Rozdział 197 Mikołaj jest aniołem

Diana była wyczerpana. Nicholas przeniósł ją na kanapę, a ona zasnęła w jego ramionach, nawet się nie poruszywszy.

Kiedy obudziła się następnego ranka, przez chwilę myślała, że jest w domu. Przewróciła się na bok, a jej ręce instynktownie oplotły tors Nicholasa.

Potem coś wydało się nie tak. Łóżko...

Zaloguj się i kontynuuj czytanie