Rozdział 214 Ślub po wyleczeniu

„Ty… ty mówisz bzdury!” Ręka Emily drżała, gdy wskazywała na Dianę, jej głos był tak ostry, że mógł przeciąć powietrze.

Emily zawsze uważała Dianę za nic więcej niż frywolną głupią – kogoś, kto goni za mężczyznami i spędza dni, malując twarz w dziwne, teatralne maski. Nigdy w życiu nie wyobrażała s...

Zaloguj się i kontynuuj czytanie