Rozdział 141 Przygotowanie do pozwania

Oczy Diany płonęły czerwienią z wściekłości. Oczy Dereka również były obwiedzione czerwienią, ale to było tylko udawanie.

Jej rzęsy błyszczały - nie z żalu, lecz z gniewu. Klatka piersiowa Dereka unosiła się i opadała gwałtownie, tak samo celowo jak jego coraz mocniejszy uścisk na jej dłoni. "Diano...

Zaloguj się i kontynuuj czytanie