Rozdział 222 Nikt nie odważy się cię skrzywdzić

"Nie ma problemu. Zabiorę to do domu, przeczytam i potem omówimy warunki," powiedział Marc, już sięgając po umowę.

Diana wyciągnęła rękę, przyciskając teczkę do stołu manicured palcem. "Przeczytać co? Nie ufasz mi... czy nie ufasz Nicholasowi? Jego sekretarka to sporządziła. Jeśli nie podpiszesz, z...

Zaloguj się i kontynuuj czytanie