój świat. Moja pierwsza przemiana miała być chwałą—krew zamieniła błogosławieństwo w hańbę. O świcie nazwali mnie „przeklętą”: wyrzuconą z watahy, porzuconą przez rodzinę, pozbawioną natury. Mój ojciec mnie nie bronił—wysłał mnie na zapomnianą wyspę, gdzie wyrzutki bez wilka były kute na broń, zmuszone do wzajemnego zabijania, aż tylko jeden mógł odejść.
Na tej wyspie poznałam najciemniejsze zakamarki ludzkiej natury i jak zakopać strach w kościach. Niezliczone razy chciałam się poddać—zanurzyć się w fale i nigdy nie wynurzyć—ale oskarżające twarze, które nawiedzały moje sny, popychały mnie z powrotem ku czemuś zimniejszemu niż przetrwanie: zemście. Uciekłam, i przez trzy lata ukrywałam się wśród ludzi, zbierając sekrety, ucząc się poruszać jak cień, ostrząc cierpliwość na precyzję—stając się ostrzem.
Potem, pod pełnym księżycem, dotknęłam krwawiącego nieznajomego—i mój wilk powrócił z przemocą, która uczyniła mnie całą. Kim on był? Dlaczego mógł obudzić to, co myślałam, że umarło?
Jedno wiem: teraz jest ten czas.
Czekałam na to trzy lata. Sprawię, że wszyscy, którzy mnie zniszczyli, zapłacą—i odzyskam wszystko, co mi skradziono.