Rozdział 140 Pomożesz mi, prawda?

„Ty... ty... jak możesz tak mówić do starszych?” Stanley jąkał się, głos mu drżał.

Thea skuliła się za nim, nie odważając się powiedzieć ani słowa.

W każdy inny dzień, gdyby tak skarcili Dianę, natychmiast by przeprosiła. Ale dzisiaj... coś było inaczej. Czy Mandy w końcu popchnęła ją za daleko?

...

Zaloguj się i kontynuuj czytanie