Rozdział 282 Rekolekcje

Schody wydawały się nie mieć końca. Po pół godzinie marszu, Diana straciła rachubę, ile razy robiła przerwy, a końca wciąż nie było widać.

„Czy ta góra naprawdę jest taka wysoka?” Diana przykucnęła na ziemi, czując, że brakuje jej tchu.

Nagle Nicholas przykucnął, „Wskakuj.”

Diana spojrzała na nie...

Zaloguj się i kontynuuj czytanie